Rywalizacja USA i Chin o AI rozszerza się na państwa trzecie, gdy Pekin odrzuca wybór stron
Najważniejsze informacje
- •Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian powiedział, że państwa powinny swobodnie wybierać partnerów w obszarze AI i wezwał do poszanowania cyfrowej suwerenności każdego kraju.
- •Reuters podał, że USA wysłały listy do około 35 sygnatariuszy deklaracji o partnerstwie AI, ostrzegając, że nie mogą pozostać w inicjatywie kierowanej przez USA, jednocześnie dołączając do działań wspieranych przez Chiny.
- •Chińskie Ministerstwo Handlu pod koniec lipca wezwało Waszyngton do zaprzestania grożenia chińskim firmom AI sankcjami, określając presję jako formę hegemoni AI.
- •Prawie 200 amerykańskich startupów miało poprosić własny rząd, by nie odcinał dostępu do chińskich modeli open source, ostrzegając, że zaszkodziłoby to konkurencyjności USA.
- •Mimo amerykańskich ograniczeń blokujących nowe modele robotów produkowanych w Chinach akcje Unitree wzrosły o 629% w pierwszym dniu notowań w Szanghaju, a spółka była chwilowo wyceniana na około 66 miliardów dolarów.

Chiny odrzuciły doniesienia o amerykańskich staraniach, by skłonić inne rządy do opowiedzenia się po jednej ze stron w trwającym wyścigu USA i Chin o przywództwo w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Długotrwała rywalizacja Waszyngtonu i Pekinu o pozycję lidera w branży AI wchodzi w nową fazę, w której inne państwa nie mogą już jedynie obserwować z boku. Spór ten dotyczy zatem nie tylko bilateralnej konkurencji technologicznej: kraje tworzące politykę AI, infrastrukturę i zasady zamówień publicznych są coraz częściej zmuszane do rozważania dostępu, kontroli i kompatybilności między konkurującymi systemami.
Czy państwa będą zmuszone wybierać między amerykańską i chińską technologią AI?
W odpowiedzi na doniesienia o amerykańskiej próbie wywarcia presji na kraje, które poparły pakt współpracy w dziedzinie AI, rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian powiedział podczas briefingu w Pekinie, że Chiny sprzeciwiają się zmuszaniu państw do tworzenia rywalizujących bloków wokół AI i że rządy powinny mieć swobodę wyboru partnerów na własnych warunkach.
Według doniesień Waszyngton wysłał listy do około 35 sygnatariuszy wspólnego oświadczenia o partnerstwie w AI, informując ich, że nie mogą pozostawać w inicjatywie kierowanej przez USA, jednocześnie przystępując do działań wspieranych przez Chiny. Reuters, który przeanalizował wewnętrzny amerykański projekt i rozmawiał z urzędnikiem USA, podał, że administracja przygotowuje się do poinformowania dziesiątek państw, iż muszą opowiedzieć się po stronie koalicji AI kierowanej przez USA albo zostać z niej wykluczone, jeśli przyjmą konkurencyjne ramy Pekinu.
Lin zaapelował o poszanowanie cyfrowej suwerenności każdego kraju i wezwał obie strony do porzucenia tego, co określił jako myślenie w kategoriach gry o sumie zerowej, na rzecz sprawiedliwszego globalnego systemu zarządzania AI. Jego stanowisko w sprawie cyfrowej suwerenności było wcześniej popierane przez Pekin w opublikowanym dokumencie o globalnym zarządzaniu cyberprzestrzenią, opartym na krajowej kontroli nad danymi i infrastrukturą.
Przedstawiając działania rządu USA jako atak na prawo innych państw do wyboru, Chiny pozycjonują się jako strona, która nie wymaga wyłączności — co ma im pomóc pozyskać te same rządy, do których przekonania zabiega Waszyngton.
Jak zaostrzył się spór USA–Chiny o AI
Pod koniec lipca chińskie Ministerstwo Handlu wezwało Waszyngton do zaprzestania grożenia chińskim firmom AI sankcjami, określając tę presję jako formę „AI hegemony”, która — jak twierdziło — nie ma podstaw faktycznych ani prawnych.
Te groźby wynikają z twierdzeń amerykańskich firm, że chińskie laboratoria „distill” amerykańskie modele AI i wykorzystują ich wyniki do trenowania tańszych modeli. Cryptopolitan informował wcześniej, że memorandum Białego Domu od doradcy ds. nauki Michaela Kratsiosa oskarżało podmioty z siedzibą w Chinach o prowadzenie kampanii destylacji na skalę przemysłową, a chińscy regulatorzy mają dążyć do zakazania krajowym firmom przyjmowania inwestycji z USA bez zgody.
Pekin zauważył również, że niemal 200 amerykańskich startupów poprosiło własny rząd, by nie odcinał dostępu do chińskich modeli open source, ostrzegając, że zaszkodziłoby to konkurencyjności Stanów Zjednoczonych. Ten szczegół podkreśla, że rywalizacja dotyczy nie tylko polityki państwowej, ale także łańcucha dostaw AI, w którym deweloperzy i startupy mogą zależeć od modeli, chipów i dostępu do chmury przekraczających granice państw.
Cryptopolitan podał pod koniec lipca, że amerykańscy urzędnicy dodali zaawansowane roboty produkowane poza USA do listy ograniczeń, blokując sprzedaż nowych modeli robotów wyprodukowanych w Chinach na rynku amerykańskim. Ograniczenia dotknęły producenta robotyki Unitree (SSE: 688836), ale spółka i tak zaliczyła jeden z największych debiutów giełdowych roku, a jej akcje wzrosły o 629% w pierwszym dniu notowań w Szanghaju. W pewnym momencie spółka była wyceniana na około 66 miliardów dolarów.
Tymczasem amerykańscy urzędnicy wciąż sprawdzają, czy Chinom udało się zdobyć objęte ograniczeniami chipy Nvidii (NASDAQ: NVDA), co pokazuje, że egzekwowanie przepisów dotyczących zaawansowanych półprzewodników pozostaje kluczowe dla sposobu, w jaki obie strony próbują ograniczać możliwości AI przeciwnika.