AktualnościSurowce i ForexGwałtownie rosnące ceny wołowiny w końcu doprowadzają Amerykanów do granicy wydatków

Gwałtownie rosnące ceny wołowiny w końcu doprowadzają Amerykanów do granicy wydatków

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Wolumen sprzedaży wołowiny spadł w ciągu 13 tygodni zakończonych w połowie lipca o 0,3% rok do roku, podczas gdy w tym samym okresie w każdym z dwóch poprzednich lat rósł o około 5% — wynika z danych Circana.
  • Średnia cena mielonej wołowiny wyniosła w lipcu $7.116 za funt, a roczny wzrost o 9,4% był najmniejszy od 17 miesięcy — podało US Bureau of Labor Statistics.
  • Stado bydła w USA pozostaje blisko najniższego poziomu od około pięciu dekad, co utrzymuje napiętą podaż wołowiny mimo działań rządu, takich jak większy import z Argentyny i wznowienie wysyłek żywego bydła z Meksyku.
  • Słabszy popyt przyczynił się do spadku hurtowych cen wołowiny i kontraktów terminowych na żywe bydło, które po ostatnich zamknięciach zakładów ogłoszonych przez Tyson Foods osiągnęły nowe dziewięciomiesięczne minimum.
  • Około 40% kupujących wołowinę deklaruje rzadsze zakupy tego białka, a sieci fast food, w tym Shake Shack i Restaurant Brands International, oczekują osłabienia inflacji wołowiny, przy czym bardziej znacząca ulga ma nadejść na początku 2027 roku.
Gwałtownie rosnące ceny wołowiny w końcu doprowadzają Amerykanów do granicy wydatków

Aaron Kaufman zwykle realizował swój ambitny dzienny cel białkowy — gram na każdy funt masy ciała — dzięki mielonej wołowinie. Zmieniło się to tej wiosny, gdy 32-latek przeprowadził się z Brooklynu na Manhattan. Aby zrekompensować wyższy koszt czynszu, zaczął wydawać więcej na zakupy spożywcze zamiast jeść na mieście, tylko po to, by przy pierwszej wizycie w lokalnym sklepie zobaczyć, że mielona wołowina kosztuje $8 za funt, wobec $6 na Brooklynie. Zmienił więc źródło białka, opierając się głównie na tańszych opcjach, takich jak kurczak.

Nadal jednak bardziej lubi smak mielonej wołowiny. „Od czasu do czasu pozwalam sobie, jeśli jest w promocji” — powiedział Kaufman.

Nie jest w tym odosobniony. Po niemal dwóch latach gwałtownie rosnących cen wołowiny Amerykanie zaczynają dawać sygnały, że osiągnęli granicę. To istotna zmiana na rynku, na którym kurczące się stado bydła w USA wielokrotnie windowało ceny do rekordów, a mimo to konsumenci nadal kupowali wystarczająco dużo wołowiny, by wspierać jeszcze wyższe ceny.

Teraz ta odporność zaczyna pękać — i to w okresie roku, w którym popyt powinien być najsilniejszy. Wolumen sprzedaży wołowiny w 13 tygodniach zakończonych w połowie lipca, kluczowym okresie obejmującym zarówno Memorial Day, jak i 4 lipca, spadł o 0,3% w porównaniu z rokiem wcześniejszym — podała firma badawcza Circana. W tym samym okresie w każdym z dwóch poprzednich lat wolumeny rosły o około 5%. Tymczasem spożycie kurczaka nadal rośnie, a obfite dostawy wywierają presję na ceny — cykl produkcji drobiu liczony jest w tygodniach, a nie latach, co sprawia, że jego podaż można zwiększyć znacznie szybciej niż w przypadku wołowiny.

Ta zmiana sugeruje, że może wreszcie istnieć sufit cenowy dla tego, ile Amerykanie są gotowi płacić za wołowinę, jednego z największych motorów inflacji żywności. Konsumenci, którzy odpowiadali na wzrost cen gotowaniem w domu lub kupowaniem tańszych części, coraz częściej ograniczają zakupy w ogóle albo przechodzą na tańsze źródła białka.

„Konsumenci są przeciążeni” — powiedział Chris DuBois, wiceprezes wykonawczy w firmie analitycznej Circana. „Nie chodzi zawsze tylko o cenę jedzenia, ale też o koszt życia, który uderza, a to wywiera część presji na łączny wolumen w sklepie”.

Ostry wzrost cen wołowiny stał się przed wyborami do Kongresu istotnym problemem administracji Trumpa, ponieważ koszty podstawowych produktów, takich jak jaja, mielona wołowina i benzyna, w dużym stopniu wpływają na postrzeganie inflacji przez konsumentów. USA próbowały złagodzić presję, importując więcej mięsa z krajów takich jak Argentyna oraz dążąc do wznowienia dostaw żywego bydła z Meksyku. Przetwórcy wołowiny, przyciśnięci rosnącymi kosztami bydła, zamykają zakłady, by ograniczyć konkurencję o rzadkie zwierzęta, w tym ruch ogłoszony w czwartek przez Tyson Foods Inc. Jednak te działania mogą tylko tyle zdziałać: krajowe stado pozostaje blisko najniższego poziomu od ponad pięciu dekad, utrzymując ciasną podaż wołowiny. Odbudowa jest z natury powolna — zwiększenie produkcji wymaga od hodowców zatrzymania samic hodowlanych poza rynkiem zamiast ich uboju, a ich cielęta potrzebują następnie znacznie ponad roku, by osiągnąć wagę ubojową.

Średnie ceny mielonej wołowiny dla konsumentów pozostały w lipcu bez zmian, w miesiącu obejmującym 4 lipca, co wskazuje, że detaliczni sprzedawcy i konsumenci opierali się dalszym podwyżkom. Funt kosztował średnio $7.116 — podało w środę US Bureau of Labor Statistics. Choć to wciąż blisko historycznego maksimum, wzrost o 9,4% względem lipca 2025 roku oznacza najmniejszy roczny skok od 17 miesięcy.

Nie oznacza to jednak, że popyt zniknął. Nawet jeśli około 40% kupujących wołowinę powiedziało, że kupuje to białko rzadziej, zaangażowana grupa młodszych konsumentów, skupionych na białku, nadal płaci wyższe ceny — powiedział Duncan Angove, dyrektor generalny firmy Blue Yonder zajmującej się zarządzaniem łańcuchem dostaw.

Słabsze wolumeny wołowiny są szczególnie widoczne w letnim sezonie grillowym, kiedy popyt na wołowinę powinien być najsilniejszy.

„Sezonowy popyt jest zwykle jednym z najmocniejszych wsparć dla cen wołowiny” — powiedział Shawn Sparks, dyrektor zarządzający w firmie The Sparks Group Inc. zajmującej się pozyskiwaniem białka i pośrednictwem. „Kiedy popyt zaczyna słabnąć w szczycie sezonu grillowego, sugeruje to, że przystępność cenowa staje się ważniejszym czynnikiem”.

Choć sprzedaż powinna jeszcze skorzystać na Labor Day, poprawa będzie „nieco bardziej wyważona niż w poprzednich latach” — dodał Sparks.

Słabsze sygnały popytowe przyczyniły się do gwałtownego spadku hurtowych cen wołowiny i kontraktów terminowych na żywe bydło — notowanych w Chicago kontraktów używanych do wyceny bydła gotowego do uboju — począwszy od końca czerwca. Kontrakty w Chicago osiągnęły pod koniec lipca najniższy poziom od grudnia, gdy US Department of Agriculture zdecydował się wznowić import bydła z Meksyku jeszcze w tym miesiącu, po ponad rocznym zakazie mającym zapobiec rozprzestrzenianiu się śmiercionośnego pasożyta screwworm, którego larwy żywią się otwartymi ranami zwierząt hodowlanych. Rynek ustanowił w piątek nowe dziewięciomiesięczne minimum po tym, jak Tyson ogłosił kolejne zamknięcia zakładów.

„To był łańcuch wydarzeń po stronie popytu, który doprowadził nas do tego punktu” — powiedziała Abby Greiman, doradczyni ds. rynku zwierząt hodowlanych w Ever.Ag Insights, komentując wyprzedaż. „Wydaje się to znacznie słabsze niż od dawna”.

  1. rocznica USA i Mistrzostwa Świata już pomogły wydłużyć konsumpcję, ale „rynek, jak sądzę, szukał okazji, by złapać oddech, ponieważ od tak dawna mierzy się z wysokimi cenami” — powiedział Michael Di Sabato, założyciel HighLine Consulting Group. „To była pierwsza okazja, by konsumpcja trochę się odsunęła”.

Sieci fast food już zauważyły ten trend. Michelle Hook, dyrektor finansowa Shake Shack Inc., powiedziała w rozmowie z inwestorami w tym miesiącu, że inflacja wołowiny w drugiej połowie roku będzie „nieco mniej wyraźna”. Restaurant Brands International Inc., właściciel Burger Kinga, powiedział, że spodziewa się pewnej ulgi, choć „znacznie więcej z tego” nadejdzie na początku 2027 roku.

Mimo to konsumenci nie powinni oczekiwać szybkiej ulgi. Pierwszy port ponownie otwarty dla wysyłek żywego bydła z Meksyku nie jest największym w USA, a zwierzęta te trzeba jeszcze hodować przez kilka miesięcy przed ubojem. Tymczasem stado bydła w USA na 1 lipca nadal pozostaje blisko najniższych poziomów od około pięciu dekad.

Niższe ceny nie przełożą się na rynek najwcześniej do końca trzeciego kwartału, ze względu na zapasy pozostałe w obrocie oraz programy hedgingowe — powiedział George Paleologou, dyrektor generalny Premium Brands Holdings Corp., podczas niedawnej telekonferencji wynikowej. Jeśli chodzi o moment przekazania oszczędności klientom, zależy to od tego, jak mocno spadną ceny — dodał Paleologou, którego firma sprzedaje pakowane mięso w USA i Kanadzie.

„Gdy spadają, przekażemy to dalej. Ale podobnie jak opóźnienia po drodze w górę, będą też opóźnienia w drodze w dół” — powiedział.

Do tego czasu wskaźnikami, na które warto zwracać uwagę, będą te już poruszające rynek: comiesięczne odczyty cen mielonej wołowiny publikowane przez Bureau of Labor Statistics, tempo faktycznego wznowienia dostaw bydła z Meksyku oraz skala impulsu, jaki przyniesie sezon grillowy na Labor Day.

Źródło: Fortune