AktualnościMakroChoi Si-won z Super Junior interweniuje, by powstrzymać turystę palącego przy pałacu Gyeongbok

Choi Si-won z Super Junior interweniuje, by powstrzymać turystę palącego przy pałacu Gyeongbok

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Choi Si-won interweniował, aby powstrzymać zagranicznego turystę przed paleniem przy wejściu do pałacu Gyeongbok, a odwiedzający schował papierosa bez konfliktu.
  • Zdarzenie pojawiło się w filmie zatytułowanym „A Tour of the Palace on a Rainy Day: Gyeongbok Palace”, opublikowanym we wtorek na kanale YouTube Choia.
  • Choi zwiedzał pałac z Yangiem In-eokiem, wolontariuszem-przewodnikiem i strażnikiem pałacu, którego — jak powiedział — śledził i podziwiał w mediach społecznościowych.
  • Pałac Gyeongbok, wzniesiony w 1395 roku jako główny pałac królewski dynastii Joseon, od lat 90. XX wieku przechodzi renowację prowadzoną przez państwo, mającą przywrócić mu XIX-wieczny wygląd.
  • Palenie jest zakazane na terenie pałacu, a Seul rozszerzył strefy zakazu palenia obejmujące parki, główne ulice i miejsca zabytkowe, gdzie naruszenia mogą skutkować grzywnami.
Choi Si-won z Super Junior interweniuje, by powstrzymać turystę palącego przy pałacu Gyeongbok

Członek zespołu Super Junior Choi Si-won przykuwa uwagę po tym, jak interweniował, aby powstrzymać zagranicznego turystę przed paleniem papierosów przed pałacem Gyeongbok w centrum Seulu — moment, który uwypuklił zaangażowanie piosenkarza w ochronę koreańskiego dziedzictwa kulturowego.

To zdarzenie zostało uchwycone w filmie zatytułowanym „A Tour of the Palace on a Rainy Day: Gyeongbok Palace”, opublikowanym we wtorek na kanale YouTube Choia. Choi zadebiutował w Super Junior w 2005 roku jako członek jednego z najbardziej wpływowych zespołów drugiej generacji K-popu, a od tego czasu zbudował równoległą karierę aktora i osobowości telewizyjnej, mając jedne z największych zasięgów w mediach społecznościowych wśród koreańskich celebrytów.

W filmie Choi zwiedza pałac w towarzystwie Yanga In-eoka, wolontariusza-przewodnika pełniącego rolę strażnika pałacu. Choi powiedział, że śledził Yanga w mediach społecznościowych i od dawna go podziwiał. Wolontariusze-strażnicy, tacy jak Yang, są częścią publicznych działań na rzecz ochrony południowokoreańskich pałaców i innych zabytków.

„Chciałem się z panem spotkać, ponieważ pańska miłość do koreańskiej kultury była dla mnie wielką inspiracją” — powiedział Choi.

Po zapoznaniu się z historią i znaczeniem pałacu Choi wyraził wdzięczność wobec osób, które poświęcają się zachowaniu tego zabytku. Pałac Gyeongbok, wzniesiony po raz pierwszy w 1395 roku jako główny pałac królewski nowo założonej dynastii Joseon, był na przestrzeni wieków wielokrotnie niszczony i odbudowywany, a od lat 90. XX wieku trwa prowadzona przez państwo renowacja, mająca przywrócić kompleksowi jego XIX-wieczny wygląd.

„Wierzę, że pałac Gyeongbok istnieje dziś dzięki ludziom, którzy poświęcają się jego ochronie” — powiedział, wyrażając szacunek dla ich starań.

Do zdarzenia doszło przed rozpoczęciem zwiedzania. Gdy Yang wyjaśniał, czym jest „seosu” — kamienne zwierzęta strażnicze tradycyjnie rozmieszczane wokół koreańskich pałaców — przy wejściu do pałacu Gyeongbok, znajdujący się obok zagraniczny turysta wyjął papierosa.

Zauważywszy sytuację, Choi zapytał: „Czy tutaj można palić?”

Gdy Yang odpowiedział, że palenie jest zabronione, Choi natychmiast podszedł do turysty i powiedział „Przepraszam”, a następnie „Proszę”, prosząc odwiedzającego o powstrzymanie się od palenia. Palenie jest zakazane na terenie pałacu, a Seul w ostatnich latach rozszerzył wyznaczone strefy, w których obowiązuje zakaz palenia — obejmujące parki, główne ulice i miejsca zabytkowe — gdzie naruszenia mogą skutkować grzywnami.

Turysta najwyraźniej zrozumiał sytuację i schował papierosa. Choi podziękował wtedy odwiedzającemu, mówiąc „Dziękuję”, i całe zdarzenie zakończyło się pokojowo.

Ten artykuł z Hankook Ilbo, gazety siostrzanej The Korea Times, został przetłumaczony przez system sztucznej inteligencji generatywnej i zredagowany przez The Korea Times.