Śmiertelny pożar rzuca cień na uruchomienie rosyjskiego hubu polimerowego Amur
Najważniejsze informacje
- •Pożar wybuchł w pomocniczej części jednostki pirolizy kompleksu podczas prac rozruchowych.
- •Zginęło siedem osób, a ponad 130 zostało rannych; wśród ofiar śmiertelnych było sześciu obywateli Chin.
- •Wstępne oceny wskazały, że główne urządzenia kompleksu nie zostały uszkodzone, ale działalność wstrzymano na czas działań ratunkowych.
- •Amur GCC jest wspólnym projektem Siburu i Sinopec i miał rozpocząć produkcję polietylenu w tym miesiącu.
- •Kompleks ma stać się największym rosyjskim zakładem bazowych polimerów i ma eksportować ponad 90% produkcji, głównie do Azji Południowo-Wschodniej i Chin.

Śmiertelny pożar w wartym 12 mld dolarów Amur Gas Chemical Complex w Rosji zwiększył niepewność wokół zbliżającego się uruchomienia nowego dużego strumienia eksportu polimerów, kierowanego głównie na rynki azjatyckie przez porty rosyjskiego Dalekiego Wschodu.
W wtorkowym incydencie w projekcie Sibur-Sinopec niedaleko Swobodnego w obwodzie amurskim zginęło siedem osób, w tym sześciu obywateli Chin, a ponad 130 zostało rannych.
Pożar wybuchł w pomocniczej części jednostki pirolizy kompleksu podczas prac rozruchowych. Spółka poinformowała, że wstępne oceny wskazują, iż główne urządzenia nie zostały uszkodzone. Działalność została wstrzymana, podczas gdy zespoły ratunkowe przeprowadzały kontrolowane spalanie pozostałych gazów procesowych.
Amur GCC jest w 60% własnością Siburu, a w 40% chińskiego Sinopec. Projekt przygotowywał się do rozpoczęcia produkcji pierwszego polietylenu w tym miesiącu, a wszystkie linie polietylenowe miały ruszyć do końca roku, natomiast produkcja polipropylenu ma rozpocząć się w 2027 roku.
Po pełnym uruchomieniu kompleks ma produkować 2,3 mln ton polietylenu i 400 000 ton polipropylenu rocznie, co uczyni go największym w Rosji zakładem bazowych polimerów. Sinopec wcześniej podawał, że łączna wartość inwestycji wynosi około 11,8 mld dolarów.
Ponad 90% produkcji Amuru ma być eksportowane, a głównymi rynkami mają być Azja Południowo-Wschodnia i Chiny. Sibur ma umowy z FESCO oraz portem w Władywostoku dotyczące transportu gotowych produktów Amuru w kontenerach przez Władywostok do krajów regionu Azji i Pacyfiku.
Przyczyna wtorkowego incydentu pozostaje niejasna. Rosyjskie władze wszczęły dochodzenie w sprawie możliwych naruszeń przepisów bezpieczeństwa przemysłowego, a spółka powołała własną komisję. Obecnie nie ma dowodów na udział Ukrainy.
Położenie zakładu czyni jednak to pytanie szczególnie interesującym. Amur leży około 6 000 km od Ukrainy. Gdyby ostatecznie potwierdzono udział Ukrainy, byłoby to niezwykłe poszerzenie zasięgu Kijowa i zdecydowanie najgłębszy znany atak na terytorium Rosji.
W innych wydarzeniach ukraińska kampania przeciwko rosyjskiej infrastrukturze energetycznej nasiliła się w nocy po tym, jak drony uderzyły w rafinerię Nizhegorodnefteorgsintez LUKOIL-u w Kstowie, gdzie eksplozjom towarzyszył duży pożar. Rafineria, jedna z największych w Rosji, ma zdolność przerobu około 17 mln ton ropy rocznie i produkuje benzynę, olej napędowy, paliwo lotnicze oraz środki smarne.
Najnowszy atak na rafinerię ma miejsce w czasie, gdy niedobory paliw w całej Rosji stają się coraz poważniejsze. Jak podano, dostępność benzyny spadła w ubiegłym tygodniu do zaledwie 28% stacji paliw, a racjonowanie i ograniczenia zakupów rozprzestrzeniają się w wielu regionach. Moskwa przedłużyła również ograniczenia dotyczące eksportu oleju napędowego, gdy kolejne ataki na rafinerie nadal ograniczają krajowe dostawy.