Zawodnicy akademiccy z poradą, by 'żyć jak studenci', mimo sześciocyfrowych zarobków z umów NIL
Najważniejsze informacje
- •Ugoda House v. NCAA, obowiązująca od 2025 r., pozwala najlepszym uczelniom Dywizji I dzielić się przychodami bezpośrednio ze zawodnikami, rozwijając prawa NIL uzyskane przez sportowców w 2021 r.
- •Niektórzy zawodnicy akademiccy, zwłaszcza w futbolu i koszykówce konferencji Power Four, mogą zarabiać sześć, a nawet siedem cyfr z umów NIL i podziału przychodów.
- •Doradca Merrill Lynch Gordon Whittaker zaleca studentom-sportowcom życie jak studenci, oszczędzanie zarobków i pozwolenie, by procent składany budował majątek przez dekady.
- •Świadomość wczesnego planowania podatkowego się poprawiła — zawodnicy lepiej rozumieją, że dochód z NIL na formularzu 1099 nie podlega potrąceniom jak wynagrodzenie W-2.
- •Dochody z NIL są obecnie uwzględniane w decyzjach zawodników o przejściu na zawodowstwo, a zachowanie poza boiskiem bezpośrednio wpływa na ich wynagrodzenia i wartość marki.

Wraz z rozpoczęciem sezonu futbolu akademickiego wielu młodych zawodników wychodzących na boiska w całym kraju otrzymuje znaczne dochody z umów dotyczących wykorzystania nazwiska, wizerunku i podobieństwa (NIL) oraz mechanizmów podziału przychodów, co stwarza nowe wyzwania finansowe, gdy uczą się zarządzać tymi środkami.
NIL zadebiutował w sporcie akademickim w 2021 r., po tym jak NCAA przyjęła tymczasową politykę pozwalającą zawodnikom czerpać zyski z własnego nazwiska, wizerunku i podobieństwa, na skutek wieloletnich nacisków, w tym orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie NCAA v. Alston. Wynagrodzenia studentów-sportowców niedawno ponownie ewoluowały: na mocy ugody House v. NCAA uczelnie z najwyższej półki Dywizji I mogą teraz dzielić się częścią swoich przychodów bezpośrednio ze zawodnikami — zmiana ta zaczęła obowiązywać w 2025 r. Niektórzy zawodnicy mogą uzyskiwać dochody w wysokości sześciu, a nawet siedmiu cyfr — zwłaszcza na uczelniach konferencji power four (P4), czyli Big Ten, SEC, ACC i Big 12, lub wśród graczy futbolu akademickiego i koszykówki.
Gordon Whittaker, doradca w dziale zarządzania majątkiem i dyrektor zarządzający w Merrill Lynch, powiedział FOX Business, że niezależnie od tego, czy studenci-sportowcy po zakończeniu kariery akademickiej zagrają zawodowo, nowe dochody dają im wczesną okazję do budowania nawyków finansowych i fundamentu, który może stać się trampoliną dla ich przyszłości.
„Im wcześniej uda ci się wykształcić nawyki finansowe… tym bardziej prawdopodobne jest, że będą skuteczne i że się utrzymają. Wydłużenie tego okresu i danie tym młodym mężczyznom i kobietom możliwości zarabiania wcześniej w karierze, wcześniej w życiu, poszerza szansę na rzeczywiste budowanie tych nawyków finansowych” — powiedział.
„Większość rozmów, które prowadzimy z tymi młodymi ludźmi, dotyczy dobrego zarządzania tymi środkami i budowania pozytywnych nawyków finansowych” — dodał Whittaker.
Podczas gdy zawodnicy akademiccy są w szkole, „ich budżet pod względem potrzebnych wydatków powinien być bardzo mały. Niezależnie od tego, czy są gwiazdą drużyny futbolowej P4, czy rezerwowym w uczelni drugiego lub trzeciego poziomu, nie mają wielu bieżących wydatków, więc wszystko, co otrzymają, powinno trafiać na rachunek oszczędnościowy”.
„Po prostu zachęcamy ich, by żyli jak studenci i zachowywali te aktywa, zaczęli być właścicielami aktywów i pozwolili, by siła procentu składanego zadziałała przez następne kilka dekad” — powiedział Whittaker. „Nawet niewielkie kwoty z czasem zamieniają się w ogromne sumy”.
Przygotowanie do życia po sporcie
Jednym z obszarów, w których — jak powiedział Whittaker — doradcy starają się budować świadomość u zawodników akademickich, jest zrozumienie, że jeśli dostaną szansę grania zawodowo, muszą oszczędzać pieniądze, by utrzymać się po zakończeniu kariery sportowej. Ta rada ma szczególną wagę z uwagi na to, jak krótkie są zazwyczaj zawodowe kariery sportowe w porównaniu z normalnym życiem zawodowym — dlatego stawka wczesnego oszczędzania jest dla sportowców wyższa niż dla większości młodych zarabiających.
„Dużo czasu poświęcamy rozmowom o idei bycia właścicielem zamiast pracownikiem i o tym, czym naprawdę jest bogactwo” — dodał. „Naszym celem jest przesunięcie tego myślenia od utożsamiania bogactwa z dochodem ku utożsamianiu bogactwa z posiadaniem aktywów”.
„Nie będziesz pracować do 65. roku życia, przynajmniej nie w tej roli, więc z każdego zarobionego dolara — 10 centów może być na dziś, a 90 centów ma pokryć tę lukę, gdy zakończysz karierę w głównym zawodzie” — powiedział Whittaker.
„Prowadzenie takich rozmów i mocne podkreślanie znaczenia odkładania gratyfikacji było bardzo ważne” — dodał, zaznaczając, że sportowcom pomaga obserwowanie zawodowców, którzy dobrze zarządzają swoimi środkami z nastawieniem właścicielskim.
Poprawa świadomości podatkowej
Uzyskiwanie dochodów z NIL i podziału przychodów oznacza również, że zawodnicy muszą płacić podatki. Whittaker wskazał, że we wczesnym okresie NIL był to problem — niektórzy nie rozumieli, że dochód z formularza 1099 nie podlega potrąceniom jak dochód z formularza W-2. Dodał, że wiele programów akademickich zaczęło pomagać zawodnikom w dzieleniu dochodów z myślą o podatku.
„To się już na tyle upowszechniło, że rzadko spotykamy ludzi, którzy nie mają pojęcia, że po otrzymaniu środków muszą zrobić pewne planowanie podatkowe — i zdecydowanie jest to rzecz dobra” — wyjaśnił Whittaker.
Nowa kalkulacja przejścia na zawodowstwo
Zmiany w wynagradzaniu studentów-sportowców stawiają też nowe pytanie przed zawodnikami zdolnymi grać zawodowo: muszą zważyć, ile zarobiliby w sporcie zawodowym, wobec możliwości pozostania na uczelni i dalszego zarabiania, dopóki mają eligibility.
Whittaker powiedział, że pytanie brzmiało kiedyś: „czy pozostanie na kolejny rok na tyle poprawi twoją pozycję w drafcie, że opłaca się opóźnić dochód o rok?”. Obecnie w tej decyzji uwzględnia się bieżące przepływy dochodów.
Odpowiedzialność za markę
Studenci-sportowcy, którzy chcą zwiększyć swój potencjał zarobkowy przez NIL lub podział przychodów podczas studiów, muszą też dbać o to, jak się prezentują i jak budują swoją markę. Stawka tego zarządzania marką jest wyższa niż w przeszłości, ponieważ umowy NIL zależą bezpośrednio od wizerunku publicznego zawodnika, a potknięcia poza boiskiem mogą wpływać na wynagrodzenie w sposób, który nigdy nie dotyczył poprzednich pokoleń nieopłacanych zawodników akademickich.
„To może być przesłanie dla tych, którzy patrzą na NIL i chcą uprawiać sport na uczelni: najważniejsze, o czym należy pamiętać, to to, że sam jesteś swoją marką, szczególnie w kontekście NIL. Decyzje, które podejmujesz poza boiskiem, bezpośrednio wpływają na twoje wynagrodzenie” — powiedział Whittaker.
„Rozpoznawalność wiąże się ze znaczną odpowiedzialnością, celowością i zrozumieniem, że twoje działania, w każdej minucie każdego dnia, wpływają na twoją monetyzację” — dodał.