AktualnościMakroDepartament Sprawiedliwości apeluje do Sądu Najwyższego o przywrócenie wspieranej przez Trumpa zasady USPS dotyczącej głosowania pocztowego przed wysyłką kart

Departament Sprawiedliwości apeluje do Sądu Najwyższego o przywrócenie wspieranej przez Trumpa zasady USPS dotyczącej głosowania pocztowego przed wysyłką kart

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Generalny solicitor D. John Sauer złożył wniosek awaryjny, wzywając Sąd Najwyższy do uchylenia nakazu sędzi Indiry Talwani blokującego zasadę USPS dotyczącą głosowania pocztą.
  • Zasada wymaga, aby urzędnicy wyborczy szczebla stanowego i lokalnego uzyskali zatwierdzenie USPS projektów kopert do głosowania oraz wczytali imię, adres i kod kreskowy każdego wyborcy do portalu rządowego przed wysyłką kart.
  • Karolina Północna ma rozpocząć wysyłkę kart do głosowania już 4 września, a Alabama 9 września, co tworzy bardzo napięty harmonogram decyzji Sądu.
  • Sędzia Talwani uznała, że Kongres nie przekazał USPS żadnych uprawnień do regulowania poczty wyborczej oraz że akta sprawy nie zawierają dowodów na oszukańcze głosowanie korespondencyjne ani pocztowe.
  • Administracja broniła zasady, porównując karty do głosowania do prochów pochowanych osób i makiet materiałów wybuchowych jako „wrażliwej” poczty objętej już specjalnymi regułami obsługi USPS.
Departament Sprawiedliwości apeluje do Sądu Najwyższego o przywrócenie wspieranej przez Trumpa zasady USPS dotyczącej głosowania pocztowego przed wysyłką kart

Departament Sprawiedliwości zwrócił się do Sądu Najwyższego o pozwolenie na wprowadzenie zasady, która pozwoliłaby Służbie Pocztowej Stanów Zjednoczonych odrzucać głosy nadane pocztą, składając awaryjny apelacja w momencie, gdy stany przygotowują się do rozpoczęcia wysyłki kart do głosowania przed wyborami środkowoadministracyjnymi 3 listopada. Wniosek trafił na tzw. docket awaryjny („cień”), na którym spory rozpatrywane są zazwyczaj w przyspieszonym trybie, bez pełnej argumentacji pisemnej ani rozprawy ustnej — miejsce to w ostatnich cyklach coraz częściej stawało się punktem zapalnym sporów sądowych związanych z wyborami.

W czwartek generalny solicitor D. John Sauer złożył wniosek awaryjny, w którym poprosił sędziów o uchylenie tymczasowego nakazu wydanego w zeszłym tygodniu przez sędzię Sądu Okręgowego Indirę Talwani, mianowaną przez Obamę, orzekającą w Dystrykcie Massachusetts. Jej nakaz zablokował zasadę USPS wynikającą z marcowego dekretu prezydenta Donalda Trumpa nakładającego ostrzejsze wymagania na głosy wysyłane pocztą. Dekret ten już wcześniej stał się przedmiotem licznych pozwów ze strony stanów i organizacji broniących praw wyborczych, co czyni ten spór częścią szerszego starcia o to, kto kontroluje mechanikę wyborów federalnych — kwestię, którą Klauzula Wyborcza Konstytucji w dużej mierze powierza stanom i Kongresowi.

Czas odgrywa kluczową rolę w wniosku rządu. Zgodnie z wnioskiem Karolina Północna ma rozpocząć wysyłkę kart do głosowania już 4 września, a Alabama 9 września. Sauer ostrzegł, że gdy koperty trafią do obiegu pocztowego, „nie ma sposobu, by je odzyskać”. Skrócony harmonogram oznacza, że sędziowie mogą zostać poproszeni o działanie w ciągu kilku dni, a to, co postanowią — lub czego zdecydują się nie rozstrzygać — w praktyce ustali zasady głosowania pocztowego w pierwszych stanach wysyłających karty.

Sauer przedstawił zasadę USPS odrzuconą przez Talwani jako działanie o charakterze minimalnym, mówiąc sądowi, że nakłada ona jedynie „umiarkowane wymagania dotyczące projektu koperty i informacji o adresacie” na głosy wysyłane pocztą. Upierał się, że zasada ta „reguluje pocztę amerykańską, a nie wybory federalne” i pozostawia stanom decydującą rolę w ustalaniu, kto ma prawo głosu.

Zgodnie z zasadą urzędnicy wyborczy szczebla stanowego i lokalnego muszą przedstawić projekty kopert do głosowania do zatwierdzenia przez Służbę Pocztową Stanów Zjednoczonych, a następnie wczytać imię, adres i kod kreskowy każdego wyborcy do portalu prowadzonego przez rząd, zanim jakiekolwiek karty zostaną wysłane. Urzędnicy wyborczy w kilku stanach oświadczyli, że spełnienie takich wymogów dotyczących wczytywania danych i zatwierdzania projektów w krótkim czasie stwarza poważne przeszkody logistyczne. Gdy urzędnicy nie sprostają tym wymaganiom, „USPS nie wyśle kart wyborcom”, zaznaczyła Talwani w swoim orzeczeniu.

Administracja Trumpa broniła zasady, porównując karty do głosowania do prochów pochowanych osób i makiet materiałów wybuchowych, argumentując, że wszystkie one są „wrażliwą” pocztą już objętą specjalnymi regułami obsługi USPS.

Talwani odrzuciła to rozumowanie, wydając tymczasowy nakaz. Napisała, że żadna ze stron nie wskazała „żadnej delegacji dokonanej przez Kongres, która pozwalałaby USPS regulować pocztę wyborczą”, i uznała, że strony zaskarżające prawdopodobnie udowodnią niekonstytucyjność zasady. Akt sprawy, dodała, „nadal nie zawiera żadnych dowodów na oszukańcze głosowanie korespondencyjne ani pocztowe”. Sprawa jest jednym z kilku sporów dotyczących procedur wyborczych rozpatrywanych przez sądy przed wyborami środkowoadministracyjnymi, a reakcja sędziów w tej kwestii może ukształtować to, jak daleko idącego poszanowania będą pozbawione agencje federalne przy ustalaniu reguł dotykających procesu wyborczego.