Gospodarka oparta na deportacjach uderza w amerykańskich pracowników wraz ze znikaniem miejsc pracy, ostrzega czołowy ekonomista
Najważniejsze informacje
- •Gospodarka USA straciła 23 000 miejsc pracy w lipcu, podczas gdy stopa bezrobocia spadła — wzór, który ekonomiści łączą z kurczeniem się siły roboczej spowodowanym nasilającą się polityką deportacji.
- •Około 200 000 pracowników straciło tymczasowy status chroniony pod koniec lipca, a kolejnych 400 000 wenezuelskich pracowników w domach opieki, hotelarstwie i budownictwie ma stracić prawo do pracy w październiku.
- •Imigranci stanowili 28% bezpośrednich pracowników opiekuńczych w USA w 2022 roku, w porównaniu z 21% w 2011 roku, co czyni sektory ochrony zdrowia i pomocy społecznej szczególnie narażonymi na redukcje zatrudnienia.
- •Badania ekonomistek Chloe East i Elizabeth Cox wykazały, że na każdych sześciu nieudokumentowanych pracowników płci męskiej wypchniętych z rynku pracy, jeden urodzony w USA mężczyzna również tracił zatrudnienie, przy czym budownictwo zostało dotknięte najciężej.
- •Opiekunowie rodzinni świadczą już nieodpłatną opiekę o szacunkowej wartości 1 biliona dolarów rocznie — obciążenie, które według ekonomistów rośnie gwałtownie w miarę jak brakuje płatnych opiekunów, powodując, że coraz więcej Amerykanów całkowicie opuszcza rynek pracy.

W miarę jak administracja Trumpa kontynuuje usuwanie setek tysięcy pracowników ze Stanów Zjednoczonych, amerykańscy pracownicy nie po prostu zajmują opuszczonych stanowisk. Te miejsca pracy wydają się znikać razem z odchodzącymi pracownikami — dynamika, która według ekonomistów pomaga wyjaśnić zagadkowy lipcowy raport o rynku pracy.
Gospodarka USA straciła 23 000 miejsc pracy w zeszłym miesiącu, jednak stopa bezrobocia spadła wraz ze zmniejszeniem się ogólnej siły roboczej. Według Diane Swonk, głównej ekonomistki w KPMG, nasilająca się polityka deportacji może być kluczem do tego paradoksu. Tendencja ta stanowi wyraźne odejście od lat powięc pandemicznego ożywienia, kiedy to imigracja była głównym motorem wzrostu siły roboczej, pomagając zrównoważyć falę przejść na emeryturę powojennego wyżu demograficznego i zapobiegając dalszemu spadkowi wskaźników aktywności zawodowej.
Ochrona zdrowia, która od trzech lat stanowiła fundament w innym przypadku słabego rynku pracy, w lipcu stworzyła zaledwie 22 000 nowych miejsc — znacznie poniżej średniego miesięcznego wzrostu na poziomie 36 000 w poprzednim roku. Usługi pomocy społecznej, w tym żłobki i programy wsparcia dla osób starszych i niepełnosprawnych, również wyhamowały.
„To są sektory zdominowane przez siłę roboczą imigrancką," powiedziała Swonk w rozmowie z Fortune.
W 2022 roku imigranci stanowili 28% bezpośrednich pracowników opiekuńczych w USA, w porównaniu z 21% w 2011 roku, zgodnie z danymi PHI — organizacji badawczej zajmującej się bezpośrednią siłą roboczą opiekuńczą. W miarę starzenia się społeczeństwa branża prognozuje potrzebę obsadzenia niemal miliona nowych stanowisk w nadchodzącej dekadzie — projekcja popytu, która teraz wchodzi w bezpośredni konflikt z usuwaniem pracowników, którzy obecnie zajmują wiele z tych stanowisk.
Wiele z tych ról było w rękach około 200 000 osób, których tymczasowy status chroniony (TPS) został cofnięty pod koniec lipca, jak zauważyła Swonk. Dodatkowo 400 000 wenezuelskich pracowników, skoncentrowanych w domach opieki, branży hotelarskiej i budownictwie, ma stracić prawo do pracy w październiku, tworząc sekwencyjny potok zakłóceń na rynku pracy w wielu sektorach.
Czasowanie pogarsza problem. Zakłócenia na rynku pracy zbiegają się z redukcjami Medicaid na poziomie stanowym — największego płatnika usług długoterminowej opieki.
„Nawet jeśli niektórzy pracodawcy tracą tych pracowników, nie będziemy w stanie pozwolić sobie na zastąpienie ich przy wynagrodzeniach, które są konieczne," ostrzegła Swonk. „To oznacza racjonowanie lub więcej osób świadczących nieodpłatną opiekę w domu."
To nieodpłatna opieka jest momentem, w którym ciężar ekonomiczny przenosi się na pracowników urodzonych w USA. Według najnowszego raportu AARP „Valuing the Invaluable", opiekunowie rodzinni świadczą już rocznie nieodpłatną opiekę o szacunkowej wartości 1 biliona dolarów, a 59 milionów Amerykanów poświęca średnio 27 godzin tygodniowo — co odpowiada pracy około 24 milionów pracowników na pełny etat.
Swonk stwierdziła, że to obciążenie rośnie szybko i rozprzestrzenia się na różne zawody, zauważając, że nieodpłatna opieka nad osobami starszymi „wzrosła bardzo drastycznie i dotyczy każdej profesji."
W miarę jak dostępnych jest coraz mniej płatnych opiekunów, więcej Amerykanów zostaje w domach, by samodzielnie świadczyć opiekę, co dodatkowo zmniejsza siłę roboczą bez odnotowywania ich jako bezrobotnych. „Jeśli nie uczestniczą na rynku pracy," wyjaśniła Swonk, „nie zostaną wliczeni do kategorii bezrobotnych." Stąd niższa stopa bezrobocia.
Bill Adams, główny ekonomista ds. USA w Fifth Third Bank, rozpoznał ten sam wzór, opisując spadającą stopę bezrobocia jako spadającą „z niewłaściwego powodu." Napisał: „Imigracja rekompensowała starzenie się siły roboczej w pierwszych latach powięc pandemicznej ekspansji, ale to już się nie dzieje."
Poza gospodarką opiekuńczą dowody stale się nawarstwiają, że pracownicy urodzeni w USA nie wchłaniają miejsc pracy zwolnionych przez imigrantów. Analiza danych spisowych przeprowadzona przez National Association of Home Builders wykazała, że imigranci stanowią 26,3% amerykańskiej siły roboczej w budownictwie — około jednego na trzech fachowców. Gdy wykonawcy tracą wystarczająco wielu pracowników, by opóźnić projekty, popyt na pozostałą siłę roboczą przy tych projektach może spaść wraz z nimi — dynamika, która grozi również pogłębieniem przewlekłego niedoboru podaży mieszkań w kraju.
Badania ekonomistek Chloe East i Elizabeth Cox, analizujące eskalację egzekwowania prawa imigracyjnego podczas drugiej kadencji Trumpa, wykazały, że obszary z większym wzrostem aresztowań ICE odnotowały spadek zatrudnienia wśród prawdopodobnie nieudokumentowanych imigrantów. Pracownicy urodzeni w USA jednak nie wypełnili tej luki. Zamiast tego również stracili grunt: na każdych sześciu nieudokumentowanych pracowników płci męskiej wypchniętych z rynku pracy, jeden urodzony w USA mężczyzna również tracił zatrudnienie. Najciężej dotknięte było budownictwo, gdzie zatrudnienie wśród urodzonych w USA mężczyzn z wykształceniem co najwyżej średnim spadło o 3% po nasileniu działań egzekucyjnych ICE.
„Pracownicy urodzeni za granicą i w kraju uzupełniają się wzajemnie, a nie stanowią wyłącznie substytutów," powiedziała Swonk. „Wpływają na całe ekosystemy regionalnych gospodarek."