Miliarderzy z venture capital i krypto po cichu finansują walkę z kalifornijskim podatkiem majątkowym
Najważniejsze informacje
- •Chris Larsen przekazał 5 milionów dolarów komitetowi sprzeciwiającemu się Propozycji 40, a Ripple Labs dołożył kolejne 5 milionów dolarów.
- •Odrębna grupa opozycyjna otrzymała 5 milionów dolarów od organizacji Building a Better California, której czołowymi darczyńcami są Sergey Brin i John Doerr.
- •Peter Thiel przekazał 3 miliony dolarów komitetowi California Business Roundtable Issues PAC, który wysłał także 450 000 dolarów do Golden State Promise.
- •Propozycja 40 wprowadziłaby jednorazowy 5-procentowy podatek od miliarderów i według szacunków ma przynieść 100 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat, jeśli zostanie zatwierdzona.
- •Środek ten przerodził się w szerszą debatę nad tym, czy opodatkowanie majątku miliarderów sfinansuje programy stanowe, czy zachęci założycieli firm i inwestorów do opuszczenia Kalifornii.

Dolina Krzemowa zbudowała swoje fortuny, obstawiając dysrupcję. Teraz niektóre z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w branży venture capital i wielkiej technologii wydają miliony, by storpedować plan Kalifornii, zakładający ich opodatkowanie.
Dane z rejestrów finansowania kampanii pokazują, że współzałożyciel Palantira Peter Thiel, miliarder krypto Chris Larsen, współzałożyciel Google Sergey Brin oraz wieloletni inwestor venture capital John Doerr przekazali datki na komitety działania politycznego sprzeciwiające się Propozycji 40 — inicjatywie wyborczej, która w razie przyjęcia wprowadziłaby jednorazowy podatek od miliarderów w wysokości 5% ich majątku. Thiel oficjalnie zerwał więzi z Kalifornią w 2025 roku, jeszcze przed zaproponowaniem podatku majątkowego, a Brin również ograniczył swoje oficjalne i finansowe powiązania ze stanem.
Kto i ile przekazuje
Larsen przekazał 5 milionów dolarów komitetowi Golden State Promise, sprzeciwiającemu się Propozycji 40, a Ripple Labs — spółka, którą współzałożył — dołożyła kolejne 5 milionów dolarów.
Odrębny komitet sprzeciwiający się Propozycji 40, reprezentujący nauczycieli, lekarzy i małe firmy, otrzymał 5 milionów dolarów od organizacji Building a Better California, której czołowymi darczyńcami są Brin i Doerr. Golden State Promise otrzymał także 450 000 dolarów od California Business Roundtable Issues PAC, którego jednym z głównych darczyńców jest Thiel — a sam Thiel przekazał bezpośrednio temu PAC 3 miliony dolarów. Czeki tej wielkości są stałym elementem kalifornijskiego procesu inicjatyw obywatelskich: firmy oparte na aplikacjach, w tym Uber, Lyft, DoorDash i Instacart, wydały ponad 200 milionów dolarów na Propozycję 22 z 2020 roku — najdroższą wówczas kampanię wokół inicjatywy w historii stanu. Sprawozdania finansowe kampanii, które należy złożyć wraz ze zbliżającymi się wyborami listopadowymi, pokażą, czy przed decyzją wyborców pojawią się kolejni główni darczyńcy.
Stawka dla darczyńców jest wysoka. Eksperci szacują, że Propozycja 40, jeśli zostanie przyjęta, przyniesie Kalifornii 100 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat, przy czym 90% tej kwoty ma być przeznaczone na ochronę zdrowia, a reszta na pomoc żywnościową i edukację. Według analizy Wealth Management osoba o wartości netto 1,1 miliarda dolarów musiałaby liczyć się ze zobowiązaniem w wysokości 55 milionów dolarów. Jeśli opozycja pokona inicjatywę w listopadzie, miliarderzy unikną tego zobowiązania.
Punkt zapalny dla Doliny Krzemowej i Waszyngtonu
Wielomilionowe czeki spływają w momencie, gdy proponowany kalifornijski podatek majątkowy przerodził się w szerszy spór o to, czy opodatkowanie majątku miliarderów pozwoli pozyskać potrzebne środki — czy raczej zmusi założycieli firm i inwestorów do wyprowadzki ze stanu. Żaden stan USA nie opodatkowuje obecnie łącznej wartości netto majątku, a wcześniejsze propozycje podatku majątkowego w Sacramento utknęły w martwym punkcie i nigdy nie stały się prawem, co czyni Propozycję 40 wczesnym sprawdzianem tego, czy wyborcy poprą ten pomysł bezpośrednio przy urnach. Kwestia przeprowadzki ma również znaczący precedens: Elon Musk przeniósł się do Teksasu w 2020 roku, a w 2021 roku przeniósł siedzibę Tesli z Palo Alto do Austin.
W weekend miliarder, przedsiębiorca i inwestor Mark Cuban publicznie sparował się w tej kwestii z posłem Ro Khanną (demokratą z Kalifornii), jednym z najbardziej znanych obrońców proponowanego podatku. Cuban argumentował, że Propozycja 40 nie uwzględnia faktu, iż założyciele firm mogą być miliarderami tylko na papierze, nie dysponując przy tym gotówką, i że środek ten mógłby całkowicie wypędzić talenty startupowe ze stanu.
„Jeśli to przejdzie, w Kalifornii zostaną tylko idiotyczni założyciele startupów” — napisał Cuban na X.
Khanna odpowiedział kontrargumentem, twierdząc, że prawdziwie niepłynni „miliarderzy papierowi” stanowią jedynie część populacji, którą objąłby podatek. Zasugerował rozwiązanie, w którym założyciele mogliby przekazać swoje udziały w startupie stanowi w zamian za pożyczkę na zapłatę podatku.
„Rząd i tak pobierze podatek od zdecydowanej większości miliarderów, którzy nie są niepłynni” — napisał Khanna.
Analiza z Berkeley
Emmanuel Saez, dyrektor James M. and Cathleen D. Stone Center on Wealth and Income Inequality na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i współautor raportu eksperckiego o Propozycji 40, argumentuje, że podatek żąda uczciwego udziału od około 250 Kalifornijczyków, których objąłby — miliarderów, którzy według raportu zbudowali swoje fortuny w tym stanie i są w stanie zaabsorbować jednorazowe obciążenie, zwłaszcza jeśli będzie spłacane stopniowo.
Saez powiedział w e-mailu do Fortune, że założyciele, którzy nie dysponują od razu pieniędzmi na zapłatę podatku, mogą „skorzystać z opcji odroczenia”, płacąc 5% od „wszystkich środków, które w przyszłości wyprowadzą ze swojej firmy (w formie dywidend lub sprzedaży akcji)”.
„Jeśli firma upadnie, nie będą musieli nic płacić” — powiedział Saez. „Jeśli firma odniesie sukces, będą musieli ostatecznie zapłacić 5% od tego sukcesu.”
Działania wykraczające poza Kalifornię
Khanna przeniósł również walkę o opodatkowanie miliarderów poza granice stanu. W marcu on i senator Bernie Sanders (niezależny z Vermont) przedstawili federalny projekt ustawy proponujący roczny 5-procentowy podatek majątkowy od Amerykanów o majątku przekraczającym 1 miliard dolarów, przy czym część wpływów miałaby być przeznaczona na świadczenia w wysokości 3000 dolarów dla gospodarstw domowych o niższych i średnich dochodach. Federalne propozycje podatku majątkowego dotąd nie posunęły się naprzód w Kongresie: senator Elizabeth Warren wielokrotnie przedstawiała ustawę Ultra-Millionaire Tax Act, nakładającą 2-procentowy roczny podatek od majątku powyżej 50 milionów dolarów, jednak żaden taki projekt nie został uchwalony.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w serwisie Fortune.com.