AktualnościSurowce i ForexBrent zbliża się do 100 dolarów za baryłkę po groźbach Iranu wobec infrastruktury energetycznej w Zatoce

Brent zbliża się do 100 dolarów za baryłkę po groźbach Iranu wobec infrastruktury energetycznej w Zatoce

Autor: Hellenic Shipping News·

Najważniejsze informacje

  • Kontrakty futures na ropę Brent zyskały 1,6%, do 98,73 dolara za baryłkę, a WTI wzrosło o 2,9%, do 94,14 dolara, w miarę jak nasilało się ryzyko zakłóceń w dostawach.
  • Iran zagroził atakowaniem amerykańskiej i zatokowej infrastruktury energetycznej oraz ustanowieniem morskiej strefy wykluczenia w Zatoce Perskiej w odpowiedzi na to, co nazywa amerykańską wojną ekonomiczną.
  • Przez Cieśninę Ormuz przepływa około jednej piątej światowego handlu ropą i skroplonym gazem ziemnym, co pozostawia niewiele alternatywnych tras dla tankowców.
  • Brent zyskał 8%, a WTI prawie 10% w zeszłym tygodniu w obliczu konfrontacji USA–Iran, a utrzymanie cen w okolicach 100 dolarów może podsycać inflację w gospodarkach importujących.
  • Iran poinformował, że porozumienie z Omanem w sprawie uregulowań dotyczących Cieśniny Ormuz jest bliskie, choć rynki wątpią, czy dyplomacja szybko zakończy konflikt.
Brent zbliża się do 100 dolarów za baryłkę po groźbach Iranu wobec infrastruktury energetycznej w Zatoce

Ceny ropy przedłużyły wzrosty we wtorek, a ropa Brent utrzymywała się powyżej 97 dolarów za baryłkę, gdy inwestorzy oceniali ryzyko dalszych zakłóceń w dostawach energii z Bliskiego Wschodu po ostrzeżeniu Iranu, że infrastruktura gazowa i naftowa w całej Zatoce Perskiej może stać się celem odwetowym za ataki na jej aktywa.

Kontrakty futures na ropę Brent z wygaszeniem w listopadzie zyskały 1,6%, do 98,73 dolara za baryłkę do godziny 02:59 ET (06:59 GMT), podczas gdy amerykańskie kontrakty futures na ropę West Texas Intermediate (WTI) wzrosły o 2,9%, do 94,14 dolara za baryłkę. Brent zamknął w poniedziałek prawie 1% wyżej, po krótkim osiągnięciu poziomu 98 dolarów za baryłkę w poprzedniej sesji.

Najnowsze wzrosty nastąpiły po groźbie Iranu, że odpowie na określane przez siebie amerykańską „wojnę ekonomiczną”, ustanawiając morską strefę wykluczenia w całej Zatoce Perskiej. Krok ten nastąpił po weekendzie wzajemnych uderzeń między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, w tym ataków na żeglugę. Irańscy urzędnicy ostrzegli następnie, że amerykańskie interesy naftowe i gazowe oraz inna infrastruktura energetyczna w całej Zatoce są narażone na odwet.

„Łańcuch produkcji ropy i gazu jest tu rozległy, dostępny i wystawiony na działanie. Amerykańskie firmy naftowe i gazowe działające na tych wodach i obiektach podlegają temu samemu ryzyku” – oświadczył przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf. „Uderzycie w nasze aktywa, a zostaniecie uderzeni. Już to udowodniliśmy” – dodał.

Cieśnina Ormuz pozostaje kluczowym punktem zainteresowania rynków ropy. Według amerykańskiej administracji informacji energetycznej (EIA) przepływa przez nią około piątej części światowego handlu ropą i skroplonym gazem ziemnym, a alternatywnych tras dla tankowców płynących na rynki azjatyckie i zachodnie jest niewiele. Iran zapowiedział wprowadzenie nowej strefy ograniczonej w Zatoce oraz alternatywnego korytarza żeglugowego, co budzi obawy, że zaostrzone kontrole morskie mogą dodatkowo spowolnić ruch tankowców przez tę strategiczną drogę wodną.

Mohsen Rezaei, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, oświadczył na platformie X, że Waszyngton otrzymał „jasne ostrzeżenie” ze strony nowych irańskich rakiet i że każda wojna ekonomiczna zostanie odparta morską strefą wykluczenia rozciągającą się w całej Zatoce aż po obrzeża amerykańskiej blokady.

Tymczasem Iran poinformował, że porozumienie z Omanem w sprawie uregulowań dotyczących Cieśniny Ormuz jest bliskie, co potencjalnie mogłoby zapewnić mechanizm łagodzący zakłócenia w żegludze. Rynki pozostają jednak sceptyczne co do tego, czy dyplomacja szybko zakończy szerszy konflikt między USA a Iranem.

Konflikt już wyraźnie podbił notowania Brent. Ten benchmark zyskał 8% w zeszłym tygodniu, a WTI wzrosło o prawie 10%. Utrzymanie cen w okolicach 100 dolarów za baryłkę utrzymywałoby presję wzrostową na koszty paliw i inflację w gospodarkach importujących, które w przeszłości reagowały uwalnianiem strategicznych rezerw ropy – krok, który dodałby kolejną zmienną dla traderów obserwujących rozwój tego impasu.

Źródło: Investing.com, za pośrednictwem Hellenic Shipping News