AktualnościMakroTwierdzenia republikanina z Teksasu Brandona Herrery o majątku milionera pod lupą z powodu opóźnionej deklaracji finansowej

Twierdzenia republikanina z Teksasu Brandona Herrery o majątku milionera pod lupą z powodu opóźnionej deklaracji finansowej

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Sztab wyborczy Herrery nie przedstawił dokumentacji potwierdzającej jego twierdzenie, że jest milionerem.
  • Kierowniczka jego kampanii oświadczyła, że przygotowywany jest zrewidowany raport z ujawnienia finansowego i zostanie złożony wkrótce.
  • Kandydaci do Izby Reprezentantów muszą ujawniać dochody, aktywa i zobowiązania na mocy ustawy Ethics in Government Act, a spóźnione złożenie dokumentów może skutkować opłatą.
  • Herrera startuje w 23. okręgu kongresowym Teksasu, konkurencyjnym okręgu rozciągającym się od obszaru San Antonio do regionu El Paso.
  • „San Antonio Express-News” doniósł, że Demokraci postrzegają kandydaturę Herrery jako szansę na przejęcie okręgu.
Twierdzenia republikanina z Teksasu Brandona Herrery o majątku milionera pod lupą z powodu opóźnionej deklaracji finansowej

Brandon Herrera, republikanin z Teksasu startujący do Kongresu i internetowy influencer, znalazł się pod lupą z powodu chwalenia się w trakcie kampanii, że jest milionerem — twierdzeń, które według jego lokalnej gazety nie mają pokrycia w dokumentacji.

W obliczu kryzysu kosztów życia, będącego jedną z najważniejszych obaw wyborców, Herrera spędził większość kampanii na przechwalaniu się swoim bogactwem. Według „San Antonio Express-News” republikanin nie przedstawił niczego, co potwierdzałoby to twierdzenie.

Członkowie Izby Reprezentantów USA otrzymują pensję w wysokości około 174 000 dolarów, a Herrera narzekał, że objęcie tego stanowiska oznaczałoby dla niego „obcięcie wynagrodzenia o ponad 90 procent”.

Kierowniczka kampanii Kimmie Gonzalez powiedziała Punchbowl News, że zespół „pracuje nad złożeniem zrewidowanego raportu z ujawnienia finansowego w ciągu najbliższych tygodni”. Wyjaśniła, że dokument opóźnił się, ponieważ początkowo przygotowywał go znajomy Herrery, ale później potrzebna była osoba z większym doświadczeniem „przy raportowaniu na tym poziomie”. Od tego czasu zatrudniono firmę z Waszyngtonu.

„Zaktualizowany raport ukaże się wkrótce. Nie mam daty. Nie mam harmonogramu, ale ukaże się wkrótce” — oświadczyła Gonzalez.

Takie dokumenty nie są opcjonalną formalnością. Zgodnie z ustawą o etyce w rządzie z 1978 roku (Ethics in Government Act) kandydaci do Izby Reprezentantów mają obowiązek zgłosić urzędnikowi Izby (Clerk of the House) dochody, aktywa i zobowiązania — co do zasady w ciągu 30 dni od zostania kandydatem oraz corocznie do 15 maja — a Komisja Etyki Izby może nałożyć opłatę w wysokości 200 dolarów za spóźnione złożenie dokumentów. Po złożeniu raporty stają się dokumentami publicznymi, co pozwala wyborcom zestawić kampanijne deklaracje kandydata dotyczące majątku z udokumentowanymi liczbami.

Express-News doniósł, że „Demokracy widzą okazję, by przejąć ten mandat”, powołując się na ekstremistyczną przeszłość Herrery oraz mnóstwo filmów, które to potwierdzają. Chodzi o 23. okręg kongresowy Teksasu, rozciągający się od obszaru San Antonio setki mil na zachód wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej ku El Paso, który od dawna jest jednym z najbardziej konkurencyjnych okręgów izby w tym stanie.

Gazeta przytoczyła profesora prawa Douga Spencera, specjalizującego się w regulacjach finansowania kampanii, według którego rzadko zdarza się, by wcześniejsze deklaracje kandydata były kwestionowane po objęciu przezeń urzędu. Gdy popełniane są błędy, zazwyczaj składa się nową deklarację. Przypadek Herrery jest nietypowy, ponieważ — jak zaznaczono w raporcie — wykracza poza „zwykły błąd kancelaryjny”.

„To naprawdę błąd, który uwypukla samą naturę tego, kim jest ten kandydat” — wyjaśnił Spencer. „Czy ten kandydat mówi prawdę, czy nie? Czy ten kandydat jest zamożny, czy nie?”

W deklaracji Herrera wskazał jako główne źródło dochodów swoją firmę „The AK Guy, Inc.”. Jak zauważa raport, firma ta produkuje ponadto „broń palną w stylu Kałasznikowa”. Tymczasem Herrera stwierdził: „Dziewięćdziesiąt dziewięć procent moich dochodów pochodzi z innych źródeł”.

Źródła te obejmowały „wynagrodzenie powyżej 5000 dolarów wypłacone przez jedno źródło” od siedmiu różnych podmiotów, w tym AdSense, czyli system płatności dla twórców YouTube. Jego interesy wykraczają poza YouTube i broń palną i obejmują podcast, serwis streamingowy o nazwie Pepperbox TV, sklep z gadżetami oraz firmę produkującą napoje energetyczne.

Herrera wplótł się w kontrowersje, gdy w sieci pojawiły się filmy ujawniające jego kontrowersyjne wypowiedzi.

Herrera po raz pierwszy rzucił wyzwanie Gonzalesowi w 2024 roku, zmuszając urzędującego kongresmena do drugiej tury, którą następnie przegrał. „Trzydziestoletni Herrera, określający się jako bezkompromisowy zwolennik prawa do posiadania broni i youtuber znany z prowokacyjnego humoru, był w tym roku początkowo przeciwny zarówno panu Johnsonowi, jak i prezydentowi Trumpowi, gdy po raz drugi z rzędu rzucał wyzwanie urzędującemu republikaninowi z tego okręgu, Tony'emu Gonzalesowi” — doniosła w niedzielę Bayliss Wagner z „The New York Times”. „Pan Gonzales i jego sojusznicy wydali miliony, portretując pana Herrere jako skrajnego, wskazując na stare filmy, w których opowiadał wyjątkowo obraźliwe żarty, np. że pistolet maszynowy z czasów nazizmu to «oryginalny ghetto blaster» i «zamiatacz ulic Hitlera»”.