Niedobór pamięci spowodowany przez AI skłania Amazona do podniesienia cen urządzeń nawet o 60%
Najważniejsze informacje
- •Amazon podniósł ceny urządzeń Echo, Fire TV, Kindle i eero nawet o 60%, przy czym podstawowy Echo Dot zdrożał z dnia na dzień z 49,99 do 79,99 USD.
- •Podwyżki cen wynikają z niedoboru pamięci wywołanego przez centra danych AI, ponieważ pamięć o wysokiej przepustowości konkuruje o te same zdolności produkcyjne wafli co konwencjonalna DRAM.
- •Amazon podniósł także w lipcu ceny rezerwacji EC2 Capacity Blocks for Machine Learning o około 20%, po wzroście o 15% w styczniu.
- •J.P. Morgan Global Research spodziewa się wzrostu cen DRAM o 400% lub więcej między początkiem 2024 a końcem 2026 roku, częściowo z powodu długoterminowych umów dostaw zawieranych przez hiperskalerów.
- •IDC nie prognozuje powrotu cen na poziomy z 2025 roku w horyzoncie prognozy i przewiduje spadek globalnych wysyłek komputerów PC o 11,3% oraz smartfonów o 12,9% w 2026 roku.

Amazon podniósł ceny szeregu swoich urządzeń elektronicznych, ponieważ rosnące koszty pamięci wywierają presję na biznes sprzętowy firmy. Wśród produktów objętych podwyżkami znalazły się głośniki Echo, urządzenia Fire TV, czytniki Kindle i routery eero, a niektóre ceny wzrosły aż o 60%.
Podwyżki te stanowią jeden z najwyraźniejszych dotąd sygnałów, że boom na AI zaczyna docierać do konsumentów. Firmy chmurowe i operatorzy centrów danych zabezpieczają rosnące ilości pamięci na potrzeby infrastruktury AI, co prowadzi do niedoborów podaży i podnosi koszty komponentów. Amazon przenosi teraz przynajmniej część tych wzrostów na klientów — to istotny krok dla firmy, która historycznie ustalała agresywnie niskie ceny urządzeń takich jak Echo Dot i Kindle, a jej kierownictwo opisywało je jako niskomarżowe bramy do usług Prime, Alexa i sprzedaży detalicznej, a nie samodzielne centra zysku. Według doniesień cena Kindle'a 16 GB rośnie o 40 USD do 149,99 USD, a podstawowy Echo Dot ma zdrożeć z 49,99 do 79,99 USD.
Ceny wzrosły z dnia na dzień, Echo Dot podrożał o 60%
Zgodnie z raportem Fortune nagłe podwyżki cen objęły urządzenia do streamingu, czytniki e-booków, głośniki inteligentne i domowy sprzęt sieciowy. Podstawowy Echo Dot Amazona to najdostrzegalniejszy przykład tego trendu: jego cena wzrosła z dnia na dzień z 49,99 do 79,99 USD — o 30 USD, czyli o 60%. Amazon przypisał ten krok „znaczącym wzrostom” cen komponentów pamięci.
Podobne kroki podjęły również inne firmy technologiczne. Apple powołało się na rosnące koszty pamięci, uzasadniając swoje podwyżki, a Microsoft zrobił to samo w przypadku sprzętu Xbox. Elon Musk publicznie skarżył się na skalę wzrostu cen.
Amazon ruszył także na rynku chmury, podnosząc w lipcu ceny rezerwacji EC2 Capacity Blocks for Machine Learning o około 20%, po podwyżce o 15% w styczniu.
Dlaczego centra danych AI wyczerpują podaż pamięci
Ta presja pokazuje, jak ogromne ilości pamięci pochłania infrastruktura AI. Duża część popytu pochodzi z pamięci o wysokiej przepustowości (HBM) — modułów DRAM łączonych w stosy i parowanych z akceleratorami AI — które powstają na tych samych zdolnościach produkcyjnych wafli co konwencjonalna pamięć DRAM stosowana w telefonach, komputerach PC i głośnikach inteligentnych, więc każde przesunięcie produkcji w stronę układów AI uszczupla podaż wszystkiego innego. Struktura rynku potęguje ten efekt: Samsung, SK hynix i Micron kontrolują większość globalnej produkcji DRAM, dlatego decyzje produkcyjne nielicznych dostawców szybko oddziałują na cały łańcuch dostaw elektroniki. J.P. Morgan Global Research spodziewa się, że ceny DRAM wzrosną o 400% lub więcej między początkiem 2024 a końcem 2026 roku z powodu niedoborów podaży, do których częściowo przyczyniają się długoterminowe umowy dostaw zawierane przez hiperskalerów. Raport wskazał również, że indeksy cen oprogramowania, sprzętu i pamięci masowej łącznie wzrosły o 23% od końca 2024 roku.
Wydatki stojące za tym popytem są ogromne. TrendForce prognozuje, że wydatki kapitałowe dziewięciu największych operatorów chmurowych, w tym Amazona, przekroczą w 2026 roku około 886,7 mld USD, co oznacza wzrost aż o 90% w porównaniu z rokiem poprzednim. Firma podniosła też prognozę wzrostu wysyłek serwerów AI w 2026 roku do niemal 31%.
Podaż pozostaje napięta. Micron poinformował, że 16 kluczowych klientów zobowiązało się przeznaczyć 22 mld USD na zabezpieczenie dostaw pamięci, a dyrektor generalny Sanjay Mehrotra powiedział agencji Reuters, że spodziewa się utrzymania się ograniczonych warunków także po 2027 roku.
Tańsze urządzenia jako pierwsze padają ofiarą
Najcięższe ciosy ponoszą urządzenia budżetowe. IDC spodziewa się teraz, że globalne wysyłki komputerów PC spadną w 2026 roku o 11,3%, a smartfonów o 12,9%, choć przychody pozostaną mniej więcej na niezmienionym poziomie ze względu na rosnące średnie ceny sprzedaży.
Niektórzy producenci zamiast wchłaniać pełne koszty obniżają zamiast tego specyfikacje. Telefon, który kiedyś trafił na rynek z 12 GB RAM i 256 GB pamięci, może teraz przychodzić z 8 GB i 128 GB w tej samej cenie, przez co porównywanie tegorocznych modeli ze specyfikacjami zeszłorocznymi staje się równie ważne jak porównywanie cen.
Counterpoint Research stwierdziło, że szkody koncentrują się w najniższej części rynku. Smartfony w cenie 99 USD i mniej stanowiły około 12% sprzedaży do marca 2026 roku, podczas gdy wolumeny w tym segmencie spadły o 40% w ujęciu rocznym. Niskokosztowe urządzenia Amazona leżą dokładnie w tej strefie presji.
Poprawy nie należy się spodziewać przed 2027 rokiem
Niewielu analityków rynku spodziewa się szybkiego odwrócenia trendu. IDC oświadczyło, że jego prognozy nie przewidują powrotu cen na poziomy z 2025 roku w horyzoncie prognozy i że napięcie podażowe utrzyma się przez cały 2026 rok oraz w 2027 roku. TrendForce, mimo że konsumenci zbliżają się do granicy tego, co są w stanie udźwignąć, nadal prognozuje wzrost cen kontraktowych DRAM o kolejne 13–18% w trzecim kwartale.
Firmy chmurowe mogą przynajmniej zabezpieczyć się przed tym ryzykiem. Cryptopolitan wcześniej informował, że CoreWeave rozważa opcje sprzedaży (put) i inne instrumenty pochodne w celu zarządzania wahaniami cen pamięci po podpisaniu długoterminowych umów dostaw z Micron i SanDisk.
Konsumenci nie mają porównywalnej ochrony. Ich jedynym zabezpieczeniem jest decyzja, czy kupić — a Amazon właśnie podniósł cenę takiej decyzji.