Boeing rozszerza linie kredytowe do 10 miliardów dolarów w związku z nasilającym się sporem pracowniczym
Najważniejsze informacje
- •Boeing podpisał 24 sierpnia 2026 r. nową 364-dniową linię kredytową rewolwingową o wartości 3,0 mld dolarów, co zwiększyło jego łączną zdolność kredytową rewolwingową do 10 mld dolarów w ramach trzech linii.
- •Znowelizowane umowy nakładają wymóg minimalnej płynności wynoszący 5,0 mld dolarów, a 364-dniowa linia ogranicza zadłużenie skonsolidowane do 60% kapitału całkowitego.
- •Inżynierowie i pracownicy techniczni Boeinga odrzucili propozycję czteroletniej umowy, autoryzowali strajk i mają wznowić rozmowy ze spółką w poniedziałek.
- •Boeing zaraportował stratę kwartalną wynoszącą 0,76 dolara na akcję, poniżej oczekiwań, natomiast przychody w wysokości 24,56 mld dolarów wzrosły o 8% rok do roku i przekroczyły konsensus.
- •Pentagon przyznał Boeingowi umowę na utrzymanie samolotów F-15 w trybie pojedynczego źródła z potencjalnym limitem 131,2 mld dolarów do 2037 r., wspierając jego segment obronny.

Boeing wzmacnia swój bilans, jednocześnie przechodząc przez spór pracowniczy, który może skomplikować odbudowę produkcji. 24 sierpnia 2026 r. spółka zawarła nową 364-dniową umowę kredytową rewolwingową o wartości 3,0 mld dolarów, zastępując poprzednią linię o tej samej wielkości, która wygasła tego samego dnia. Citibank pełni funkcję agenta administracyjnego transakcji, a JPMorgan Chase – agenta syndykacyjnego. Dzięki temu łączna zdolność kredytowa rewolwingowa Boeinga wzrosła do 10 mld dolarów w ramach trzech linii, zapewniając firmie większy bufor płynności w momencie, gdy jej inżynierowie i pracownicy techniczni są gotowi do rozpoczęcia strajku.
Akcje BA otworzyły się w piątek na poziomie 209,84 dolara, co daje Boeingowi kapitalizację rynkową wynoszącą około 165,85 mld dolarów. Notowania znajdują się poniżej zarówno 50-dniowej średniej kroczącej wynoszącej 220,60 dolara, jak i 200-dniowej średniej kroczącej wynoszącej 221,36 dolara.
Nowa linia kredytowa obowiązuje do 23 sierpnia 2027 r., przy czym Boeing zachowuje opcję przekształcenia zaciągniętych pożyczek w kredyty terminowe lub wystąpienia o dodatkowe przedłużenie o 364 dni. Opłaty za zobowiązanie w ramach tej linii wynoszą od 0,125% do 0,300% rocznie w zależności od ratingu kredytowego Boeinga, natomiast pożyczki powiązane z Secured Overnight Financing Rate obciążone są oprocentowaniem Term SOFR plus marża od 1,250% do 1,700%.
Linie kredytowe przedłużone na dwóch frontach
Oprócz nowej linii Boeing znowelizował swoje dwie istniejące pięcioletnie umowy kredytowe rewolwingowe, przedłużając każdą z nich o dodatkowe 365 dni. Pięcioletnia umowa z 2024 r. obejmuje obecnie 4,0 mld dolarów całkowitych zobowiązań i obowiązuje do 15 maja 2030 r., natomiast pięcioletnia umowa z 2023 r. utrzymuje 3,0 mld dolarów zobowiązań i wygasa 24 sierpnia 2029 r.
Nowy warunek w znowelizowanych umowach wymaga, aby Boeing utrzymywał płynność na poziomie co najmniej 5,0 mld dolarów. Dodatkowo 364-dniowa umowa ogranicza zadłużenie skonsolidowane tak, aby nie przekraczało ono 60% kapitału całkowitego. Dla firmy, która nadal raportuje kwartalne straty, te warunki faktycznie ustalają dolny próg płynności, ograniczający to, jak agresywnie Boeing może wykorzystywać gotówkę w czasie, gdy dąży do powrotu do trwałej rentowności.
Inwestorzy instytucjonalni i fundusze hedgingowe posiadają 64,82% akcji BA. W drugim kwartale Alyeska Investment Group zwiększyła swój udział o 21 742,7%, kupując dodatkowo 443 334 jednostki o wartości około 96,4 mln dolarów.
Nastawienie analityków wobec akcji jest mieszane. Barclays obniżył rating Boeinga do „underweight” 11 sierpnia, a Wolfe Research tego samego dnia obniżył rating z „outperform” na „hold”. UBS rozpoczął objęcie spółki ratingiem „buy”, a Tigress Financial podniósł swój cenę docelową do 305 dolarów. Średnia cena docelowa analityków wynosi 272,58 dolara, przy konsensusowym ratingu „Moderate Buy”. Rozbieżność ocen odzwierciedla podział między trajektorią komercyjnego ożywienia Boeinga, w którym zauważalny jest wzrost przychodów, a krótkoterminowymi ryzykami operacyjnymi i pracowniczymi wiszącymi nad planami produkcyjnymi firmy.
Spór pracowniczy dodaje niepewności
Inżynierowie i pracownicy techniczni Boeinga zagłosowali za odrzuceniem propozycji czteroletniej umowy i autoryzowali strajk. Negocjatorzy związkowi mają wznowić rozmowy w poniedziałek. W miarę trwania sporu Boeing – jak donoszono – opublikował ogłoszenia o pracę kontraktową na stanowiskach inżynieryjnych i technicznych, co może dodatkowo pogorszyć relacje ze związkami zawodowymi. Strajk personelu inżynieryjnego i technicznego uderzyłby dokładnie w te funkcje – projektowanie, certyfikację i wsparcie produkcji – od których zależy dotrzymywanie przez Boeinga harmonogramów dostaw, dlatego rozszerzone linie kredytowe stanowią trafne zabezpieczenie przed potencjalnie kosztowym impasem.
Po stronie obronnej Pentagon przyznał Boeingowi umowę na utrzymanie samolotów F-15 w trybie pojedynczego źródła z potencjalnym limitem 131,2 mld dolarów do 2037 r. Na razie zobowiązano jedynie mniejszą część kontraktu. Przyznanie to podkreśla rolę segmentu obronnego jako stabilnej kotwicy przychodowej Boeinga, podczas gdy jego działalność komercyjna odczuwa presję związaną z negocjacjami pracowniczymi i nierównomiernymi wynikami.
W najnowszym raporcie finansowym z 28 lipca Boeing wykazał stratę wynoszącą 0,76 dolara na akcję, nie spełniając konsensusu zakładającego stratę 0,34 dolara. Przychody wyniosły 24,56 mld dolarów, wzrastając o 8% rok do roku i nieznacznie przekraczając konsensus wynoszący 24,26 mld dolarów. Analitycy oczekują, że Boeing w całym roku zaraportuje stratę 0,87 dolara na akcję. Kluczowymi kwestiami do obserwacji są poniedziałkowe wznowienie rozmów ze związkami, ewentualne wykorzystanie nowych linii kredytowych oraz to, czy Boeing będzie nadal spełniał warunek płynności na poziomie 5,0 mld dolarów w miarę narastania kosztów związanych ze strajkiem i zobowiązań obronnych.