Założyciel AI Dima Eremin przenosi siedzibę Bluedot do Londynu, uznając brytyjskie regulacje za przewagę komercyjną
Najważniejsze informacje
- •Bluedot jest w trakcie przenoszenia swojej zarejestrowanej siedziby ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii.
- •Firma została założona w San Francisco w 2021 roku i pozostawała w dużej mierze finansowana z własnych środków (bootstrapped).
- •Bluedot podaje, że generuje obecnie ponad 4 mln dolarów rocznych przychodów powtarzalnych (ARR) po zebraniu 500 tys. dolarów.
- •Według Eremina brytyjskie ramy prywatności oparte na RODO stanowią przewagę komercyjną dla notatnika AI obsługującego wrażliwe rozmowy.
- •Jako powody przenosin wskazuje on również niższe koszty talentów w Londynie i lepsze dopasowanie stylu życia dla jego rodziny.

Dolina Krzemowa może dominować w nagłówkach, ale jeden z założycieli startupów AI podąża w przeciwnym kierunku niż tłum. Dima Eremin, współzałożyciel Bluedot – startupu tworzącego notatnik AI, czyli oprogramowanie nagrywające i transkrybujące spotkania wideo oraz zamieniające je w podsumowania – przenosi zarejestrowaną siedzibę firmy ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii, argumentując, że to właśnie brytyjskie regulacje czynią Londyn bardziej atrakcyjnym.
Tłem jest szeroko omawiany eksodus. Zgodnie z danymi Companies House przeanalizowanymi przez Rathbones, między styczniem 2024 a styczniem 2026 roku prawie 6000 właścicieli szybko rosnących firm opuściło Wielką Brytanię – z sektorem technologicznym na czele tego odpływu – a przybyło ich zaledwie 3182, co oznacza stratę netto na poziomie 2758 osób. W zestawieniu z całą prasową uwagę, jaką uzyskały historie o ucieczce założycieli z Wielkiej Brytanii, zwłaszcza do USA, nasuwa się pytanie, które stawia Eremin: „dlaczego mielibyśmy chcieć być częścią tej przybywającej mniejszości? Przecież tłum musi mieć rację, prawda?”
„Cóż, jeśli przez lata pracy jako założyciel nauczyłem się czegoś jednego, to tego, że tak nie zawsze jest” – pisze. Bluedot ma zarejestrowaną główną siedzibę w USA od czasu, gdy firma wzięła udział w programie dla założycieli startupów On Deck w San Francisco w 2021 roku. Obecnie trwa proces zmiany tego stanu na rzecz Wielkiej Brytanii.
San Francisco to nie wszystko
Pierwszym i najoczywistszym powodem – argumentuje Eremin – jest to, że wbrew temu, co mogą sugerować ostatnie nagłówki, Wielka Brytania wciąż jest trzecim najważniejszym centrum AI na świecie po USA i Chinach. Jest też największym w Europie producentem jednorożców, tworząc przez lata łącznie 222 – więcej niż Niemcy, Francja i Szwecja razem wzięte, czyli trzy kolejne kraje na liście.
USA pozostają wprawdzie wiodącym kierunkiem pod względem skali i finansowania, ale Eremin podważa to, co nazywa jednym z największych mitów budowania startupów: że ścieżka flywheelu VC zawsze jest najlepszą drogą. Dane Carta pokazują, że po rundzie seed medianowy zespół założycielski posiada łącznie 56,2 proc. kapitału własnego firmy. W rundzie serii A spada to do 36,1 proc., a gdy firma dociera do serii B, wynosi już tylko 23 proc. Rozcieńczeniu często towarzyszy duża utrata kontroli nad kształtowaniem przyszłości i ogólnego DNA firmy.
Ponieważ od wczesnego etapu Bluedot miało jasną ścieżkę do rentowności, firma zdecydowała się pozostać w dużej mierze bootstrapped (finansowana z własnych środków) – decyzja, która dodatkowo osłabiła chęć pozostania w San Francisco. Bootstrapping może nie generuje tylu nagłówków, ale zdecydowanie potrafi zbudować udany biznes – mówi Eremin: Bluedot osiąga obecnie ponad 4 mln dolarów ARR (rocznych przychodów powtarzalnych), wychodząc od bazy zaledwie 500 tys. dolarów zebranych środków. Ta droga ma swoje precedensy – Mailchimp rozwijał się przez dwie dekady bez wsparcia venture capital, zanim w 2021 roku przejął go Intuit w transakcji opiewającej na około 12 mld dolarów.
Działanie w USA wiąże się też z ogromną premią kosztową, szczególnie w San Francisco, a talenty to chyba najlepszy przykład. Według serwisu Indeed średnie wynagrodzenie inżyniera AI w San Francisco nieco przekracza 158 tys. funtów, wobec zaledwie 83 tys. funtów w Londynie. Oszczędności są ogromne, a jednocześnie wciąż przebywa się w jednym z najlepszych na świecie miejsc pod względem dostępu do talentów – Wielka Brytania jest domem czterech z 10 najlepszych uniwersytetów świata, dokładnie tyle samo, ile liczy Ameryka.
Regulacje to unikalna przewaga Londynu
Dla Bluedot największą różnicą między oboma ekosystemami są jednak polityka i regulacje. Dla firmy AI obsługującej potencjalnie wrażliwe rozmowy – produktem Bluedot jest notatnik AI – kultura prywatności stworzona przez ściśle do siebie dopasowane reżimy RODO obowiązujące w Wielkiej Brytanii i UE, które weszły w życie w UE w 2018 roku i zostały utrzymane w brytyjskim prawie po Brexicie, stała się największą przewagą komercyjną firmy. RODO traktuje ochronę danych jako podstawowe prawo człowieka i jest ono tak traktowane w praktyce. W USA natomiast nie ma kompleksowej federalnej ustawy o prywatności – istnieje jedynie połączenie branżowych przepisów federalnych z szybko rozrastającą się mozaiką ustaw stanowych, takich jak kalifornijski CCPA – i to systemowi, w który firmy i konsumenci wydają się znacznie mniej wierzyć.
Dlatego Bluedot od samego początku zdecydowało się przechowywać dane swoich klientów w Europie – i właśnie dzięki temu zdobywa coraz więcej dużych klientów z siedzibą w Ameryce. Firma postanowiła teraz jeszcze mocniej postawić na tę tożsamość, rozpoczynając także przenoszenie zarejestrowanej bazy spółki na brytyjską stronę Atlantyku. Księga przepisów jest zresztą wciąż pisana: unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji (AI Act) weszło w życie w 2024 roku, a jego obowiązki będą wdrażane etapami w latach 2025 i 2026, podczas gdy Wielka Brytania przyjęła dotąd podejście oparte na zasadach, realizowane przez istniejących regulatorów, zamiast pojedynczej ustawy o AI.
Ostatni czynnik – mówi Eremin – to taki, o którym często się zapomina pośród wszystkich historii o ucieczce milionerów z Wielkiej Brytanii: ponad rolą założyciela jest on ojcem i człowiekiem rodzinnym. Od szkół po opiekę zdrowotną i wszystko pomiędzy – Wielka Brytania zawsze wydawała mu się pod względem stylu życia lepiej dopasowanym środowiskiem niż okolice Zatoki San Francisco.
Od solidnych ram regulacyjnych, wspierających jedną z głównych unikalnych przewag oferty firmy (USP), po to, że jest – jego zdaniem – znakomitym miejscem zarówno do życia, jak i do budowania firmy: Londyn dla Eremina spełnia wszystkie właściwe kryteria – a być może wcale nie jest tak źle być częścią tej przybywającej mniejszości.
Dima Eremin jest współzałożycielem startupu AI Bluedot.