AktualnościKryptoStablecoiny to zabójcza aplikacja kryptowalut, ale nikt nie może się zgodzić, kto będzie z nich korzystał

Stablecoiny to zabójcza aplikacja kryptowalut, ale nikt nie może się zgodzić, kto będzie z nich korzystał

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Ustawa GENIUS Act z 2025 roku stworzyła pierwsze federalne ramy regulacyjne USA dla stablecoinów płatniczych, zachęcając główne firmy finansowe i technologiczne do wejścia na rynek.
  • Dan Kim, VP of Product w Airwallex, powiedział, że wdrażanie stablecoinów przez sprzedawców w Coinbase utknęło z powodu obaw o chargebacki, rozstrzyganie sporów i dodatkową złożoność płatności.
  • Tether zbudował biznes stablecoinowy o wartości 183 mld dolarów, obsługując głównie konsumentów w krajach rozwijających się, którzy potrzebują niezawodnego dostępu do dolarów amerykańskich.
  • Airwallex, którego CEO Jack Zhang w 2024 roku był sceptyczny wobec stablecoinów, uruchomił teraz usługę „last mile” do zamiany amerykańskich stablecoinów na walutę lokalną i wspiera startup Metal skoncentrowany na zgodności z regulacjami.
  • Około 98% stablecoinów w obiegu jest zabezpieczonych dolarami amerykańskimi, a Airwallex będzie rywalizować na etapie „last mile” z Rain i MoonPay, podczas gdy agentic commerce wciąż pozostaje na wczesnym etapie rozwoju.
Stablecoiny to zabójcza aplikacja kryptowalut, ale nikt nie może się zgodzić, kto będzie z nich korzystał

Nawet w najgłębszej części ostatniej zimy krypto stablecoiny wyróżniały się jako rzadki powód do optymizmu. Inwestorzy i startupy określają je jako długo oczekiwaną zabójczą aplikację branży, a nawet sceptycy kryptowalut przyznają, że stablecoiny są lepszą technologią do przesyłania pieniędzy — zwłaszcza po uchwaleniu w 2025 roku GENIUS Act, pierwszych federalnych ram regulacyjnych USA dla stablecoinów płatniczych, które stworzyły przewidywalne otoczenie regulacyjne dla korzystania z tych tokenów i pomogły wprowadzić na rynek głównych graczy finansowych i technologicznych. Jednak jeśli stablecoiny są tak dobre, dlaczego tak trudno ustalić, kto faktycznie będzie z nich korzystał?

To pytanie pojawiło się w zeszłym tygodniu podczas rozmowy z Danem Kimem, VP of Product w rozwijającym się fintechowym gigancie Airwallex. Zanim dołączył do Airwallex, Kim zajmował stanowisko senior business development w Coinbase, gdzie kierował działaniami mającymi przekonać sprzedawców do wdrożenia stablecoinów. Było to trudne zadanie. Kim wspomina, że sprzedawcy wielokrotnie obawiali się, kto będzie obsługiwał chargebacki, albo po prostu nie chcieli dokładać kolejnej warstwy złożoności do i tak już skomplikowanego systemu płatności. To napięcie wskazuje na szerszą lukę w ekosystemie stablecoinów: tokeny rozliczają się szybko i tanio na blockchainach, ale zabezpieczenia konsumenckie, takie jak chargebacki i rozstrzyganie sporów — od dawna standardowe w sieciach kart płatniczych — wciąż są niedojrzałe. „I ran into a blocker for how to make stablecoins useful … It was a dead end,” powiedział Kim.

Kim może mieć rację. Choć stablecoiny są przydatne w świecie handlu kryptowalutami, w codziennym życiu w Ameryce Północnej nie widać dla nich dużej potrzeby. Przesłanie pieniędzy znajomemu lub lokalnej firmie jest już dobrze obsługiwane przez Venmo i Zelle, a nawet jeśli Coinbase zbuduje rozbudowany ekosystem nagród opartych na stablecoinach — co próbuje zrobić za pomocą USDC — trudno uwierzyć, by te nagrody mogły być bardziej opłacalne niż korzyści, które konsumenci już uzyskują dzięki kartom kredytowym.

W innych krajach obraz wygląda inaczej. Dowodem jest biznes stablecoinowy Tether o wartości 183 mld dolarów, zbudowany dzięki obsłudze konsumentów w krajach rozwijających się, którzy chcą niezawodnego sposobu przechowywania dolarów amerykańskich — to zastosowanie zakorzenione w miejscach, gdzie lokalne waluty są niestabilne lub dostęp do dolarów jest ograniczony. Tymczasem w regionach takich jak Europa Północna, gdzie wielu konsumentów preferuje karty debetowe, nagrody oparte na stablecoinach mogą potencjalnie znaleźć odbiorców. Jednak w Ameryce Północnej trudno dostrzec, dlaczego konsumenci mieliby w najbliższym czasie sięgać po stablecoiny.

To pozostawia transgraniczne płatności biznesowe, które wydają się naturalnym zastosowaniem stablecoinów, ponieważ umożliwiają znacznie szybsze i bezpieczniejsze transfery niż przelewy i inne starsze technologie. Atrakcyjność jest prosta: płatności transgraniczne od dawna są wolne i drogie, co jest dokładnie problemem, który firmy takie jak Wise i Airwallex rozwiązywały, budując biznes wokół pul lokalnych walut i licencji finansowych, a nie blockchainów. Ale i to jest bardziej skomplikowane, niż wygląda. Jak zauważył Kim, duże firmy są dobrze przygotowane do wdrażania stablecoinów, lecz niekoniecznie dotyczy to mniejszych dostawców, którzy je obsługują. Na niektórych rynkach tacy dostawcy mogą podlegać ograniczeniom regulacyjnym dotyczącym przyjmowania kryptowalut lub płatności w dolarach amerykańskich, a w każdym przypadku nadal muszą działać w krajowej walucie.

W teorii te wąskie gardła można by rozwiązać poprzez przyjęcie różnych krajowych stablecoinów — prawdziwego stablecoina w Brazylii, stablecoina powiązanego z dolarem kanadyjskim w Kanadzie i tak dalej. W rzeczywistości jednak, mimo że takie tokeny istnieją, około 98% stablecoinów w obiegu jest zabezpieczonych dolarami amerykańskimi — i tak było od lat, co odzwierciedla, jak głęboko dominacja dolara w globalnym handlu i finansach przenosi się do świata tokenów.

To wszystko pomaga wyjaśnić, dlaczego CEO Airwallex Jack Zhang powiedział mi w 2024 roku, że był całkowicie sceptyczny wobec stablecoinów i uznał, że jego firma — coś w rodzaju Wise dla świata B2B — jest dobrze obsługiwana przez obecny model biznesowy. Model ten opiera się na zdobywaniu licencji finansowych i utrzymywaniu dużych pul lokalnych walut na całym świecie, aby zapewniać firmom tanie transfery walutowe.

W ciągu dwóch lat może jednak wiele się zmienić, a Airwallex zaczął zmieniać swoje podejście do stablecoinów. Nie jest w tym osamotniony: uznani gracze z sektora płatności, w tym Visa — która zainwestowała w Airwallex — oraz Mastercard, budują możliwości rozliczeń w stablecoinach, a Stripe przejął startup infrastrukturalny Bridge. Według Kima stablecoiny są już tak powszechne, że Airwallex stworzył usługę skoncentrowaną na „last mile” — czyli pomagającą klientom zamieniać amerykańskie stablecoiny na walutę lokalną.

Airwallex — który otrzymał znaczące inwestycje od Visa — wspiera również startup o nazwie Metal, budujący blockchain zaprojektowany tak, by był zgodny ze wszystkimi lokalnymi regulacjami finansowymi od samego początku. Kim dodał także, że wykorzystanie stablecoinów ma wzrosnąć w nadchodzącej erze agentic commerce, w której boty będą obsługiwać część zakupów konsumenckich — obszarze, gdzie programowalne, działające nieprzerwanie tory płatnicze mogą naturalnie pasować do transakcji maszyna-maszyna.

Co więc z tego wszystkiego wynika? Z jednej strony Airwallex przedstawia przekonujący argument, że wchodzi na rynek stablecoinów we właściwym czasie i z właściwym modelem biznesowym. Z drugiej strony można zasadnie zapytać, czy firma po prostu uznała, że lepiej późno niż wcale. W każdym razie Airwallex będzie musiał ostro rywalizować na froncie „last mile” z takimi podmiotami jak Rain i MoonPay. Tymczasem agentic commerce wciąż znajduje się na etapie wczesnych użytkowników, a długa lista firm — w tym Coinbase, Robinhood i Stripe — ściga się, by jako pierwsza rozpracować ten model.

Na ten moment jedyne, co naprawdę wiemy, to to, że jest jeszcze za wcześnie, by przesądzać, jak to wszystko się potoczy.

Przez Jeffa Johna Robertsa (jeff.roberts@fortune.com, @jeffjohnroberts)

Ta historia została pierwotnie opublikowana na Fortune.com.