Zadłużanie się konsumentów w USA odbiło w czerwcu, ale utrzymują się sygnały napięcia zadłużeniowego
Najważniejsze informacje
- •Łączny dług konsumencki w USA osiągnął w czerwcu 2025 r. 5,17 bln USD, a całkowity dług gospodarstw domowych wraz z hipotekami wynosił rekordowe 18,2 bln USD na koniec I kwartału 2025 r.
- •Nadwyżkowe oszczędności z okresu pandemii, które osiągnęły szczyt 2,1 bln USD w sierpniu 2021 r., zostały całkowicie wyczerpane do marca 2024 r. według szacunków Fed z San Francisco.
- •Wskaźnik opóźnień w spłacie kart kredytowych osiągnął w najnowszych danych 13,1 proc., najwyżej od późnej fazy Wielkiej Recesji, a pogorszenie postępowało szybciej niż w latach 2007–2010.
- •Wzrost kredytów nieodnawialnych utrzymuje się ostatnio w pobliżu 2 proc., wobec około 5 proc. przed pandemią, co wskazuje na ograniczenie wydatków na większe zakupy.
- •Subindeks egzekucji hipotecznych LegalShield wzrósł rok do roku o 20,3 proc., osiągając najwyższy poziom od marca 2020 r., podczas gdy krajowe składki na ubezpieczenie właścicieli domów wzrosły o 70 proc. między 2019 a 2025 r.

Zadłużanie się konsumentów w USA odbiło w czerwcu, ale utrzymują się sygnały napięcia zadłużeniowego
Amerykanie najwyraźniej wykorzystali zwroty podatkowe do spłaty sald kart kredytowych w maju, by następnie ponownie zwiększyć zadłużenie w czerwcu. Choć niektórzy analitycy uznają to odbicie za dowód na odporność konsumenta, który nadal chce się zadłużać i wydawać, szersze dane wskazują na bardziej niepokojący trend.
Czerwcowe dane o zadłużeniu
Zadłużenie odnawialne — odzwierciedlające głównie niespłacone salda kart kredytowych — spadło w maju o 4,7 proc. W czerwcu odbiło, rosnąc o 6,8 mld USD, co oznacza wzrost miesiąc do miesiąca o 6 proc., według najnowszych danych Rezerwy Federalnej.
Łączny dług konsumencki wzrósł w czerwcu o 14,2 mld USD, do 5,17 bln USD. Statystyki Rezerwy Federalnej dotyczące długu konsumenckiego obejmują zadłużenie na kartach kredytowych, kredyty studenckie i samochodowe, ale nie uwzględniają kredytów hipotecznych. Gdy doliczyć hipoteki, amerykańskie gospodarstwa domowe mają rekordowy poziom zadłużenia. Na koniec I kwartału 2025 r. całkowity dług gospodarstw domowych wynosił 18,2 bln USD.
Majowy spadek zadłużenia odnawialnego zbiegł się z sezonem zwrotów podatkowych, co prawdopodobnie wyjaśnia gwałtowny, jednomiesięczny spadek sald kart kredytowych, ponieważ wiele gospodarstw domowych wykorzystuje zwroty podatkowe do redukcji zadłużenia. Jednak majowy spadek odzwierciedla także szerszy trend: wzrost zadłużenia konsumenckiego wyraźnie wyhamował w ciągu ostatniego roku, co może oznaczać, że konsumenci zbliżają się do limitów kart kredytowych.
Wzrost zadłużenia nieodnawialnego pozostaje słaby
Salda kredytów nieodnawialnych, obejmujących finansowanie samochodów, kredyty studenckie i inne większe zakupy, wzrosły w czerwcu umiarkowanie o 7,4 mld USD — o 2,3 proc. Obecnie zadłużenie nieodnawialne wynosi 3,81 bln USD.
Wzrost kredytów nieodnawialnych jest słaby od ponad roku. Przed pandemią średnio wynosił około 5 proc., a w ostatnich miesiącach utrzymuje się w pobliżu 2 proc. To spowolnienie sugeruje, że konsumenci ograniczyli wydatki na większe zakupy, aby pokryć rosnące koszty codziennych potrzeb. Wznowienie spłat federalnych kredytów studenckich w październiku 2023 r., po ponad trzyletniej przerwie, również przekierowało przepływy pieniężne gospodarstw domowych na obsługę zadłużenia zamiast na nowe zakupy.
Biorąc pod uwagę, że wydatki konsumpcyjne odpowiadają za około dwie trzecie aktywności gospodarczej USA, każdy trwały spadek siły nabywczej konsumentów stanowi istotne ryzyko gospodarcze. Nawet jeśli zadłużanie odbiło w czerwcu, nie musi to oznaczać wzrostu zaufania konsumentów, jak sugerują niektórzy analitycy. Równie dobrze może to oznaczać, że gospodarstwa domowe znajdujące się pod presją polegają na kartach kredytowych, aby związać koniec z końcem. Tymczasowa ulga wynikająca ze zwrotów podatkowych dała jedynie krótką wytchnienie.
Oszczędności z okresu pandemii wyczerpane
W czasie pandemii, mając dostęp do świadczeń stymulacyjnych i pozostając w domach, Amerykanie agresywnie spłacali salda kart kredytowych. Zadłużenie odnawialne spadło poniżej 1 bln USD w 2020 r. Jednocześnie wskaźnik oszczędności osobistych skoczył do 31,8 proc. w kwietniu 2020 r. — najwyższego poziomu od lat 60.
Te oszczędności zostały następnie wyczerpane. Łączne oszczędności osiągnęły szczyt 2,1 bln USD w sierpniu 2021 r. Do czerwca 2023 r. Fed z San Francisco szacował, że łączne oszczędności spadły do 190 mld USD, co oznacza, że Amerykanie uszczuplili oszczędności o 1,9 bln USD w zaledwie dwa lata. Do marca 2024 r. Fed z San Francisco uznał, że całość tych nadwyżkowych oszczędności została wyczerpana.
Po wyczerpaniu oszczędności Amerykanie coraz częściej sięgali po karty kredytowe, aby pokrywać wydatki w warunkach powpandemicznej inflacji cen. Łączny dług konsumencki przekracza obecnie 5 bln USD. Koszt obsługi tego zadłużenia również znacząco wzrósł: Rezerwa Federalna podniosła swoją referencyjną stopę federal funds łącznie o 5,25 punktu procentowego między marcem 2022 r. a lipcem 2023 r., co według danych ankietowych Fed podniosło średnie RRSO kart kredytowych powyżej 20 proc. — najwyżej w historii pomiarów sięgających połowy lat 90.
Wskaźniki opóźnień w spłacie na najwyższych poziomach od okresu po recesji
Według najnowszych danych Fed z Nowego Jorku 13,1 proc. sald kart kredytowych jest opóźnionych co najmniej 90 dni — to najwyższy poziom od późnych etapów Wielkiej Recesji. Poważne opóźnienia w spłacie kart kredytowych wzrosły od trzeciego kwartału 2022 r. o 5,5 proc., czyli szybciej niż w okresie 2007–2010. Rośnie także liczba opóźnień w spłacie kredytów samochodowych, zwłaszcza wśród kredytobiorców subprime, co dodatkowo obciąża bilanse gospodarstw domowych.
Dane Fed z Nowego Jorku pokazują również, że salda kart kredytowych lekko spadły w I kwartale 2026 r., co wskazuje, że konsumenci spowolnili tempo narastania zadłużenia, mimo że nadal mają trudności z obsługą istniejących zobowiązań. Najsilniej odczuwają to Amerykanie o niższych dochodach, choć wzrost opóźnień w spłacie widać także w zamożniejszych regionach.
Indeks stresu konsumenckiego LegalShield
Consumer Stress Legal Index (CSLI) firmy LegalShield również odzwierciedla presję finansową konsumentów, która „ustaliła się jako nowa normalność dla amerykańskich gospodarstw domowych”, według rzecznika LegalShield. CSLI spadł w I kwartale 2026 r. względem IV kwartału 2025 r., ale pozostawał o 11,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. W raporcie kwartalny spadek przypisano „w dużej mierze sezonowej ulgi wynikającej ze zwrotów podatkowych w sektorze finansów konsumenckich”.
„Indeks pozostaje na podwyższonym poziomie, zgodnym z utrzymującym się, szeroko zakrojonym stresem finansowym.”
Subindeks bankructw LegalShield wzrósł w I kwartale o 2 proc., notując 8-procentowy wzrost rok do roku. LegalShield wskazuje, że jego dane dotyczące bankructw historycznie służyły jako wskaźnik wyprzedzający, poprzedzający rzeczywiste pozafirmowe wnioski o upadłość o dwa kwartały, przy korelacji 0,95 od 2006 r.
Subindeks egzekucji hipotecznych wzrósł rok do roku o 20,3 proc. Był to najwyższy poziom od początku pandemii w marcu 2020 r. LegalShield nazwał go „najostrzejszym sygnałem stresu w obecnej gospodarce”.
„Właściciele domów mierzą się z poważnym szokiem płatniczym wywołanym korektami rachunków escrow. Krajowe składki na ubezpieczenie właścicieli domów wzrosły o 70 proc. między 2019 a 2025 r. i obecnie odpowiadają za 14 proc. przeciętnej miesięcznej raty hipotecznej. Problemem nie jest kapitał, lecz całkowite miesięczne zobowiązanie, które po cichu wzrosło.”
„Właściciele domów mierzą się z poważnym szokiem płatniczym wywołanym korektami rachunków escrow. Krajowe składki na ubezpieczenie właścicieli domów wzrosły o 70 proc. między 2019 a 2025 r. i obecnie odpowiadają za 14 proc. przeciętnej miesięcznej raty hipotecznej. Problemem nie jest kapitał, lecz całkowite miesięczne zobowiązanie, które po cichu wzrosło.”
Dlatego gdy w głównych mediach pojawiają się materiały chwalące „silnego konsumenta”, warto podchodzić do nich z rezerwą. Zadaj sobie pytanie: „Jakich danych brakuje lub które są po prostu ignorowane?” Bo całościowo obraz wskazuje na konsumenta stojącego na granicy wytrzymałości.
To podkreśla szerszą prawidłowość. Gospodarka oparta na pożyczaniu pieniędzy i wydawaniu ich na dobra nie jest zrównoważona. W pewnym momencie konsumenci pękną pod presją, pociągając za sobą tę zadłużoną, bańkową gospodarkę.