AktualnościKryptoColdcard wprowadza nowe zabezpieczenia po exploicie na Bitcoinie wartym $130 million

Coldcard wprowadza nowe zabezpieczenia po exploicie na Bitcoinie wartym $130 million

Autor: Decrypt·

Najważniejsze informacje

  • Exploit Coldcard wynikał z błędu firmware sięgającego 2021 roku, który obniżał losowość seedów i ułatwiał odgadnięcie niektórych kluczy portfela.
  • Atakujący najpierw opróżnili 594 BTC, warte około $38 million, z około 500 portfeli w 25 minut, a łączne straty wzrosły później do około $130 million.
  • Coinkite wezwało użytkowników Coldcard Mk4, Mk5 i Q do aktualizacji do firmware 5.6.1 lub 1.5.1Q po trzytygodniowym przeglądzie bezpieczeństwa.
  • Zaktualizowane oprogramowanie wymaga dodatkowej losowości od użytkownika przy tworzeniu seeda i zastępuje generator kopii zapasowych mechanizmem SHA-256 Hash_DRBG.
  • Nowa wersja sprawdza też PSBT bezpośrednio przed podpisaniem i ostrzega użytkownika, jeśli transakcja zmieniła się po przejrzeniu.
Coldcard wprowadza nowe zabezpieczenia po exploicie na Bitcoinie wartym $130 million

Producent Coldcard, Coinkite, opublikował kompleksową aktualizację bezpieczeństwa dla swoich sprzętowych portfeli Bitcoin, reagując na lukę w generowaniu seedów, która pozwoliła atakującym ukraść ponad $100 million w Bitcoinie — straty te wzrosły już do około $130 million.

W wpisie na blogu w czwartek Coinkite wezwało użytkowników Coldcard Mk4, Mk5 i Q do aktualizacji do firmware 5.6.1 lub 1.5.1Q. Wydanie jest efektem trzytygodniowego przeglądu systemów Coldcard, w którym uczestniczyli zewnętrzni badacze bezpieczeństwa oraz modele AI, w tym Kimi.

"Jesteśmy wdzięczni badaczom bezpieczeństwa, którzy w ciągu ostatnich tygodni zrobili więcej, niż wymagano — zgłaszając problemy, odtwarzając przypadki brzegowe i przeglądając nasze poprawki," napisała firma. "Ich praca poddała to oprogramowanie intensywnej, długotrwałej kontroli i uczyniła to wydanie silniejszym."

Jak działał exploit

W lipcu atakujący zaczęli opróżniać Bitcoiny z odseparowanych od sieci portfeli Coldcard, wykorzystując błąd firmware sięgający 2021 roku. Usterka powodowała, że niektóre seedy portfeli — losowo generowane frazy, z których wyprowadzane są klucze prywatne portfela — były tworzone ze zbyt małą losowością, co ułatwiało odgadnięcie kluczy prywatnych. Atak godził w główną cechę tych urządzeń: Coldcard są promowane jako sposób na całkowite trzymanie kluczy prywatnych z dala od komputerów podłączonych do sieci, tymczasem ta luka pozwoliła złodziejom przejąć środki bez fizycznego kontaktu z urządzeniem. Pierwszy atak opróżnił 594 BTC — warte około $38 million — z około 500 portfeli w zaledwie 25 minut.

Coinkite zasugerowało, że atakujący mogli wykorzystać AI do analizy starszych wersji open-source'owego firmware i wykrycia luki. Na początku sierpnia Galaxy Research śledziło około $88.6 million skradzionych środków na 4,585 adresach i stwierdziło, że ataki wyglądały na celowe, programowe i potencjalnie skoordynowane przy użyciu dużego modelu językowego.

Firma badawcza kontynuowała śledzenie strat i 14 sierpnia podała, że atakujący ukradli ponad 1,778 BTC — wówczas o wartości około $112 million — w trzech głównych falach ataków i dziesiątkach mniejszych incydentów.

Łącznie exploit Coldcard doprowadził już do kradzieży Bitcoina o wartości około $130 million i wywołał pytania o entropię — losowość używaną do generowania kluczy portfela. Na niektórych dotkniętych urządzeniach luka obniżała bezpieczeństwo z 128 bitów entropii do około 40 bitów, przez co seedy portfeli były łatwiejsze do odgadnięcia bez fizycznego dostępu do urządzenia. Różnica ma znaczenie w praktyce: przestrzeń kluczy 128-bitowych uznaje się za obliczeniowo niemożliwą do przeszukania, podczas gdy 40 bitów mieści się w zasięgu zwykłego sprzętu komputerowego — to różnica między tajemnicą praktycznie nie do odgadnięcia a taką, którą można brutalnie przetestować.

Nowe środki bezpieczeństwa

Coinkite poinformowało, że naprawiło problemy związane z podpisywaniem transakcji, obsługą danych USB, walidacją firmware, Delta Mode oraz kopiami zapasowymi portfeli. Coldcard wymaga teraz również, aby użytkownicy dodawali losowość podczas generowania seeda portfela — co najmniej 65 naciśnięć klawiszy, 50 rzutów kośćmi lub 128 rzutów monetą — a urządzenie łączy to z własną losowością, dzięki czemu seedy nie opierają się już wyłącznie na wewnętrznym generatorze urządzenia.

Producent sprzętowego portfela zastąpił też swój zapasowy generator liczb pseudolosowych Yasmarang mechanizmem SHA-256 Hash_DRBG i dodał kontrole mające wykrywać awarie sprzętowego generatora liczb losowych. Użytkownicy, którzy mogli wygenerować seedy na podatnych wersjach między 2021 a lipcem 2026, muszą utworzyć nowy seed przy użyciu zaktualizowanego firmware i przenieść swoje Bitcoiny — podała firma.

Więcej niż generowanie seedów

Coldcard sprawdza teraz częściowo podpisaną transakcję Bitcoin, czyli PSBT, bezpośrednio przed podpisaniem. Wcześniej zainfekowany komputer podłączony przez USB mógł teoretycznie zmienić transakcję po jej przejrzeniu przez użytkownika, ale przed podpisaniem przez Coldcard. Zaktualizowane oprogramowanie przerywa proces podpisywania i wyświetla ostrzeżenie, jeśli transakcja uległa zmianie. Coinkite określiło problem jako teoretyczny i nie podało, że został wykorzystany.

Coinkite dodatkowo zaostrzyło dostęp do danych USB, wzmocniło Delta Mode i zmieniło sposób obsługi kopii zapasowych portfeli przez Coldcard.

AI po obu stronach

Choć AI odegrała rolę w łagodzeniu podatności, odgrywa ona również rolę po obu stronach cyberbezpieczeństwa i kryptografii.

"Traktujemy to jako poważne przypomnienie, że cały model bezpieczeństwa sprzętowego portfela żyje lub umiera dzięki losowości," powiedział Decrypt CTO Ledger Charles Guillemet. "Kryptografia jest trudna, a bezpieczne wdrożenie jej jest jeszcze trudniejsze. Incydent z Coldcard z tego tygodnia pokazał to w najbardziej kosztowny możliwy sposób."

Na początku tego miesiąca usługa swapów Boltz zawiesiła działalność po tym, jak stwierdziła, że atakujący wspierani przez AI znajdowali błędy szybciej, niż jej programiści mogli je naprawiać. Ochotniczy Bitcoin Red Team wykorzystał też agentów AI do identyfikacji tysięcy potencjalnych podatności w setkach projektów Bitcoin. Łącznie te wydarzenia pokazują, że wspomagany przez AI przegląd bezpieczeństwa obejmuje obecnie oprogramowanie open-source związane z Bitcoinem, daleko poza jednego dostawcę.

Coinkite poinformowało, że dochodzenie w sprawie kradzieży nadal trwa, a poszkodowani klienci nadal przenoszą środki do nowych portfeli.

"Organy ścigania nadal prowadzą dochodzenie w sprawie kradzieży i pracują nad ustaleniem osób odpowiedzialnych," powiedziało Coinkite. "Nadal jesteśmy dostępni, aby pomagać, a organy informują nas o istotnych wydarzeniach," dodając, że firma "pozostaje zaangażowana we wspieranie każdego klienta przechodzącego przez migrację aż do jej zakończenia."