Eksperci sceptyczni, że zmiana amerykańskiej strategii taktycznej broni nuklearnej doprowadzi do powrotu uzbrojenia na Półwysep Koreański
Najważniejsze informacje
- •Pentagon opracowuje nową strategię, która nadałaby większą wagę krótszego zasięgu taktycznej broni nuklearnej w regionalnych konfliktach z Chinami lub Rosją.
- •Południowokoreańscy eksperci uważają, że ponowne rozmieszczenie amerykańskiej taktycznej broni nuklearnej na półwyspie jest mało prawdopodobne, wskazując, że taka broń stacjonująca w Korei Południowej byłaby podatna na ataki Korei Północnej.
- •Zmiana polityki najprawdopodobniej przyspieszy integrację konwencjonalno-nuklearną, umożliwiając ściślejszą koordynację operacyjną między amerykańskimi zdolnościami nuklearnymi a konwencjonalnymi siłami Korei Południowej.
- •Analitycy ostrzegają, że większe oparcie na taktycznej broni nuklearnej może obniżyć próg konfliktu nuklearnego i skłonić Koreę Północną oraz Chiny do wzmacniania własnych postaw wojskowych.
- •Według doniesień strategia jest opracowywana pod nadzorem podsekretarza obrony ds. polityki Elbridge'a Colby'ego i koncentruje się przede wszystkim na szerszym środowisku bezpieczeństwa Azji Wschodniej, w tym na Chinach i potencjalnym kryzysie wokół Tajwanu.

Eksperci sceptyczni, że zmiana amerykańskiej strategii taktycznej broni nuklearnej doprowadzi do powrotu uzbrojenia na Półwysep Koreański
Opublikowano 7 sierpnia 2026, 4:40 p.m. KST
Inicjatywa Pentagonu, by nadać taktycznej broni nuklearnej bardziej znaczącą rolę w obronie sojuszników USA podczas regionalnych konfliktów z Chinami lub Rosją, wywołała w Seulu debatę o tym, czy amerykańska broń nuklearna mogłaby wrócić na południowokoreańską ziemię po raz pierwszy od ponad trzech dekad.
Według doniesień medialnych Pentagon opracowuje nową strategię nuklearną, która w takich konfliktach kładłaby większy nacisk na krótszego zasięgu taktyczną broń nuklearną.
Południowokoreańscy eksperci twierdzą jednak, że zmiana polityki nie musi automatycznie oznaczać ponownego rozmieszczenia amerykańskiej taktycznej broni nuklearnej na półwyspie. Uważają oni, że bardziej prawdopodobnym skutkiem byłaby ściślejsza koordynacja między amerykańskimi siłami nuklearnymi a konwencjonalnymi zdolnościami wojskowymi Korei Południowej, przy czym ostrzegają, że uczynienie broni nuklearnej bardziej użyteczną może jednocześnie zwiększyć ryzyko eskalacji na Półwyspie Koreańskim.
Stany Zjednoczone wycofały całą taktyczną broń nuklearną z Korei Południowej w 1991 roku, gdy prezydent George H.W. Bush zarządził globalne ograniczenie amerykańskich lądowych i morskich taktycznych sił nuklearnych. Ówczesny prezydent Korei Południowej Roh Tae-woo odpowiedział, ogłaszając półwysep strefą bezatomową, co doprowadziło do przełomowego porozumienia o denuklearyzacji między Seulem a Pjongjangiem.
Wezwania do zwrotu tej broni — lub do utworzenia podobnego do NATO systemu współdzielenia broni nuklearnej — pojawiały się okresowo, wraz ze wzrostem arsenału nuklearnego Korei Północnej. Deklaracja z Waszyngtonu z 2023 roku, która powołała U.S.-South Korea Nuclear Consultative Group w celu wzmocnienia koordynacji odstraszania rozszerzonego, była najnowszą próbą Seulu, by uzyskać większą rolę w amerykańskim planowaniu nuklearnym bez budowy własnego arsenału.
Poseł Yu Yong-weon z głównej opozycyjnej partii People Power Party powiedział, że ponowne rozmieszczenie pozostaje mało prawdopodobne, ponieważ broń nuklearna stacjonująca w Korei Południowej byłaby narażona na ataki Korei Północnej.
"Jeśli taktyczna broń nuklearna zostałaby rozmieszczona w Korei Południowej, realistycznie musiałaby być przechowywana na bazach lotniczych" — powiedział Yu. "Korea Północna wiedziałaby, gdzie się znajduje, przez co te bazy stałyby się priorytetowymi celami w razie kryzysu. Stany Zjednoczone są dobrze świadome tej podatności, więc nie sądzę, aby faktyczne rozmieszczenie w Korei Południowej było bardzo prawdopodobne."
Źródło zaznajomione ze sprawami wojskowymi zauważyło jednak, że wysunięte rozmieszczenie mogłoby również wzmocnić odstraszanie, czyniąc perspektywę użycia amerykańskiej broni nuklearnej bardziej wiarygodną, mimo że niewielka powierzchnia Korei Południowej mogłaby czynić taką broń szczególnie podatną na zagrożenia.
Hong Min, starszy badacz w Korea Institute for National Unification, również ostrzegł przed bezpośrednim łączeniem posunięcia Waszyngtonu z powrotem broni nuklearnej do Korei Południowej. Jeśli Stany Zjednoczone uczynią taktyczną broń nuklearną bardziej wiarygodnym elementem odstraszania rozszerzonego, powiedział Hong, może to nawet osłabić argument, że taka broń musi być fizycznie rozmieszczona w Korei Południowej.
Zamiast tego — jak dodał — zmiana może mieć większe znaczenie dla integracji konwencjonalno-nuklearnej, czyli koncepcji łączenia amerykańskich zdolności nuklearnych z konwencjonalnymi siłami Korei Południowej w razie kryzysu. Amerykański myśliwiec F-35 przelatuje nad National Mall podczas obchodów Święta Niepodległości "Salute to America" w Waszyngtonie, D.C., 4 lipca. F-35A ma certyfikację do przenoszenia bomby grawitacyjnej B61-12. AFP-Yonhap
"Strategiczne systemy nuklearne są obsługiwane w dużej mierze z terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, więc istniały ograniczenia co do tego, jak ściśle można je było operacyjnie zintegrować z konwencjonalnymi siłami Korei Południowej" — powiedział Hong. "Taktyczna broń nuklearna mogłaby być obsługiwana z obszarów bliżej Półwyspu Koreańskiego, w tym z Japonii lub Guamu, co sprawia, że pytanie o to, jak współdziałałaby z konwencjonalnymi siłami Korei Południowej, staje się znacznie bardziej konkretne."
Taka zmiana mogłaby jednak wiązać się z nowymi ryzykami.
Źródło zaznajomione ze sprawami wojskowymi określiło większe oparcie na taktycznej broni nuklearnej jako "broń obosieczną".
"Zdecydowanie wzmocniłoby to odstraszanie, ale jednocześnie obniżyłoby próg wojny nuklearnej" — powiedziało źródło, ostrzegając, że mogłoby również wzrosnąć ryzyko ograniczonego konfliktu nuklearnego wywołanego błędną kalkulacją.
Hong powiedział, że Korea Północna może postrzegać bardziej użyteczne amerykańskie opcje taktycznej broni nuklearnej nie tylko jako kolejny pokaz amerykańskich zasobów strategicznych, lecz jako bezpośrednie zagrożenie dla przetrwania swojego reżimu. To mogłoby skłonić Pjongjang do dalszego wzmacniania swojego potencjału nuklearnego i rakietowego oraz utrwalić przekonanie, że może potrzebować użyć broni nuklearnej prewencyjnie, zanim sama zostanie zaatakowana.
W rezultacie — jak stwierdził — mogłoby dojść do głębszego dylematu bezpieczeństwa w Azji Północno-Wschodniej, ponieważ wysiłki USA na rzecz wzmocnienia odstraszania wywoływałyby wzajemne reakcje Korei Północnej i Chin, zwiększając ryzyko błędnej kalkulacji podczas kryzysu.
Według doniesień strategia jest opracowywana pod nadzorem podsekretarza obrony ds. polityki Elbridge'a Colby'ego.
"Naszym zdaniem potrzebujemy wiarygodnych opcji nuklearnych" — powiedział NBC News wysoki rangą urzędnik amerykańskiego Departamentu Obrony, dodając, że celem jest zapewnienie prezydentowi "realistycznych i wiarygodnych opcji".
Źródło zaznajomione ze sprawami wojskowymi powiedziało, że zmiana może także odzwierciedlać rosnące obawy USA, iż same siły konwencjonalne mogą nie wystarczyć do odstraszania wielu równoczesnych zagrożeń w Azji Wschodniej, zwłaszcza gdy Chiny rozbudowują swoje zdolności wojskowe, a więzi wojskowe między Koreą Północną a Rosją się zacieśniają. Rosnące zainteresowanie Pentagonu scenariuszem kryzysu wokół Tajwanu skłoniło do szerszych przeglądów tego, jak rozmieszczenie sił USA w całym regionie poradziłoby sobie pod jednoczesną presją ze strony wielu przeciwników.
Historycznie taktyczna broń nuklearna odgrywała większą rolę, gdy uznawano, że siły konwencjonalne są niewystarczające do odstraszania przeciwnika — zauważyło źródło.
Źródło przestrzegło również przed interpretowaniem tej strategii wyłącznie przez pryzmat Półwyspu Koreańskiego, wskazując, że jej główny nacisk wydaje się obejmować szersze środowisko bezpieczeństwa Azji Wschodniej — zwłaszcza Chiny i potencjalny kryzys wokół Tajwanu.
Źródło: The Korea Times