AktualnościMakroBolton uważa, że Trump może rozważyć Pjongjang jako miejsce szczytu z Kimem, ostrzega przed wysokim ryzykiem

Bolton uważa, że Trump może rozważyć Pjongjang jako miejsce szczytu z Kimem, ostrzega przed wysokim ryzykiem

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Bolton powiedział, że Trump mógłby rozważyć Pjongjang jako miejsce nowego spotkania z Kim Dzong Unem.
  • Ostrzegł, że wznowione szczyty Trump–Kim wiążą się z bardzo wysokim ryzykiem, ponieważ wcześniejsze spotkania odbywały się przy niewielkim przygotowaniu.
  • Bolton stwierdził, że Trump może szukać rozgłosu i odwrócenia uwagi od problemów krajowych i międzynarodowych.
  • Trump niedawno nakazał ograniczenie ćwiczeń Ulchi Freedom Shield, powołując się na relacje z Kimem i nazywając manewry kosztownymi i wrogimi.
  • Bolton powiedział, że ograniczenie ćwiczeń wzbudziło obawy o osłabienie odstraszania wobec północnokoreańskich zagrożeń nuklearnych i rakietowych.
Bolton uważa, że Trump może rozważyć Pjongjang jako miejsce szczytu z Kimem, ostrzega przed wysokim ryzykiem

John Bolton, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA / AFP-Yonhap

WASHINGTON — Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA John Bolton powiedział we wtorek, że istnieje możliwość, iż prezydent Donald Trump mógłby spotkać się z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem w Pjongjangu podczas nowego szczytu, jednocześnie ostrzegając, że ryzyko wznowienia rozmów na szczycie jest „bardzo wysokie”.

Bolton, który w latach 2018–2019 pełnił funkcję jednego z głównych doradców ds. bezpieczeństwa Trumpa, złożył te uwagi podczas forum internetowego, w czasie gdy Trump powiedział, że chce spotkać się z Kimem jeszcze w tym roku. Trump odbył trzy spotkania z Kimem podczas swojej pierwszej kadencji: pierwsze w Singapurze w czerwcu 2018 roku, drugie w Hanoi w lutym 2019 roku i trzecie w wiosce Panmundżom przy granicy między Koreami w czerwcu 2019 roku.

„Myślę, że Trump spojrzałby na Pjongjang, ponieważ ... miał już pierwsze spotkanie z przywódcą Korei Północnej (w Singapurze). Zrobienie tego ponownie nie otwiera żadnego nowego terenu. To nie jest wielki chwyt PR-owy” — powiedział podczas forum zorganizowanego przez Institute for Corean-American Studies (ICAS).

„Był już w DMZ i przeszedł do Korei Północnej, więc nie może zrobić tego ponownie. Więc co tak naprawdę pozostaje poza wyjazdem do Pjongjangu?” — dodał, odnosząc się do spotkania w Panmundżomie wewnątrz Strefy Zdemilitaryzowanej, gdzie obaj przywódcy na krótko przekroczyli Linię Demarkacyjną oddzielającą dwie Koree.

Bolton ocenił, że Trump chce spotkania z Kimem, ponieważ zależy mu na „zdjęciach” i „odwróceniu uwagi” od trudnych spraw w kraju i za granicą.

„(Trump) chce czegoś innego niż martwienie się o wojnę na Bliskim Wschodzie, ceny w Stanach Zjednoczonych czy listopadowe wybory” — powiedział, odnosząc się do wyborów połówkowych w USA, w których stawką jest kontrola nad Kongresem.

Trump szuka również „największego powitania, jakie kiedykolwiek został zgotowane zagranicznemu przywódcy przez jakiegokolwiek północnokoreańskiego przywódcę” — powiedział Bolton.

Bolton ostrzegł przed „bardzo wysokim” ryzykiem kolejnego spotkania Trump–Kim, przypominając, że po szczycie w Singapurze w 2018 roku, gdy Trump nagle powiedział, że zawiesi wspólne ćwiczenia wojskowe z Koreą Południową, nie było „żadnego planowania”. Uwagi te pojawiają się w momencie, gdy Waszyngton i Seul nadal zarządzają odstraszaniem na Półwyspie Koreańskim, równocześnie wprowadzając okresowe zmiany do wspólnych ćwiczeń, które Pjongjang od dawna potępia.

„Kim skarżył się na coroczne ćwiczenia polowe. Trump powiedział: »Wiesz, zgadzam się z tobą. To bardzo prowokacyjne. Kosztuje za dużo pieniędzy. To bardzo niebezpieczne. Po prostu w tym roku to anuluję«” — relacjonował Bolton, opisując szczyt w Singapurze, w którym uczestniczyli on sam, ówczesny sekretarz stanu Mike Pompeo i szef personelu Białego Domu John Kelly.

„Pompeo, Kelly i ja siedzieliśmy tam z zamkniętymi ustami, mając nadzieję, że nasze szczęki nie spadły na stół przed nami, ponieważ nie było żadnego planowania tego ... Jeszcze kilka tygodni wcześniej również nie było żadnego planowania. Więc sadzasz Trumpa naprzeciw Kima. Kto wie, co on powie?”

W zeszłym miesiącu Trump nakazał ograniczenie dużych ćwiczeń Korea Południowa–USA, zwanych Ulchi Freedom Shield, powołując się na „bardzo dobre” relacje z Kimem i twierdząc, że manewry sojuszników są „nie tylko kosztowne”, ale także wysyłają „całkowicie niewłaściwy i wrogi” sygnał do Północy.

Ograniczenie ćwiczeń wzbudziło obawy, że może osłabić odstraszanie sojuszników wobec rosnących północnokoreańskich zagrożeń nuklearnych i rakietowych.

Bolton powiedział również, że podczas spotkania w Singapurze Trump poprosił Kima, by wsiadł na pokład jego samolotu prezydenckiego i poleciał do Pjongjangu w drodze powrotnej do Waszyngtonu.

„(Trump) powiedział Kimowi: »Spójrz, wracam do Waszyngtonu. Dlaczego nie polecisz ze mną Air Force One i nie zatrzymamy się w Pjongjangu?« Po tym, jak Secret Service podniosła się z podłogi, odwiedliśmy go od tego pomysłu. Na szczęście Kim też nie chciał tego zrobić” — powiedział.

„Ale celem podróży do Pjongjangu jest rozgłos. To jest cała treść i istota sprawy.”

Zapytany, co Trump mógłby osiągnąć dzięki spotkaniu z Kimem, Bolton wyraził sceptycyzm.

Podkreślił również „niebezpieczny” aspekt postrzegania przez Trumpa stosunków międzynarodowych „przez pryzmat relacji głów państw”, zaznaczając, że nie jest pewien, czy ktokolwiek doradza Trumpowi w sprawie Korei Północnej.

„Jeśli ma dobre relacje z Kim Dzong Unem, to relacje USA–Korea Północna są dobre. Nie potrzebuje Departamentu Stanu, Departamentu Obrony, Departamentu Skarbu ani nikogo innego. To po prostu dwaj kumple rozmawiający ze sobą” — powiedział.

„Uważam, że to niebezpieczne. Uważam, że to naiwne, zwłaszcza w kontakcie z rządami, które mają zdolność myślenia w dłuższej perspektywie. Niepokoi mnie szczytowe spotkanie z Trumpem po jednej stronie i niemal każdym z tych autorytarnych przywódców po drugiej.”

Zapytany, jak Korea Południowa może zapewnić, że nie zostanie pominięta w dyplomacji Trumpa wobec Pjongjangu, Bolton powiedział, że „niekoniecznie jest to zła rzecz”, by nie naciskać na spotkanie z Trumpem.

„Uważaj, czego sobie życzysz, i co on może powiedzieć i zrobić ... Dlatego uważam, że ryzyko jest tu wysokie. Jest tak wiele niewiadomych, że to, co w niektórych okolicznościach można by uznać za bardzo rozsądne działania w świecie Trumpa, niekoniecznie prowadzi do rozsądnych konsekwencji” — powiedział.

„Nie ma wątpliwości co do pilności spraw na (Koreańskim) Półwyspie i ogólnie w Azji Wschodniej, ale nie musi to oznaczać, że odpowiedzią jest nakłanianie prezydenta Stanów Zjednoczonych, by zastanawiał się, co zrobi w tej sprawie, ponieważ nie sposób przewidzieć, jakiej odpowiedzi można się spodziewać.”