AktualnościKryptoRopa za 100 dolarów może być kolejnym problemem Bitcoina

Ropa za 100 dolarów może być kolejnym problemem Bitcoina

Autor: CryptoNewsNet·

Najważniejsze informacje

  • Ropa Brent osiągnęła siedmiotygodniowe maksimum w okolicach 99 dolarów za baryłkę po zapowiedzi Iranu ustanowienia morskiej strefy wykluczenia wokół Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa mniej więcej piąta część globalnie handlowanej ropy.
  • Amerykańska inflacja była już powyżej celu Fed wynoszącego 2%, a niektórzy analitycy szacują szanse na wrześniową podwyżkę stóp zamiast obniżki na ponad 50%.
  • Bitcoin spadł w okolice 79 700 dolarów przy tegorocznym wzroście ropy i stracił około 1,5% 2 września w podobnym scenariuszu, co odzwierciedla jego wrażliwość na stopy i płynność, a nie na geopolityczny strach.
  • W trakcie konfliktu Bitcoin poruszał się w tym samym kierunku co akcje, nie pełniąc roli bezpiecznej przystani.
  • Jeśli ropa powyżej 100 dolarów spowolni gospodarkę na tyle, by wymusić agresywne obniżki stóp przez Fed, łatwiejsze warunki finansowe mogą ostatecznie wesprzeć Bitcoina, choć gwałtowne spowolnienie najpierw może wywrzeć presję na aktywa ryzykowne.
Ropa za 100 dolarów może być kolejnym problemem Bitcoina

Ropa za 100 dolarów może być kolejnym problemem Bitcoina

Prawdziwym zagrożeniem dla Bitcoina nie jest sam konflikt z Iranem, lecz szok inflacyjny, jaki może wywołać ropa za 100 dolarów, oraz reakcja Rezerwy Federalnej.

Ropa pędzi w stronę 100 dolarów

Ropa Brent osiągnęła w tym tygodniu siedmiotygodniowe maksimum w okolicach 99 dolarów za baryłkę, a WTI wzrosła powyżej 92 dolarów. Ruch ten nastąpił po tym, jak Iran ogłosił plan ustanowienia morskiej „strefy wykluczenia” wokół Cieśniny Ormuz, ostrzegając, że zatrzyma statki próbujące przepłynąć bez zgody.

Sprawa ma duże znaczenie, ponieważ Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych wąskich gardeł energetycznych świata — przepływa przez nią mniej więcej piąta część globalnie handlowanej ropy, dlatego wszelkie zakłócenia tam mają nieproporcjonalnie duży wpływ na ceny na całym świecie.

Ogłoszenie to nastąpiło po weekendowych amerykańskich atakach na trzy irańskie tankowce, a Iran obiecał „bardziej intensywną” odpowiedź. Sam Brent zyskał blisko 20% w ciągu ostatniego miesiąca.

Dlaczego to problem inflacyjny, a nie tylko ropny

Ropa to nie tylko surowiec tankowany do baków. Wpływa ona na koszty transportu morskiego, tworzyw sztucznych, nawozów i produkcji żywności. Gdy surowiec rośnie tak szybko, podwyżki cen pojawiają się na stacjach benzynowych w ciągu dni, a w rachunkach za zakupy spożywcze w ciągu tygodni.

Ta dynamika ma długą historię: szoki cen energii wielokrotnie przekładały się na szeroką inflację, najsłynniej podczas kryzysów naftowych lat 70., gdy wzrost kosztów surowca pomógł zakorzenić uporczywie wysoką inflację, z którą banki centralne walczyły latami.

Amerykańska inflacja jeszcze przed ostatnią eskalacją była powyżej celu Fed wynoszącego 2%. Przewodniczący Fed Kevin Warsh przez całe lato utrzymywał jastrzębi ton, a inwestorzy zaczęli wyceniać realne szanse na podwyżkę stóp zamiast obniżki — co rok temu wydawało się nie do pomyślenia.

Fed w pułapce

Fed ma dwa czasem sprzeczne mandaty: utrzymywać niską inflację i zdrowy rynek pracy. Ochładzający się rynek pracy zwykle przemawia za niższymi stopami. Ale jeśli inflacja napędzana ropą będzie nadal rosnąć, obniżanie stóp grozi pogorszeniem cen.

Jeśli ropa utrzyma się w okolicach 100 dolarów, Fed może odłożyć obniżki, które inaczej przeprowadziłby, albo utrzymywać stopy wyżej dłużej, niż oczekują rynki. Niektórzy analitycy szacują już szanse na wrześniową podwyżkę stóp — a nie obniżkę — na ponad 50%.

Dlaczego wyższe stopy szkodzą Bitcoinowi

Bitcoin nie wypłaca dochodu jak obligacja czy konto oszczędnościowe. Gdy stopy procentowe i rentowność obligacji skarbowych rosną, inwestorzy mają lepszą alternatywę wolną od ryzyka, więc kapitał zwykle wypływa z aktywów takich jak Bitcoin do obligacji lub gotówki.

Wyższe stopy zacieśniają także ogólną płynność w systemie finansowym — całkowitą pulę pieniądza dostępną na polowanie na aktywa ryzykowne. Mniejsza płynność oznacza na ogół mniejszy popyt na Bitcoina. Ta zależność była widoczna w ostatnich cyklach stóp procentowych: Bitcoin mocno rósł w erze ultraniskich stóp w latach 2020–2021, a następnie znalazł się pod presją w 2022 r., gdy Fed szybko podnosił stopy.

Gdy w tym tygodniu amerykańskie ataki na irańskie tankowce podbiły cenę ropy, Bitcoin spadł w okolice 79 700 dolarów. Podobny scenariusz wydarzył się 2 września, gdy odnowienie konfliktu podniosło Brent, a Bitcoin stracił około 1,5%.

Test Bitcoina jako bezpiecznej przystani

Wojna na Bliskim Wschodzie mogłaby się wydawać dokładnie takim wydarzeniem, które powinno skłonić inwestorów do Bitcoina jako zabezpieczenia. W praktyce tak się nie stało.

W trakcie tego konfliktu Bitcoin w większości poruszał się w tym samym kierunku co akcje — spadał, gdy rosły napięcia, i stabilizował się, gdy słabły.

W istocie sama geopolityczna trwoga nie pcha ludzi w Bitcoina. Bitcoinem sterują kierunek stóp procentowych, rentowności i ogólna płynność rynku — a wydarzenia geopolityczne mają dla Bitcoina znaczenie tylko w takim zakresie, w jakim zmieniają te zmienne.

Możliwy byczy zwrot

Istnieje scenariusz, w którym cała sytuacja ostatecznie pomoże Bitcoinowi. Jeśli ropa powyżej 100 dolarów zdusi wydatki konsumenckie i wystarczająco mocno spowolni gospodarkę, Fed może w końcu być zmuszony agresywnie obniżyć stopy, by wesprzeć wzrost — nawet przy wciąż podwyższonej inflacji. Jeśli droga energia wystarczająco zaszkodzi wzrostowi, by wymusić agresywne luzowanie monetarne, łatwiejsze warunki finansowe mogą okazać się wsparciem dla Bitcoina. Jednak gwałtowne spowolnienie gospodarcze może nadal wywierać presję na aktywa ryzykowne, zanim pojawi się ten efekt płynnościowy.

Kluczowy poziom do obserwacji

Ropa za 100 dolarów to granica psychologiczna. Poniżej tego poziomu sprawa pozostaje zapewne epizodem zmienności: Bitcoin reaguje spadkami na nagłówki i odbija, gdy napięcia słabną. Powyżej — i utrzymując się — staje się problemem makroekonomicznym, który na miesiące przeformułuje politykę Fed, a los Bitcoina zależy mniej od Iranu, a bardziej od tego, co postanowi zrobić następca Jerome'a Powella. Warto śledzić najbliższe posiedzenia Fed i publikacje danych o inflacji: pokażą one, czy szok cenowy napędzany ropą przekłada się na zwrot w polityce — a to właśnie tym kanałem ten konflikt faktycznie dociera do Bitcoina.