AktualnościMakroBoom centrów danych AI doprowadza amerykańskie wyposażenie energetyczne do granic możliwości

Boom centrów danych AI doprowadza amerykańskie wyposażenie energetyczne do granic możliwości

Autor: OilPrice.com·

Najważniejsze informacje

  • Wood Mackenzie szacuje tegoroczny niedobór transformatorów w USA na 15%, a deficyt podstacji na 8%.
  • Dekret prezydenta Trumpa zakazujący importu chińskiego wyposażenia energetycznego dużych mocy ma pogorszyć niedobór transformatorów.
  • Portfel zamówień Hyundai Electric wzrósł w pierwszym półroczu o 23%, do 8,5 mld dolarów, i obejmuje ponad trzy lata produkcji.
  • Centra danych mogą pochłonąć w najbliższych latach do 40% amerykańskiej podaży wyposażenia energetycznego, konkurując z operatorami sieci o ograniczony sprzęt.
  • Niedobory transformatorów, turbin gazowych i systemów chłodzenia mogą spowolnić tempo rozbudowy infrastruktury AI, ponieważ wyprodukowanie tych produktów wymaga czasu.
Boom centrów danych AI doprowadza amerykańskie wyposażenie energetyczne do granic możliwości

Wielkie firmy technologiczne stawiają biliony dolarów na sztuczną inteligencję, a znaczna część tych wydatków trafia do centrów danych, które zasilać będą duże modele językowe. Rynki akcji uwzględniły ten entuzjazm w wycenach spółek Big Tech, ale sektor technologiczny nie jest jedyną branżą jadącą na fali AI. Ta fala opiera się bowiem ostatecznie na elektryczności — oraz na wyposażeniu, które przenosi ją od generatora do konsumenta.

Pojawiały się już doniesienia o niedoborze chipów wywołanym gonitwą za AI, a także o wyższych cenach mocy obliczeniowej wynikających ze wzrostu popytu związanego z AI w elektronice. Jednak poważniejszy niedobór rozwija się w wyposażeniu energetycznym, ponieważ firmy deklarujące setki miliardów dolarów inwestycji w AI chcą mieć wszystko gotowe jak najszybciej — wczoraj, jeśli to możliwe. Nie jest.

Transformatory, kluczowy element sieci energetycznej, są coraz trudniejsze do zdobycja od co najmniej dwóch lat. Niedobór wynika z szybkiego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, napędzanego głównie przez sektor technologiczny, oraz z niemożności rozbudowy sieci w równie szybkim tempie. Duże transformatory energetyczne należą do najwolniej produkowanych elementów sieci: są zwykle wykonywane na zamówienie, wymagają specjalistycznych materiałów, takich jak blacha elektrotechniczna anizotropowa, oraz wykwalifikowanej siły roboczej — wszystko to ogranicza tempo skalowania produkcji nawet przy pełnych portfelach zamówień.

Transformatory przekształcają wysoko napiętową energię płynącą z elektrowni liniami przesyłowymi do podstacji w prąd o niższym napięciu, z którego mogą korzystać odbiorcy końcowi, w tym centra danych. Według Wood Mackenzie tegoroczny niedobór transformatorów wynosi 15%. Istnieje także niedobór podstacji, co podkreśla, jak istotne stało się wyposażenie energetyczne; Wood Mackenzie szacuje deficyt podstacji na 8%. Sytuację pogorszy dodatkowo niedawny dekret prezydenta Trumpa zakazujący importu z Chin wyposażenia energetycznego dużych mocy, który eliminuje uzupełniające źródło dostaw, do którego część amerykańskich kupujących zwracała się, gdy producenci krajowi i sojuszniczy byli obłożeni zamówieniami.

„Poza kręgami branżowymi ludzie mówią o (procesorach graficznych), ale w samych kręgach branżowych z pewnością pytają cię o czas oczekiwania na generatory i transformatory” — powiedział Reutersowi prezes firmy świadczącej usługi infrastruktury cyfrowej.(Reuters)

Reuters informował następnie o portfelach zamówień największych światowych producentów transformatorów rozciągających się na lata w przyszłość. „Obecnie mamy portfel zamówień obejmujący ponad trzy lata, przy czym znaczna część mocy produkcyjnych kluczowego wyposażenia energetycznego jest zabezpieczona na najbliższe trzy lata” — oświadczył Reutersowi południowokoreański Hyundai Electric, zaznaczając, że portfel zamówień wzrósł w pierwszym półroczu o 23%, osiągając 8,5 mld dolarów.

Innymi słowy, producenci wyposażenia energetycznego korzystają z tych samych trendów co producenci turbin gazowych — obie grupy napędzane są wyścigiem Big Tech o przewagę rywalizacyjną w sztucznej inteligencji. Zarówno napięta sytuacja na rynku turbin gazowych, jak i deficyt transformatorów i podstacji wpłyną na tempo tego, co wielu nazywa rewolucją AI, ponieważ zarówno turbiny gazowe, jak i transformatory wymagają czasu na wyprodukowanie. To samo dotyczy systemów chłodzenia.

„Zasilanie i chłodzenie w zasadzie idą w parze; im więcej energii zużywasz, tym więcej chłodzenia potrzebujesz, ponieważ generujesz ciepło” — powiedział Reutersowi starszy analityk Bank of America. Według niedawnego raportu McKinsey systemy chłodzenia to trzecia branża, która dzięki ambicjom AI Big Tech ma doświadczyć skoku popytu. Ten skok jednak prawdopodobnie doprowadzi do dalszego zacieśnienia podaży — znów z powodu ograniczeń fizycznych, które uniemożliwiają producentom odpowiadanie klientom tak szybko, jak życzyłby sobie Big Tech.

Według Wood Mackenzie ci klienci pochłoną w najbliższych latach do 40% amerykańskiej podaży wyposażenia energetycznego. Ten udział ma znaczenie wykraczające poza branżę technologiczną: operatorzy sieci energetycznych również potrzebują transformatorów i podstacji do bieżącej konserwacji sieci, przyłączeń odnawialnych źródeł energii i projektów elektryfikacyjnych, więc trwała konkurencja ze strony budowniczych centrów danych o to samo ograniczone wyposażenie może oznaczać dla innych użytkowników sieci dłuższe oczekiwanie na własny sprzęt. Firma doradcza ostrzegała wcześniej w tym roku, że może to wywołać kryzys łańcucha dostaw, po prostu dlatego, że popyt jest pilny, a podaży nie da się przyspieszyć — zwłaszcza gdy producenci nie mają pewności, czy obecne tempo popytu utrzyma się w dłuższym okresie.

Autor: Irina Slav dla Oilprice.com