AktualnościKryptoDlaczego BIP-110 Bitcoina nie daje za wygraną pomimo niemal zerowego poparcia górników

Dlaczego BIP-110 Bitcoina nie daje za wygraną pomimo niemal zerowego poparcia górników

Autor: Coindesk·

Najważniejsze informacje

  • BIP-110 to aktywowane przez użytkowników miękkie rozwidlenie mające na celu tymczasowe zaostrzenie reguł konsensusu Bitcoina, aby techniki inskrypcji Ordinals i Runes stały się niepraktyczne, z oknem sygnalizacyjnym oczekiwanym w okolicach 9 sierpnia.
  • Publiczne sygnalizowanie górników dla BIP-110 pozostaje poniżej 3%, daleko od progu zatwierdzenia 55%, lecz konstrukcja aktywacji użytkownikowej pozwala propozycji przejść do przodu niezależnie od poparcia górników.
  • Węzły z oprogramowaniem BIP-110 zaczną odrzucać bloki niesygnalizujące przy wysokości 961 632, co może skutkować podziałem łańcucha i zmusić użytkowników, portfele i giełdy do ustalenia, która gałąź reprezentuje Bitcoin.
  • Niektóre giełdy obsługujące wyłącznie bitcoin planują tymczasowo wstrzymać wpłaty i wypłaty w oknie aktywacyjnym jako środek ostrożności przed potencjalnymi zakłóceniami w sieci.
  • Debata wokół BIP-110 odzwierciedla aktywację SegWit z 2017 roku, choć SegWit paradoksalnie umożliwił właśnie te techniki Ordinals i Runes, które BIP-110 obecnie dąży do ograniczenia.
Dlaczego BIP-110 Bitcoina nie daje za wygraną pomimo niemal zerowego poparcia górników

BIP-110 zyskał zaledwie ułamek poparcia górników, jednak jego konstrukcja oparta na aktywacji przez użytkowników sprawia, że propozycja zmierza ku dacie aktywacji — i najprawdopodobniej również poza nią.

Publiczne sygnalizowanie poparcia górników dla BIP-110 pozostaje daleko poniżej poziomu, jaki większość obserwatorów łączy z udaną aktualizacją Bitcoina, a prawdopodobny punkt aktywacji przypada na 9 sierpnia. Zwolennicy twierdzą, że to uchodzi uwagi: BIP-110 to aktywowane przez użytkowników miękkie rozwidlenie, a nie głosowanie górników. Ten epizod ukazuje, że zarządzanie Bitcoinem jest ostatecznie napędzane przez koordynację ekonomiczną, a nie przez czysty konsensus.

Bitcoin zbliża się w ten weekend do rzadkiego testu — niewielka grupa węzłów przygotowuje się do odrzucania bloków wyprodukowanych przez niemal wszystkich górników w sieci. Od momentu, gdy inskrypcje Ordinals pojawiły się w Bitcoinie na początku 2023 roku, sieć odnotowuje stały popyt na niefinansową przestrzeń blokową, co generuje znaczne przychody z opłat dla górników, a jednocześnie spotyka się z krytyką użytkowników argumentujących, że praktyka ta zawyża koszty transakcji dla zwykłych płatności.

Zbliżanie się do terminu sygnalizacji

Propozycja ulepszenia Bitcoina (BIP)-110, kontrowersyjny plan tymczasowego ograniczenia ilości danych niepłatniczych, jakie mogą być przechowywane w blockchainie Bitcoina, zbliża się do długo planowanego, obowiązkowego okresu sygnalizacji, oczekiwanego kiedyś 9 sierpnia. Właściwa aktywacja — jeśli do niej dojdzie — nastąpi przy bloku 965 664, szacowanym na około cztery tygodnie później.

Zwykły próg zatwierdzenia na poziomie 55% jest już poza zasięgiem. Na papierze BIP-110 wygląda na skończony: publiczne sygnalizowanie ze strony pul wydobywczych jest znikome, na poziomie poniżej 3%, a do momentu, gdy sieć Bitcoina osiągnie wysokość, przy której otwiera się okno sygnalizacyjne, pozostały tylko dwa dni. Gdyby BIP-110 był referendum, słowo „avalanche" nie rozpoczęłoby nawet opisu skali jego porażki.

Węzły to komputery z uruchomionym oprogramowaniem Bitcoina, które niezależnie weryfikują transakcje i bloki względem reguł sieci, odrzucając wszystko, co uznają za nieważne. Górnicy tworzą nowe bloki, natomiast to węzły decydują, czy je zaakceptować.

„Plebs wstaje"

Zwolennicy BIP-110 argumentują, że otwarte oprogramowanie Bitcoina oznacza, że każdy może przyjąć inną wersję kodu i egzekwować takie reguły, które — jego zdaniem — definiują sieć.

Dathon Ohm, pseudonimowy autor propozycji, oświadczył: „Bitcoinowcy znów zademonstrują światu, co się dzieje, gdy plebs staje przeciwko dużym, skorumpowanym instytucjom, które mówią nam, że Bitcoin nie jest pieniądzem, a nasze węzły należą do nich" — w wątku na X w czwartek.

Poza retoryką, wątek zawierał instrukcje dla górników planujących egzekwowanie regulaminu BIP-110, zalecając im przejście na Bitcoin Knots (główne oprogramowanie przenoszące i egzekwujące BIP-110) oraz ostrzegając, że Bitcoin Core (główne oprogramowanie sieci, stanowiące bieżącą implementację reguł Bitcoina) nie powinien być uruchamiany, ponieważ stałby się „niebezpieczny."

Ohm dodał: „BIP-110 to ruch plebsu, dla plebsu, który wstaje i zbroi się w oprogramowanie, by powiedzieć tym instytucjom jednym donośnym, zjednoczonym głosem: BITCOIN JEST PIENIĄDZEM, NASZE WĘZŁY NALEŻĄ DO NAS I NIGDY SIĘ NIE PODDAMY."

Ograniczanie Ordinals i Runes

BIP-110 ma na celu tymczasowe zaostrzenie reguł konsensusu Bitcoina, aby techniki inskrypcji wykorzystywane przez Ordinals i Runes stały się niepraktyczne. Zwolennicy argumentują, że wykorzystywanie sieci do danych niefinansowych zużywa przestrzeń blokową, czyni jej obsługę droższą i podważa przeznaczenie Bitcoina jako cyfrowego pieniądza.

Krytycy wskazują na brak poparcia górników jako dowód na to, że propozycja jest faktycznie martwa. Zwolennicy odrzucają to założenie, argumentując, że górnicy nie rządzą Bitcoinem — jedynie produkują bloki. To węzły decydują, czy bloki są zgodne z regułami.

Miękkie forki aktywowane przez użytkowników (UASF) opierają się właśnie na tej zasadzie, pozwalając operatorom węzłów na rozpoczęcie egzekwowania nowych reguł od z góry ustalonej wysokości bloku, niezależnie od poparcia górników. Ta filozofia legła u podstaw aktywacji SegWit w 2017 roku w obliczu oporu górników. SegWit umożliwił oddzielenie podpisów cyfrowych od danych transakcyjnych, co paradoksalnie utorowało drogę dla Ordinals i Runes — właśnie tych technik, które BIP-110 ma ograniczyć.

Potencjalny podział łańcucha

Gdy Bitcoin osiągnie blok 961 632, węzły z oprogramowaniem BIP-110 zaczną odrzucać bloki, które nie sygnalizują, nawet jeśli zostaną zaakceptowane przez szerszą sieć. Jeśli niektórzy górnicy będą nadal produkować bloki sygnalizacyjne, podczas gdy reszta będzie kopać jak zwykle, mogą powstać dwie gałęzie — a gałąź BIP-110 miałaby na początku prawdopodobnie tylko niewielką część hashrate'u Bitcoina. Trwały podział zmusiłby użytkowników, portfele i giełdy do ustalenia, który łańcuch reprezentuje „Bitcoin", z potencjalnymi konsekwencjami dla potwierdzania transakcji i operacji powierniczych w całym ekosystemie.

Czy taki wynik pomógłby BIP-110, pozostaje do zobaczenia, choć wielu obserwatorów uważa to za mało prawdopodobne. Niemniej jednak niektóre giełdy obsługujące wyłącznie bitcoin planują tymczasowo wstrzymać wpłaty i wypłaty w oknie aktywacyjnym. Takie środki ostrożności odzwierciedlają rzeczywistość, że konsensus Bitcoina nie jest tworzony wyłącznie przez hashrate ani przez liczbę węzłów w izolacji, lecz przez koordynację między górnikami, giełdami, dostawcami portfeli i innymi uczestnikami.

Niewątpliwie BIP-110 wydaje się mieć skromne poparcie wśród wpływowych postaci spoza sektora wydobywczego — między innymi Michael Saylor i Adam Back publicznie wyrazili swój sprzeciw.

Debata wykraczająca poza „spam"

Przeciwnicy BIP-110 argumentują, że największą siłą Bitcoina jest jego wyjątkowo wysoki próg zmiany reguł konsensusu i utrzymują, że o tym, jak wykorzystywana jest przestrzeń blokowa, powinien decydować rynek opłat sieci.

Zwolennicy widzą sprawę inaczej. Twierdzą, że BIP-110 nie tyle przepisuje Bitcoina, co go przywraca, podtrzymując, że użytkownicy mają zarówno prawo, jak i obowiązek odrzucić zmiany oprogramowania, które ich zdaniem zmieniają zamierzone zachowanie sieci.

Niezależnie od tego, czy BIP-110 zakończy się sukcesem, czy porażką, poza przejściem punktu sygnalizacyjnego 9 sierpnia, jego znaczenie prawdopodobnie odbije się szerokim echem daleko poza debatą nad Ordinals czy tzw. „spamem."

Następny test BIP-110 będzie zatem mierzalny w blokach, a nie w argumentach. Jeśli egzekwujące węzły odrzucą dominujący łańcuch w niedzielę, pytanie brzmi, czy wystarczająco wielu górników, giełd i użytkowników podąży za nimi, aby utrzymać przy życiu drugą gałąź.