Chińskie rafinerie „teapot” szukają alternatywy dla irańskiej ropy w obliczu amerykańskiej blokady
Najważniejsze informacje
- •Import irańskiej ropy do Chin spadł w sierpniu do szacunkowo 534 000 baryłek dziennie wobec około 823 000 bpd w lipcu — wynika z wstępnych danych Kpler przytoczonych przez Reuters.
- •Przywrócona w połowie lipca amerykańska blokada uniemożliwia wypłynięcie nowych irańskich ładunków z Zatoki Perskiej, a dostępne wolumeny pływające poza Zatoką Omańską kurczą się do zaledwie kilku ładunków.
- •Oferty irańskiej ropy na dostawy we wrześniu i październiku załamały się, przez co chińskie niezależne rafinerie teapot — tradycyjni nabywcy większości objętej sankcjami irańskiej ropy — szukają alternatywnych surowców.
- •Rafinerowie obawiają się zaostrzenia egzekwowania sankcji po amerykańskich groźbach bezprecedensowych działań gospodarczych wobec Iranu i ostrzeżeniach przed poważnymi konsekwencjami dla krajów wspierających Teheran.
- •Analityczka Kpler Muyu Xu oświadczyła, że rafinerie teapot będą musiały kupować więcej alternatyw, takich jak rosyjska ropa Urals czy olej opałowy, ponieważ dostawy ESPO wyprzedały się tygodnie temu — w przeciwnym razie grozi im cięcie przerobu w październiku wraz z wyczerpywaniem się zapasów.

Chińskie rafinerie zaimportowały w sierpniu mniej irańskiej ropy niż w lipcu, ponieważ przywrócona w połowie lipca amerykańska blokada nadal zacieśnia podaż surowca do największego odbiorcy irańskiej ropy.
Według wstępnych danych Kpler cytowanych przez Reuters, do tej pory w tym miesiącu Chiny zaimportowały szacunkowo około 534 000 baryłek irańskiej ropy naftowej dziennie (bpd) — wobec szacunkowych 823 000 bpd w lipcu.
Przywrócona przez USA blokada eksportu irańskiej ropy uniemożliwia wypłynięcie nowych dostaw z Zatoki Perskiej, podczas gdy irańska ropa przebywająca na wodach poza Zatoką Omańską — poza zasięgiem blokady — szybko się kurcza, a do kupienia pozostało już tylko kilka ładunków. Ma to znaczenie dla chińskich niezależnych rafinerów, którzy w ostatnich latach zazwyczaj przejmowali dużą część objętej sankcjami irańskiej ropy i często polegają na doraźnie dostępnych ładunkach, aby sprawnie utrzymywać w ruchu mniejsze zakłady.
Handlowe źródła powiedziały w piątek Reutersowi, że chińskich niezależnych rafinerów coraz bardziej niepokoi możliwość zaostrzenia egzekwowania sankcji w odpowiedzi na amerykańską groźbę przeprowadzenia „najbardziej miażdżącej operacji gospodarczej, jaką kiedykolwiek podjęto wobec jakiegokolwiek kraju” — odnoszącej się do Iranu — oraz ostrzeżenie prezydenta USA Donalda Trumpa, że każdy kraj rzucający Iranowi „linę ratunkową” może spotkać się z „OGROMNYMI konsekwencjami gospodarczymi”.
„Biorąc pod uwagę nikłą dostępność ropy irańskiej w warunkach amerykańskiej blokady, chińskie rafinerie teapot szukają teraz dostaw poza Rosją i Iranem” — powiedziała publikacji Sun Jianan, starsza analityczka ds. ropy w Energy Aspects.
Dostępność ładunków irańskiej ropy zmalała w ostatnich kilku tygodniach, a jedynie niewielka liczba załadowanych tankowców nie została przejęta przez nabywców. Liczba ofert dostaw na wrzesień i październik również załamała się według źródeł handlowych znających sytuację na rynku.
W efekcie chińscy niezależni rafinerowie, tzw. teapots, którzy w ostatnich latach kupowali zazwyczaj zdecydowaną większość objętej sankcjami irańskiej ropy, szukają alternatyw. Wraz z zawężaniem wyboru surowców kwestia dla tego sektora dotyczy coraz mniej cen, a coraz bardziej dostępu do baryłek, które pozwolą zaopatrywać zakłady bez zakłócania przerobu.
Ponieważ amerykańska blokada w praktyce paraliżuje irańskie dostawy, „chińskie rafinerie teapot będą musiały zwiększyć zakupy alternatywnych surowców, takich jak rosyjska ropa Urals lub olej opałowy, ponieważ dostawy ESPO wyprzedały się tygodnie temu, albo zaryzykować cięcie przerobu w październiku, gdy ich zapasy się skurczą” — powiedziała w piątek Muyu Xu, starsza analityczka ds. ropy naftowej w Kpler.
Autor: Charles Kennedy dla Oilprice.com