Właściciel Boreham Wood atakuje Dazn za terminowanie meczów National League i wzywa do zerwania umowy transmisyjnej
Najważniejsze informacje
- •Danny Hunter, właściciel Boreham Wood, wezwał do bojkotu Dazn przez kibiców i zaapelował do National League o rozwiązanie umowy o prawa medialne z tym serwisem streamingowym.
- •Bezpośrednią przyczyną było przesunięcie przez Dazn domowego meczu Boreham Wood z Carlisle United z godziny 15:00 na 17:30.
- •Hunter twierdzi, że kluby otrzymują niewielkie lub zerowe bezpośrednie wynagrodzenie za transmitowane mecze, a zarząd National League odmówił spotkania z nim w sprawie jego obaw w zeszłym sezonie.
- •Dazn jest w trzecim sezonie siedmioletniej umowy z National League obejmującej 290 transmisji na żywo rocznie plus baraże, przy abonamencie za 20 funtów miesięcznie lub 130 funtów rocznie.
- •Spór wpisuje się w szerszą debatę w angielskiej piłce nożnej o ochronę tradycyjnego sobotniego terminu meczów o 15:00 na podstawie art. 48 regulaminu UEFA.

Dazn stoi w obliczu poważnej fali krytyki po tym, jak właściciel Boreham Wood FC wezwał kibiców do bojkotu serwisu sportowego i zaapelował do władz National League o rozwiązanie umowy o prawa medialne.
Danny Hunter obwiniał Dazn za zmiany harmonogramu, które określił mianem „kompletnej kpiny” i „całkowitego nonsensem”, mówiąc, że z klubów i ich zawodników robi się „psiorki” i „cyrkowe foki”, w wiadomości do kibiców opublikowanej na stronie internetowej Boreham Wood.
Jego wybuch wywołała zmiana godziny domowego meczu jego klubu z Carlisle United na szóstym poziomie rozgrywkowym zaplanowanego na jutro, przeniesionego z 15:00 na 17:30, co jego zdaniem zaszkodzi obu klubom spoza lig zawodowych.
„To kompletna kpina, że niesamowicie lojalni kibice, zwłaszcza w Carlisle, Southend i gdzie indziej, muszą się męczyć, żeby dotrzeć na niektóre wyjazdy przez te absurdalne harmonogramy firmy streamingowej” – powiedział Hunter.
„Ci kibice znów są dziś wieczorem traktowani z lekceważeniem, a to już żenujące, że to na właścicielach klubów takich jak ja, bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony ligi, ciągle spoczywa obowiązek zwracania uwagi na ten kompletny absurd.
„Moim zdaniem piłka nożna National League, za realnie żadne pieniądze, jest trzymana w szachu przez firmę streamingową, podczas gdy kibice większych klubów są niemal co tydzień dyskryminowani przez te celowo zaplanowane późne godziny rozpoczęcia.
„Wydają się one podyktowane wyłącznie chęcią zwiększenia liczby zakupów transmisji przez kibiców przyjezdnych, co z kolei obniża frekwencję na meczach domowych – to sytuacja przegrana dla wszystkich.
Obawy o frekwencję wpisują się w długotrwałą debatę w angielskiej piłce nożnej o ochronie tradycyjnego sobotniego terminu meczów o 15:00, który przez dziesięciolecia był chroniony przed transmisjami na żywo w Wielkiej Brytanii na podstawie art. 48 regulaminu UEFA z uwagi na to, że transmitowane w tym oknie mecze mogą obniżać przychody z biletów, szczególnie mniejszych klubów.
„Gdybym był częścią grupy kibicowskiej na naszym poziomie – a nie jestem – zachęciłbym kibiców w całym kraju, aby się zjednoczyli i doprowadzili do całkowitego zakazu kupowania czegokolwiek na transmisjach Dazn.
„Zachęciłbym również zarząd naszej ligi, w duchu pełnego szacunku przekazu, do znalezienia sposobu na zakończenie tej umowy z firmą streamingową, która każe lojalnym kibicom słono płacić, nie dba o dobro prawdziwych fanów i – moim zdaniem – oferuje naszym klubom tak słabą jakość produkcji”.
„Nie jesteśmy cyrkowymi fokami”
To trzeci sezon siedmioletniego kontraktu Dazn z National League, która zarządza szóstym i siódmym poziomem rozgrywek w angielskiej piłce nożnej.
Serwis streamingowy, znany w Wielkiej Brytanii przede wszystkim z transmisji bokserskich, pokazuje w ramach umowy 290 meczów na żywo na sezon, a także baraże. Abonament kosztuje 20 funtów miesięcznie lub 130 funtów rocznie.
Zarzut Huntera, że kluby otrzymują „grosze albo nic” za transmitowane mecze, uwypukla dobrze znaną sprzeczność w transmisjach spoza lig zawodowych, gdzie przychody ze streamingu są rozdzielane w ramach całej ligi, a pojedyncze kluby często odnoszą niewielki bezpośredni korzyści finansowej z przeniesienia konkretnego meczu na potrzeby kamer.
Hunter powiedział, że w zeszłym sezonie próbował spotkać się z władzami National League, aby zgłosić swoje obawy dotyczące Dazn, ale usłyszał, że „zarząd nie ma ochoty się ze mną spotkać”.
Dodał: „Jeśli ktoś potrafi wyjaśnić mnie, naszym menedżerom, zawodnikom i kibicom, dlaczego zarząd National League, bez żadnych konsultacji, zdecydował się przeprowadzić pełny program ligowy w piątek o 19:45, a nie ze względu na Dazn, chętnie tego posłucham.
„Nie jesteśmy cyrkowymi fokami i nikt z nas nie dostał ani grosza więcej za to, że każdy nasz mecz był transmitowany. Ta zmiana z sobotniego terminu o 15:00 została dokonana bez żadnej myśli o tobie, kibicie, o godzinach pociągów czy dostępności transportu, nie mówiąc już o jakiejkolwiek dyskusji z naszymi klubami członkowskimi.
„W związku z tym jest dla mnie teraz całkowicie jasne, że Dazn jest cyrkowcem dyrygentem i wcale nie dba o kluby, które dostarczają widowiska, podczas gdy te kluby stały się cyrkowymi psiorkami zarządu National League i dostają dosłownie grosze albo nic za przywilej współpracy z Dazn”.
Poproszono Dazn o komentarz.