Szefowie firm technologicznych zachwalali AI na szczycie G20 w Chapel Hill, podczas gdy protestujący na zewnątrz ujawnili narastający problem z popularnością branży
Najważniejsze informacje
- •Sam Altman powiedział sekretarzowi handlu Howardowi Lutnickowi, że AI wymaga znacznie większej rozbudowy infrastruktury nawet przy zyskach w zakresie efektywności, a podobnie optymistyczne przesłania przekazali Jensen Huang z Nvidii, Alex Karp z Palantir i Elon Musk.
- •Setki protestujących zebrały się przed miejscem wydarzenia, powołując się na zanieczyszczanie wody i powietrza przez centra danych oraz oskarżając deweloperów o przeszacowanie tworzenia długoterminowych miejsc pracy.
- •Aktywiści zorganizowali w lipcu 142 demonstracje przeciwko centrom danych w 42 stanach, a sondaż Economist/YouGov wykazał, że dwie trzecie Amerykanów sprzeciwia się budowie centrum danych w swojej okolicy.
- •Ponad 3000 centrów danych jest planowanych lub w budowie w całym kraju, co stanowi dodatek do około 4000 już działających, według Associated Press.
- •Centra danych stały się tematem wyborów śródokresowych: gubernator Teksasu Greg Abbott i prokurator generalny Ken Paxton zaostrzyli swoje stanowiska, a dziesiątki samorządów w Karolinie Północnej wprowadziło moratoria lub ostrzejsze przepisy dotyczące planowania przestrzennego.

Podczas wydarzenia G20 w Chapel Hill w Karolinie Północnej w tym tygodniu liderzy branży technologicznej, tacy jak Sam Altman z OpenAI, entuzjastycznie wypowiadali się o możliwościach sztucznej inteligencji i potrzebie budowy kolejnych centrów danych. Poza miejscem wydarzenia protestujący przekazywali zupełnie inny przekaz — podział, który odzwierciedla szerszy ogólnokrajowy spór o szybkie fizyczne rozprzestrzenianie się tej branży.
W rozmowie „przy kominku” („fireside chat”) z amerykańskim sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem Altman określił AI jako „niesamowitą magię inteligencji w butelce”, ostrzegając jednocześnie, że zapotrzebowanie AI na infrastrukturę będzie nadal rosło.
„Nawet przy ogromnych zyskach w zakresie efektywności będziemy musieli zbudować znacznie więcej infrastruktury, chyba że chcemy, aby był to bardzo drogi model — a tego nie chcemy” — dodał, według lokalnego medium News & Observer.
Obecny był również Alex Karp, CEO Palantir, wraz z Jensenem Huangiem, CEO Nvidii, i obaj przekazywali podobnie optymistyczne przesłania. CEO Tesli Elon Musk zwrócił się do zebranych telefonicznie.
Poza obwodem bezpieczeństwa, tuż przy Carolina Inn — hotelu na terenie kampusu Uniwersytetu Karoliny Północnej, gdzie spotykali się liderzy branży technologicznej — setki protestujących zebrały się w środę rano, aby wyrazić swoje niezadowolenie z powodu AI, centrów danych i stojących za nimi miliarderów, a także innych kwestii.
„Jesteśmy źli, ponieważ centra danych AI zanieczyszczają wodę i powietrze w wielu społecznościach” — powiedział Rob, student, który poprosił o identyfikację wyłącznie przez imię.
Inni, jak Melisande Timblin, absolwentka uniwersytetu z 2005 roku, krytykowali to, co określiła jako fałszywe obietnice długoterminowego zatrudnienia ze strony deweloperów centrów danych.
„Przychodzą i sprzedają ludziom wielkie kłamstwo. Mówią: zbudujemy te centra danych. To stworzy setki miejsc pracy przy ich budowie. No dobrze, dajecie tym ludziom pracę tylko na kilka lat, podczas gdy je budujecie” — powiedziała Timblin w rozmowie z Fortune.
Kontrast między scenami wewnątrz i na zewnątrz G20 podkreśla rosnące wyzwanie wizerunkowe, przed którym stoi AI, gdy centra danych rozprzestrzeniają się w całym kraju wśród nasilających się protestów. Dla branży, której liderzy postawili ogromne inwestycje na dalszą rozbudowę — z ponad 3000 kolejnych centrów danych w planach lub w budowie — taki sceptycyzm społeczny stanowi polityczny wiatr w żagle, którego menedżerowie nie mogą już ignorować.
Altman i CEO Anthropic Dario Amodei złagodzili wcześniejsze ponure ostrzeżenia o zastępowaniu miejsc pracy przez AI — ostrzeżenia, które częściowo napędzały niepopularność tej technologii. Amodei kiedyś wywołał poruszenie, przewidując, że AI może zastąpić 50% miejsc pracy biurowej, ale ostatnio określa AI jako mnożnik miejsc pracy. Altman powiedział w tym roku, że AI raczej nie doprowadzi do „apokalipsy zatrudnienia”.
Niemniej Amodei przyznał w zeszłym miesiącu, że AI zmagają się z kryzysem zaufania wśród społeczeństwa, twierdząc, że technologia musi osiągnąć przełom — na przykład znaleźć lek na raka — aby to zaufanie odzyskać.
Ponieważ są najbardziej widocznym przejawem AI, centra danych stały się ogniskiem protestów w całym kraju. Mieszkańcy na terenie całych Stanów Zjednoczonych sprzeciwiają się takim projektom z powodu obaw dotyczących zapotrzebowania obiektów na energię elektryczną i wodę oraz potencjalnego zanieczyszczenia.
Tylko w lipcu aktywiści zorganizowali 142 demonstracje przeciwko centrom danych w 42 stanach — poinformowała Reuters. Opinia publiczna wydaje się być mocno po ich stronie: sondaż przeprowadzony we wcześniejszym tygodniu przez Economist i YouGov wykazał, że dwie trzecie Amerykanów sprzeciwia się budowie centrum danych w swojej okolicy.
W skali kraju centra danych stały się istotnym tematem wyborów śródokresowych w obu partiach. Nawet w Teksasie — stanie z drugą największą liczbą centrów danych w kraju — republikański gubernator Greg Abbott niedawno wprowadził ostrzejsze przepisy dotyczące centrów danych w obliczu zaciętego wyścigu o reelekcję. Republikański prokurator generalny Ken Paxton, który toczy zaciętą walkę o miejsce w Senacie, również ostatnio zaostrzył swoje stanowisko wobec centrów danych. To, jak ta presja przełoży się na politykę po listopadzie — czy to poprzez ograniczenia lokalizacyjne, przepisy dotyczące mediów komunalnych, czy lokalne planowanie przestrzenne — pozostaje jednym z kluczowych pytań wiszących nad planami rozbudowy branży.
W Karolinie Północnej, gdzie odbyło się spotkanie G20 w Chapel Hill, dziesiątki samorządów lokalnych wprowadziły moratoria lub ostrzejsze przepisy dotyczące planowania przestrzennego w miarę rozprzestrzeniania się propozycji budowy centrów danych w całym stanie.
Jednocześnie ponad 3000 centrów danych jest planowanych lub w budowie, co stanowi dodatek do około 4000 już istniejących — podaje Associated Press.
Menedżerowie argumentują, że dostarczenie bardziej zdolnej AI większej liczbie ludzi wymaga dodatkowego rozwoju infrastruktury, co napędza również popyt na miejsca pracy w budownictwie i powiązanych usługach. Producenci sprzętu budowlanego również przeżywają rozkwit. Sygnały masowego zastępowania miejsc pracy przez AI nie zostały jeszcze zmaterializowane.
W miejscach takich jak hrabstwo Loudoun w Wirginii — miejscu o najwyższym zagęszczeniu centrów danych na świecie — władze były w stanie obniżać stawki podatku od nieruchomości mieszkalnych każdego roku przez ostatnią dekadę, ponieważ obniżki te były równoważone dochodami z centrów danych w okolicy.
Nie wszyscy poza Carolina Inn w środę sprzeciwiali się samej AI. John Montavon, lokalny mieszkaniec i były nauczyciel, powiedział, że nie jest przeciwnikiem technologii i że może ona być wykorzystywana zarówno w „pozytywny, jak i negatywny sposób”. Kwestionował jednak, czy ludziom wewnątrz należy powierzyć decydowanie o tym, jak technologia będzie się rozwijać.
„Martwię się o przyszłość naszych społeczności” — powiedział Montavon w rozmowie z Fortune.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w serwisie Fortune.com.