AktualnościMakroSenator republikanin John Curtis zrywa z Trumpem w sprawie nieautoryzowanej wojny w Iranie, wskazując na echa Wietnamu

Senator republikanin John Curtis zrywa z Trumpem w sprawie nieautoryzowanej wojny w Iranie, wskazując na echa Wietnamu

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Senator John Curtis z Utah otwarcie skrytykował wojnę Donalda Trumpa w Iranie, co stanowi rzadki przejaw zerwania z prezydentem wewnątrz Partii Republikańskiej.
  • Curtis argumentował, że konfliktowi brakuje autoryzacji Kongresu i że Kongres powinien określić warunki wojny w ramach swoich konstytucyjnych uprawnień wojennych.
  • Według Departamentu Obrony od rozpoczęcia wojny pod koniec lutego zginęło 28 amerykańskich żołnierzy, a ponad 750 zostało rannych.
  • Curtis stwierdził, że wojna przyczynia się do wzrostu cen paliwa i żywności, co jego zdaniem wpłynie na wybory midterm.
  • Konflikt trwa już prawie sześć miesięcy — znacznie dłużej niż 60-dniowy limit określony w rezolucji o uprawnieniach wojennych z 1973 roku.
Senator republikanin John Curtis zrywa z Trumpem w sprawie nieautoryzowanej wojny w Iranie, wskazując na echa Wietnamu

Senator John Curtis z Utah, należący do Partii Republikańskiej, złamał szeregi wobec prezydenta Donalda Trumpa, otwarcie krytykując jego unilateralną wojnę w Iranie — rzadki przejaw buntu, który uczynił z Utah miejsce wyjątkowego sprzeciwu wewnątrz własnej partii prezydenta. Utah należy do stanów, które w wyborach prezydenckich najstabilniej popierają republikanów, co dodatkowo podkreśla, jak nietypowe jest tak otwarte niezadowolenie w łonie partii.

Według Salt Lake Tribune Curtis był nastolatkiem podczas wojny w Wietnamie i do dziś pamięta, jak do wojska powoływano sąsiadów, ledwie o kilka lat starszych od niego. Przypomniał też, że uczestniczył kiedyś w zgromadzeniu Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, podczas którego grupa siedmiu młodych mężczyzn ciągnęła słomki, aby zdecydować, kto podejmie misję LDS, podczas gdy pozostali zostaną wysłani do Wietnamu.

Obecnie, blisko sześć miesięcy po rozpoczęciu konfliktu zbrojnego w Iranie — wszczętego bez autoryzacji Kongresu — Curtis mówi, że w porażkach wojny Trumpa dostrzega echa wietnamskiej katastrofy. Wojna w Iranie, jego zdaniem, „to wielka sprawa” właśnie z powodu braku autoryzacji Kongresu dla tego konfliktu.

„[Wojna w Wietnamie] była sytuacją najbliższą kryzysowi konstytucyjnemu, jaki ten kraj przeżył, ponieważ byliśmy w stanie wojny, a Kongres nigdy nie wypowiedział wojny” — powiedział Curtis. „To nie była mała wojna. Straciliśmy zbyt wielu ludzi; nawet ci, którzy wrócili do domu, wracali bardzo złamani”. Kongres nie wypowiedział formalnie wojny również w Wietnamie — konflikt ten prowadzono na podstawie rezolucji w Zatoce Tonkijskiej z 1964 roku — a ostatnią wojną, którą Kongres formalnie wypowiedział, pozostaje II wojna światowa.

Departament Obrony informuje, że od rozpoczęcia wojny pod koniec lutego zginęło 28 amerykańskich żołnierzy, a ponad 750 zostało rannych. Wśród ofiar — jak donosi Salt Lake Tribune — jest student studiów magisterskich Southern Utah University i porucznik armii amerykańskiej Tyler James Feehan, który zginął podczas irańskiego ataku na bazę wojskową w Jordanii.

Mimo ofiar śmiertelnych i rannych Kongres — jak powiedział Curtis — nie wykonał swego konstytucyjnego obowiązku i nie określił warunków wojny, a Trump jego zdaniem popełnił błąd, rozpoczynając wojnę bez tej zgody. Obowiązek ten wynika z artykułu I Konstytucji, który powierza Kongresowi władzę wypowiadania wojny, oraz z rezolucji o uprawnieniach wojennych z 1973 roku (War Powers Resolution) — uchwalonej nad wetem prezydenta Richarda Nixona, gdy wojna w Wietnamie dobiegała końca — nakazującej prezydentom powiadomienie Kongresu w ciągu 48 godzin od zaangażowania sił zbrojnych i zakończenie nieautoryzowanych działań w ciągu 60 dni; próg ten konflikt w Iranie przekroczył już miesiące temu.

„Nie mogę nic z tego cofnąć — ale mogę nalegać, by Kongres stanął na wysokości zadania i określił warunki wojny” — powiedział Curtis. Dodał, że wojna przyczyniła się także do wzrostu kosztów ponoszonych przez wyborców — w tym wyższych cen paliwa i żywności — co „bez wątpienia” odbije się na wyborach midterm.

Gdy Trump rozpoczynał wojnę pod koniec lutego, obiecywał szybką i sprawną operację. Prawie pół roku później konflikt trwa nadal, a sfrustrowani ludzie z kręgów republikanów poszukują strategii wyjścia, która się nie zmaterializowała. Frustracja wyborców wojną oraz wyższymi cenami paliwa i żywności, które ona ze sobą niesie, sprawiła, że dla republikanów atmosfera przed wyborami midterm jest równie zła, jak była „po Watergate”.

We wtorek analityk danych CNN Harry Enten omówił nowy sondaż Reuters/Ipsos, z którego wynika, że wskaźnik poparcia Trumpa jest o 31 punktów w minuse — poziom porównywalny z najgorszymi dniami byłego prezydenta George’a W. Busha.

Curtis powiedział, że wyborcy zawsze w pewnym stopniu nie ufali waszyngtońskim politykom, „ale teraz odnosi się wrażenie, że jest to coś większego”.