AktualnościMakroGOP pod presją, gdy wyborcy zmieniają preferencje w sprawie gospodarki i poparcia Trumpa przed listopadowymi wyborami midterm

GOP pod presją, gdy wyborcy zmieniają preferencje w sprawie gospodarki i poparcia Trumpa przed listopadowymi wyborami midterm

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Demokaci prowadzą nad Republikanami o sześć punktów w uogólnionym sondażu kongresowym po prawyborach z 18 sierpnia, a sondaż Reuters/Ipsos po raz pierwszy od blisko dekady wykazał preferencję wyborców dla podejścia partii do gospodarki.
  • Akceptacja działań Trumpa wynosi 39,2%, przy 58,4% dezaprobaty, a jego popierani kandydaci przegrali republikańskie prawybory na Florydzie, w Wyoming, Iowa, Georgii i Karolinie Południowej.
  • Wyborcy wiejscy, kluczowy blok republikański, wyraźnie się przesunęli — netto wsparcie dla Trumpa wśród nich spadło z +20 na początku 2025 roku do -14 w maju 2026 roku wśród rosnących kosztów paliw, nawozów i ceł.
  • Postępowi outsiderzy zyskują grunt w prawyborach Demokratów, czego przykładem florydzka demokratyczna socjalistka Angie Nixon, która pokonała dobrze finansowanego umiarkowanego Alexa Vindmana, mimo że zebrała mniej niż 1 milion dolarów wobec jego ponad 16,3 miliona dolarów.
  • Środkokadencyjny ponowny podział okręgów zaciera perspektywy — nowe mapy wyborcze w ośmiu z dziesięciu stanów, które dobrowolnie przeprowadziły ponowny podział, sprzyjają Republikanom mimo rozpędu Demokratów.
GOP pod presją, gdy wyborcy zmieniają preferencje w sprawie gospodarki i poparcia Trumpa przed listopadowymi wyborami midterm

W listopadowych wyborach do rozstrzygnięcia będą wszystkie 435 mandatów w Izbie Reprezentantów USA oraz jedna trzecia Senatu. Wybory midterm są tradycyjnie surowym testem dla partii sprawującej władzę w Białym Domu, która historycznie zwykle traci w nich mandaty w Kongresie, a kontrola nad obiema izbami tym razem przesądzi, czy prezydent Trump zdoła realizować swoją agendę ustawodawczą w drugiej połowie kadencji. Republikańscy i demokratyczni kandydaci przez cały rok rywalizowali w procesie prawyborczym, który obecnie dobiega końca — prawybory odbyły się w całym kraju w rywalizacjach o urzędy gubernatorów, mandaty w Senacie i Izbie Reprezentantów. Po prawyborach z 18 sierpnia sondaże pokazywały Demokratów z sześciopunktową przewagą.

Partia Demokratyczna zyskała dodatkowo wsparcie w danych z początku miesiąca z sondażu Reuters/Ipsos, który po raz pierwszy od blisko dekady ujawnił, że wyborcy preferują podejście partii do gospodarki. Ten wynik jest istotny, ponieważ Republikanie od dawna mieli przewagę w kwestiach gospodarczych w sondażach, co czyni tę zmianę potencjalnie znaczącym sygnałem w kampanii. Może okazać się decydujący w dniu wyborów 3 listopada.

Elaine Kamarck, starsza współpracowniczka naukowa think tanku Brookings Institution, argumentowała, że w głęboko podzielonym klimacie politycznym Ameryki — „gdzie więcej okręgów kongresowych niż kiedykolwiek uznaje się za »bezpieczne« dla jednej lub drugiej partii, prawdziwa zmiana dokonuje się w prawyborach kongresowych”.

Wyniki prawyborów z 18 sierpnia na Florydzie, w Alasce i Wyoming podkreślają zachodzące zmiany w preferencjach zarówno republikańskich, jak i demokratycznych wyborców.

Postępowi outsiderzy zyskują grunt

Po stronie Demokratów rozwijający się trend pokazuje, że kandydaci z lewego skrzydła partii pokonują umiarkowanych pretendentów. Na Florydzie demokratyczna socjalistka Angie Nixon pokonała swoją umiarkowaną rywalkę Alexa Vindmana.

Wynik był uderzający z dwóch powodów. Po pierwsze, kontrast w wydatkach kampanijnych: Nixon zebrała 975 000 dolarów (716 000 funtów) wobec funduszu Vindmana przekraczającego 16,3 miliona dolarów. Po drugie, zdecydowane stanowisko Nixon w sprawie Izraela — opowiadała się za odebraniem temu krajowi amerykańskiej pomocy, co jest politycznie ryzykowne w stanie, w którym mieszka trzecia co do wielkości społeczność żydowska w Ameryce.

Wzór nie był jednolity. Inni kandydaci popierani przez Democratic Socialists of America (DSA) przegrali z bardziej utrwalonymi postaciami Demokratów. Jednak zwycięstwo Nixon oznaczało kolejnego postępowego outsidera na listopadowej karcie do głosowania, co powtarza wyniki już widziane w stanach takich jak Wisconsin, Minnesota i Michigan. Postacie DSA wykorzystały znaczną frustrację wśród demokratycznych wyborców, coraz bardziej zirytowanych problemami kosztów życia i coraz bardziej niezadowolonych z partyjnego establishmentu.

Bilet Trumpa już nie jest złoty

Demokaci są coraz bardziej optymistyczni co do szans odzyskania kontroli nad Senatem USA w listopadzie — zadanie wymagające netto czterech mandatów, co jest wysoką poprzeczką, biorąc pod uwagę, że większość obsadzanych w tym cyklu mandatów senatorskich broniona jest przez obecnych senatorów jednej lub drugiej partii.

Wschodzący trend z ostatnich wyników Republikanów sugeruje, że niegdyś gorąco pożądane poparcie Trumpa nie jest już gwarancją zwycięstwa. Pierwszy wybór prezydenta w 19. okręgu kongresowym Florydy, Catalina Lauf, przegrała z Jimem Schwartzlem. Podobnie w republikańskich prawyborach na gubernatora Wyoming urzędujący senator stanowy Eric Barlow pokonał popieraną przez Trumpa Megan Degenfelder.

W Karolinie Południowej Darline Graham — która zastąpiła swojego brata Lindsey Grahama w Senacie po jego śmierci w lipcu — wygrała prawybory drugiej tury z silnym poparciem prezydenta. Jednak biorąc pod uwagę znany profil zmarłego senatora, jest być może najlepiej postrzegana jako kandydatka kontynuacji, której zwycięstwo opierało się na rozpoznawalności nazwiska równie mocno jak na poparciu Trumpa.

Oporu wobec 47. prezydenta wśród zarejestrowanych republikańskich wyborców wydaje się przybywać, a preferowani przez prezydenta kandydaci w wyścigach o urzędy gubernatorów w Iowa, Georgii i Karolinie Południowej wszyscy przegrali.

Wskaźniki akceptacji działań Trumpa pozostają na ujemnym poziomie. Ostatnia średnia sondażowa RealClearPolitics wskazywała akceptację prezydenta na poziomie 39,2%, przy czym 58,4% respondentów wyraziło dezaprobatę dla jego działań.

Wojna w Iranie poprzez rosnące ceny paliw codziennie wpływa na życie zwykłych Amerykanów, a sondaż wykazał, że zaledwie trzech na dziesięciu wyborców popiera sposób, w jaki Trump zarządza tym konfliktem. To może tłumaczyć, dlaczego część republikańskich wyborców jest gotowa odrzucić poparcie prezydenta.

Wyborcy wiejscy odwracają się

Wyborcy wiejscy stają się kluczową grupą demograficzną, która najwyraźniej odwraca się od Trumpa. Ostre wzrosty kosztów paliw i nawozów szczególnie mocno dotykają producentów zbóż, a reżim celny prezydenta szkodzi eksportowi rolnemu. Hrabstwa wiejskie były fundamentem siły wyborczej Republikanów w ostatnich cyklach, dlatego nawet osłabienie entuzjazmu w tych rejonach ma znaczenie dla strategów GOP.

Analiza Fox News wykazała, że wśród wyborców wiejskich netto wsparcie dla działań Trumpa spadło z +20 na początku 2025 roku do -14 w maju 2026 roku. Niedawny artykuł starszego współpracownika naukowego Brookings, Williama A. Galstona, zwrócił uwagę, że w 2024 roku Trump zdobył 64% głosów wiejskich wobec 34% dla Kamali Harris. Galston uważa, że w listopadzie, choć republikańscy wyborcy mogą nie zagłosować na kandydatów Demokratów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że większa liczba po prostu zdecyduje się w ogóle nie głosować.

Dalsze złe wieści dla Republikanów przyniosło badanie Pew Research z lipca, które wykazało, że — mimo że sam Trump nie startuje w wyborach — niemal dwukrotnie więcej wyborców, 42%, użyje swojego głosu przeciw niemu niż na niego.

Ponowny podział okręgów zaciera obraz

Dla GOP jednak wszystko może nie być jeszcze stracone. Może wyglądać na to, że Demokracy zmierzają do odzyskania Izby Reprezentantów — i potencjalnie także Senatu — w listopadzie, ale wpływ znacznego ponownego podziału okręgów przez różne stany, pod administracją obu partii, jeszcze nie jest znany.

Ponowny podział okręgów to proces, w którym stan przerysowuje granice swoich okręgów wyborczych, aby lepiej odzwierciedlały demografię stanu. Następuje automatycznie co dziesięć lat, ale szereg stanów przerysowało swoje granice od lipca 2025 roku poza tym automatycznym procesem. Analiza pokazuje, że spośród dziesięciu stanów, które przystąpiły do dobrowolnego ponownego podziału, nowe mapy wyborcze w ośmiu sprzyjają Republikanom.

Tak więc, choć Demokracy mają wyraźną przewagę w sondażach i oczywisty rozpęd, wynik wyborów midterm pozostaje daleki od pewności — a wraz z nim równowaga sił w Waszyngtonie na pozostałą część kadencji prezydenta.

Richard Hargy, wykładowca studiów międzynarodowych i nauk politycznych, Ulster University; Queen's University Belfast. Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons.