AktualnościMakroSiły USA zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe rozmieszczające miny morskie w Cieśninie Ormuz, kończąc miesięczny okres wyciszenia walk

Siły USA zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe rozmieszczające miny morskie w Cieśninie Ormuz, kończąc miesięczny okres wyciszenia walk

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • W niedzielę siły USA zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe w Cieśninie Ormuz — pierwszy od miesiąca atak na Iran — po zaobserwowaniu oddziałów Gwardii Rewolucyjnej przygotowujących się do wystrzelenia rakiet z minami morskimi.
  • Irańska Gwardia Rewolucyjna przyznała, że kilku bojowników zginęło lub zostało rannych, i zapowiedziała, że atak „skończy się ukaraniem agresora”.
  • Uderzenie nastąpiło kilka dni po deklaracji administracji Trumpa o priorytecie presji gospodarczej nad działaniami militarnymi, na tle obaw o malejące amerykańskie zapasy amunicji.
  • Irańscy urzędnicy szacują straty kraju na 270 miliardów dolarów, a Iran wciąż dysponuje dronami i pociskami, skutecznie kontrolującymi znaczną część ruchu przez Cieśninę Ormuz.
  • W zeszłym tygodniu przez cieśninę przepłynęło tylko 24 statków wobec około 130 dziennie przed wojną, a w sobotę nieznany pocisk trafił w tankowiec na północ od Khasab w Omanie.
Siły USA zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe rozmieszczające miny morskie w Cieśninie Ormuz, kończąc miesięczny okres wyciszenia walk

W niedzielę siły amerykańskie zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe w Cieśninie Ormuz — według amerykańskiego urzędnika był to pierwszy od miesiąca militarny krok USA przeciwko Iranowi. Uderzenie przerwało okres wyciszenia w walce podczas wojny toczonej z przerwami, która trwa już ponad sześć miesięcy.

Według urzędnika, który zgodził się mówić anonimowo, aby omówić wrażliwe ruchy wojsk, zaobserwowano oddziały Korpusu Strażników Rewolucji przygotowujące się do wystrzelenia rakiet przenoszących miny morskie w kierunku cieśniny. Zaledwie w zeszłym tygodniu amerykańska armia zakończyła oczyszczanie międzynarodowych szlaków żeglugowych cieśniny z min morskich. Próba rozmieszczenia min — tak szybko po tych działaniach — pokazała, że miny morskie stały się powracającym narzędziem walki o tę drogę wodną, zdolnym zagrażać żegludze nawet wtedy, gdy są wystrzeliwane z rakiet brzegowych.

Półoficjalne media w Iranie informowały o odgłosach eksplozji w pobliżu położonej w cieśninie wyspy Larak. W oświadczeniu nadanym przez państwowego nadawcę Gwardia przyznała, że doszło do „męczeństwa i zranienia kilku naszych bojowników i rodaków”, oraz oświadczyła, że atak „skończy się ukaraniem agresora”.

Uderzenie nastąpiło zaledwie kilka dni po tym, jak administracja Trumpa ogłosiła przesunięcie akcentu na zwiększenie presji gospodarczej — zamiast działań militarnych — w dążeniu do zakończenia wojny z Iranem. Strategia opiera się na groźbach karania każdego kraju lub podmiotu, który nadal prowadzi interesy z Teheranem. Niedzielna akcja, przedstawiona przez amerykańskich urzędników jako odpowiedź na bezpośrednie zagrożenie wystrzeleniem min, a nie szersza ofensywa, obrazuje napięcie między deklarowanym zwrotem ku sankcjom a koniecznością reagowania militarnego, gdy szlaki żeglugowe są bezpośrednio zagrożone.

Zwrot ku sankcjom jako narzędziu nacisku następuje w momencie, gdy administracja ocenia zubożone po miesiącach wojny zapasy amunicji, co budzi obawy, że przedłużający się konflikt może osłabić amerykańską gotowość wojskową w innych częściach świata.

W miarę jak konflikt się przeciąga, rozmowy Trumpa o szybkim zakończeniu wojny wydają się również cichnąć. W zeszłym tygodniu podkreślał, że „nie spieszy się”, by doprowadzić Iran z powrotem do stołu negocjacyjnego, i nadal przekonuje, że kierownictwo Islamskiej Republiki jest w kryzysie.

Trump konsekwentnie podkreślał, że kampania USA i Izraela okazała się dotkliwa dla irańskiej marynarki wojennej i sił powietrznych. Irańscy urzędnicy podali, że kraj poniósł 270 miliardów dolarów strat bezpośrednich i pośrednich. Izraelskie uderzenia wojskowe w pierwszych tygodniach wojny zniszczyły znaczną część struktur kierowniczych teokratycznego rządu.

Iran znalazł jednak dźwignię nacisku dzięki własnym atakom w strategicznej Cieśninie Ormuz, gdzie stosunkowo niewiele statków przewożących ropę i skroplony gaz ziemny decyduje się na przepłynięcie. Iran wciąż dysponuje wystarczającą liczbą dronów i pocisków, by atakować jednostki przemieszczające się tą drogą wodną — przez którą normalnie przepływa 20% światowej ropy — skutecznie kontrolując znaczną część ruchu w cieśninie. Cieśnina, oddzielająca Iran od Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, to wąskie gardło, którym producenci z Zatoki Perskiej — w tym Arabia Saudyjska, Kuwejt, Irak i ZEA — wysyłają większość swojego eksportu ropy i gazu na rynki światowe.

Trump wielokrotnie deklarował, że „Cieśnina Ormuz jest otwarta”, podając, że w zeszłym tygodniu przepłynęło przez nią 24 statków. To jednak ułamek około 130 jednostek, które dziennie korzystały z tej drogi wodnej przed wybuchem wojny.

Wcześniej w niedzielę wielonarodowa koalicja nadzorowana przez amerykańską marynarkę wojenną oświadczyła, że ruch handlowy przez cieśninę utrzymuje się na „obniżonym poziomie”. Osobno agencja monitorująca prowadzona przez brytyjską armię poinformowała, że w sobotę nieznany pocisk trafił w tankowiec na północ od Khasab w Omanie, w cieśninie.

United Kingdom Maritime Trade Organization oświadczyła, że statek płynął do wnętrza cieśniny i nie zgłoszono ofiar ani wpływu na środowisko. Organizacja powołała się na nieokreślone władze wojskowe. Nikt natychmiast nie przyjął odpowiedzialności.

Źródło: Fortune