AktualnościSurowce i ForexAtaki na rafinerie pogłębiają globalny niedobór oleju napędowego | OilPrice.com

Ataki na rafinerie pogłębiają globalny niedobór oleju napędowego | OilPrice.com

Autor: OilPrice.com·

Najważniejsze informacje

  • Kontrakty terminowe na olej napędowy w USA odnotowały najsilniejszy wzrost od lipca, rosnąc o 7,4% do 4,19 USD za galon, a średnie ceny detaliczne osiągnęły 5,32 USD za galon, wobec 3,71 USD rok wcześniej.
  • Spread 3-2-1 crack, kluczowy benchmark rentowności rafinacji, wzrósł do ponad 70 USD za baryłkę, znacznie powyżej zwyczajowego poziomu poniżej 20 USD za baryłkę.
  • Zapasy oleju napędowego w USA spadły do najniższego sezonowego poziomu od trzech dekad, ograniczając możliwości największego na świecie eksportera ropy i paliw do zwiększania dostaw na rynki globalne.
  • Zakaz eksportu oleju napędowego z Rosji nie ma zostać zniesiony do 2027 roku, co utrzymuje znaczną część globalnej podaży poza rynkiem przez dłuższy czas.
  • U.S. Energy Information Administration ostrzegła, że część produkcji ropy na Bliskim Wschodzie może pozostać wstrzymana aż do 2027 roku, sygnalizując przedłużające się zacieśnienie podaży ropy i paliw.
Ataki na rafinerie pogłębiają globalny niedobór oleju napędowego | OilPrice.com

Ceny oleju napędowego gwałtownie wzrosły na początku tego tygodnia po kolejnym ukraińskim ataku na rosyjską rafinerię oraz ataku Hutich na saudyjską instalację rafineryjną. Globalna podaż paliw jest już zachwiana, a dalsze zakłócenia w pracy rafinerii prawdopodobnie pogorszą sytuację tuż przed sezonem szczytowego popytu, kiedy zwykle wyższe zużycie napędzają zbiory w rolnictwie oraz gromadzenie zapasów na zimowe ogrzewanie.

Reuters podał w poniedziałek, że marże rafineryjne w Europie wzrosły o 10% z już podwyższonego poziomu, a rafinerie na całym świecie notują zyski na rekordowych poziomach w warunkach zacieśniającej się podaży wywołanej wojną na Bliskim Wschodzie i atakami ukraińskich dronów na rosyjską sieć rafineryjną.

W Stanach Zjednoczonych — jak podał raport — kontrakty terminowe na olej napędowy w poniedziałek odnotowały najsilniejszy wzrost od lipca, rosnąc o 7,4% do 4,19 USD za galon. Dane AAA pokazały, że średnia cena detaliczna oleju napędowego wyniosła we wtorek 5,32 USD za galon, wobec 4,88 USD miesiąc wcześniej i 3,71 USD rok wcześniej.

Olej napędowy często określa się jako siłę napędową gospodarki. Zasilają go transport towarowy, rolnictwo i ogrzewanie zimą. Ciężarówki przewożą około 70% całego tonażu ładunków w Stanach Zjednoczonych, co sprawia, że olej napędowy jest niemal powszechnym kosztem pośrednim w przemieszczaniu towarów. Jeśli ceny pozostaną podwyższone przez dłuższy czas, dodatkowe koszty są zwykle przenoszone na konsumentów, zwiększając presję inflacyjną w szerszej gospodarce.

„Marże rafineryjne pozostają wysokie, ponieważ każda dodatkowa baryłka produktu stała się znacznie cenniejsza niż każda dodatkowa baryłka surowej ropy” — powiedział w tym tygodniu Sumit Ritolia, główny analityk Kpler ds. podaży rafineryjnej i modelowania, w rozmowie z The Wall Street Journal.

Marże rafineryjne biją w tym roku rekordy. The Wall Street Journal podał, że spread 3-2-1 crack, powszechnie stosowany benchmark odzwierciedlający ekonomię przerobu trzech baryłek ropy na dwie baryłki benzyny i jedną baryłkę oleju napędowego, wzrósł do ponad 70 USD za baryłkę, podczas gdy zwykły poziom wynosi mniej niż 20 USD za baryłkę.

Rafinerie pracowały przy wyjątkowo wysokim wykorzystaniu mocy, aby zrekompensować utratę podaży z Bliskiego Wschodu i Rosji, ale istnieją wyraźne ograniczenia tego, jak bardzo mogą zwiększyć produkcję. „Wykorzystanie rafinerii powyżej 90-95% oznacza po prostu, że pozostaje bardzo niewiele elastyczności operacyjnej” — powiedział Ritolia w rozmowie z The Wall Street Journal.

Exxon i Chevron ostatnio raportowały wskaźniki wykorzystania na poziomie 95% do 97%, podczas gdy Shell podał wykorzystanie powyżej 100%. Rafinerie wchodzą teraz w sezon konserwacyjny, który ma znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw paliw, ale jednocześnie tymczasowo ograniczy produkcję i może podnieść ceny.

Europa również mierzy się z własnym niedoborem zdolności rafineryjnych. Rafinerie na kontynencie zamykano przez lata, gdy rządy krajowe oraz instytucje Unii Europejskiej realizowały program dekarbonizacji oparty na masowej elektryfikacji transportu. Taka transformacja nie dokonała się w pełni, przez co popyt na paliwa węglowodorowe pozostaje wysoki, podczas gdy krajowa podaż spadła. W rezultacie UE stała się jeszcze bardziej zależna od globalnych rynków energii, a jej rachunek importowy wzrósł.

Analitycy oczekują obecnie, że marże rafineryjne pozostaną wyraźnie powyżej normy do końca roku. Nawet jeśli wojna na Bliskim Wschodzie zakończyłaby się jutro — co wydaje się mało prawdopodobne — przywrócenie równowagi podaży zajęłoby jeszcze trochę czasu, a rosyjski zakaz eksportu oleju napędowego nie ma zostać zniesiony do 2027 roku.

Chiny, które pomogły zapobiec gwałtownemu wzrostowi globalnych notowań terminowych ropy, ograniczając import, nie są postrzegane jako kraj, który odegra podobną rolę na rynku paliw. Państwo utrzymało ograniczenia eksportowe, choć nieco je złagodziło, pozwalając rafineriom eksportować więcej paliw w sierpniu. Tymczasowe poluzowanie limitów obowiązuje w tym miesiącu, a rafinerie będą mogły przenieść część wolumenu na wrzesień, jeśli nie zabezpieczą umów zakupu na całą przydzieloną pulę.

Nie pomoże to w globalnym niedoborze paliw, podobnie jak rekordowy eksport USA nie rozwiązał problemu, mimo że częściowo wypełnił lukę po Rosji i Bliskim Wschodzie. Jednocześnie w samych Stanach Zjednoczonych zapasy oleju napędowego spadły do najniższego poziomu o tej porze roku od 30 lat — podał Reuters w relacji o rekordowych cenach diesla. Oznacza to, że największy eksporter ropy i paliw na świecie ma ograniczone możliwości dalszego zwiększania wysyłek do rynków o dużym zapotrzebowaniu na energię.

Dodatkowo U.S. Energy Information Administration poinformowała na początku tego tygodnia, że część produkcji ropy na Bliskim Wschodzie może pozostać wstrzymana aż do 2027 roku, a być może nawet do końca roku. Wskazuje to na przedłużające się zacieśnienie podaży zarówno ropy, jak i paliw.

Taki trend może przyspieszyć elektryfikację transportu, ale z drugiej strony wyższe koszty paliw mogą także osłabić popyt na pojazdy elektryczne, jeśli inflacja rozprzestrzeni się na kolejne branże, w tym produkcję i sprzedaż EV.

Autor: Irina Slav dla Oilprice.com