Trumpowskie DOJ broni sali balowej Białego Domu, gdy Sąd Najwyższy rozważa spór o budowę
Najważniejsze informacje
- •Solicitor General D. John Sauer złożył w środę w Sądzie Najwyższym pismo odpowiedzi, prosząc sędziów o zezwolenie na kontynuację budowy sali balowej Białego Domu, podczas gdy administracja odwołuje się od nakazu blokującego projekt.
- •Pismo argumentowało, że rzekoma szkoda wizualna, na którą powołuje się konserwatystka Alison Hoagland, jest zbyt abstrakcyjna, by stanowić szkodę prawną, porównując ją do cierpienia lekarzy obserwujących aborcje lub potomka niewolników oglądającego pomniki Konfederacji.
- •W tym miesiącu D.C. Circuit orzekł, że administracja nie miała upoważnienia Kongresu do budowy projektu wartego 400 milionów dolarów, a nakaz blokujący prace naziemne ma wejść w życie w piątek, 22 sierpnia, jeśli Sąd Najwyższy nie interweniuje.
- •Budowa projektu jest ukończona w 65%, a administracja ostrzegła, że nakaz pozostawiłby niestabilną, niedokończoną, 70-stopową konstrukcję na terenie Białego Domu, zagrażając kompleksowi i utrudniając ochronę Secret Service.
- •Powołując się na oświadczenia wysokich rangą urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego, administracja określiła kontynuację budowy jako pilną dla ochrony ciągłości prezydentury.

Solicitor general prezydenta Donalda Trumpa argumentował, że konserwatystka starająca się zablokować salę balową Białego Domu nie ma bardziej uzasadnionego roszczenia prawnego niż lekarze straumatyzowani przez "witnessing abortions."
Solicitor General D. John Sauer przedstawił ten argument w środę w piśmie odpowiedzi złożonym do Sądu Najwyższego, prosząc sędziów o zezwolenie na kontynuację budowy, podczas gdy administracja odwołuje się od nakazu sądowego blokującego projekt.
Złożenie pisma następuje w momencie, gdy spór o salę balową przechodzi w szersze pytanie o to, czy budowa może być kontynuowana, gdy podstawowy spór prawny wciąż podlega rozpatrzeniu — etap, który często przesądza, czy projekt zostanie ukończony, zmieniony albo wstrzymany, zanim sądy wydadzą ostateczne rozstrzygnięcie.
Pismo porównało również rzekomą szkodę konserwatystki do obrzydzenia odczuwanego przez potomka niewolników oglądającego pomniki Konfederacji, przedstawiając oba doświadczenia jako zbyt abstrakcyjne, by kwalifikowały się jako szkoda prawna.
Osobą stojącą w centrum sprawy jest historyk architektury Alison Hoagland, członkini National Trust for Historic Preservation, która — jak podaje pismo — twierdzi, że przechodzi w pobliżu Białego Domu mniej więcej raz w miesiącu i zostałaby dotknięta przez wygląd sali balowej.
Roszczenie Hoagland stanowi podstawę pozwu, który doprowadził do wydania nakazu sądowego blokującego naziemne prace przy projekcie wartym 400 milionów dolarów.
"Hoagland's subjective displeasure about the visual message the finished Project will supposedly send is the opposite of a concrete, particularized injury," napisano w piśmie.
"That injury, which exists entirely within Hoagland's mind, is no more cognizable than doctors' profound visual distress at witnessing abortions while at work, or a descendant of slaves feeling disgust from seeing Confederate memorials," napisano w piśmie.
Sauer odrzucił także argument, że szkoda dla Hoagland ma charakter trwały, pisząc, że sama trwałość nie czyni jej mniej błahą.
"The effects of naval exercises in Winter were, after all, quite permanent for the whales," napisano w piśmie, cytując sprawę Sądu Najwyższego, w której odrzucono skargę organizacji ekologicznej na ćwiczenia wojskowe.
Pismo stwierdza, że budowa projektu jest ukończona w 65%. Wskazano również, że w tym miesiącu D.C. Circuit orzekł, iż administracja nie miała upoważnienia Kongresu do jego budowy, a nakaz wstrzymujący prace naziemne ma wejść w życie w piątek, 22 sierpnia, jeśli Sąd Najwyższy nie interweniuje.
Kontynuowanie budowy jest "urgent" dla ochrony "continuity of the Presidency," napisano w piśmie, powołując się na oświadczenia wysokich rangą urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego.
Administracja ostrzegła, że nakaz pozostawiłby "an unstable, unfinished 70-foot-tall structure on White House grounds, putting the complex at risk and thwarting Secret Service protection."
Dodano, że przedłużające się opóźnienie "jeopardize everything" zbudowane do tej pory i byłoby "extremely dangerous."