AktualnościMakroUSA naciskają na G20 w sprawie nierówności handlowych, z Chinami w centrum uwagi

USA naciskają na G20 w sprawie nierówności handlowych, z Chinami w centrum uwagi

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Sekretarz skarbu USA Scott Bessent wezwał kraje G20 do ochrony krajowego przemysłu i miejsc pracy przed chińskimi importami kierowanymi przez amerykańskie cła na inne rynki.
  • Chińska nadwyżka handlowa w towarach z UE osiągnęła w zeszłym roku 360,6 mld euro, o 15 proc. więcej niż w 2024 roku, i w tym roku dalej rośnie.
  • Chiny sprzeciwiają się stanowczym sformułowaniom w komunikacie dotyczącym ekonomik nie rynkowych i swoich ograniczeń eksportu metali ziem rzadkich, co komplikuje porozumienie ws. globalnych nierówności.
  • Rentowność japońskich obligacji 10-letnich osiągnęła 3 proc. po raz pierwszy od 1996 roku w trakcie pogłębiającej się globalnej wyprzedaży obligacji.
  • Bessent sygnalizował oczekiwanie podwyżek stóp przez BOJ i wzmocnienia jena przed posiedzeniem polityki monetarnej w dniach 17–18 września.
USA naciskają na G20 w sprawie nierówności handlowych, z Chinami w centrum uwagi

ASHEVILLE, Karolina Północna — Administracja Trumpa wezwała we wtorek pozostałe kraje G20 do większej ochrony krajowego przemysłu i rynków pracy przed chińskimi importami, argumentując, że takie zniekształcenia „wysysają"迫切 potrzebny wzrost z gospodarki światowej.

Dwudniowe spotkanie szefów finansów — które ujawniło różnice w tonie między amerykańskimi gospodarzami a kilkoma uczestnikami z Europy — odbywało się w trakcie globalnej wyprzedaży na rynku obligacji, napędzanej obawami o rosnący poziom zadłużenia i presję inflacyjną. G20 zrzesza największe gospodarki świata, odpowiadające za większość globalnej produkcji i handlu, a jego ministrowie finansów spotykają się regularnie w celu koordynacji w sprawach od redukcji zadłużenia po stabilność walutową — choć wspólne oświadczenia często maskowały głębokie rozbieżności.

Podczas gdy Waszyngton wykorzystywał równoległe spotkanie G20 liderów branż i ministrów handlu we wtorek do argumentowania za podejściem nieinterwenującym w kwestii regulacji sztucznej inteligencji, obrady ministrów finansów koncentrowały się na Chinach.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział, że już w zeszłym roku ostrzegał innych partnerów handlowych, że zaostrzone amerykańskie cela doprowadzą do napływu chińskich towarów kierowanych na ich rynki.

„I niestety miałem rację. Tak się stało — a reszta świata powinna poważnie zastanowić się, co powinna zrobić, aby chronić miejsca pracy swoich obywateli", powiedział Bessent podczas spotkania w Asheville w Karolinie Północnej.

„Widzimy wiele ekonomik nie rynkowych z takimi dużymi nierównowościami, które wysysają wzrost z reszty świata", powiedział dziennikarzom.

Masowy eksport z Chin wywiera presję na gospodarki na całym świecie, zwłaszcza że Stany Zjednoczone nałożyły wysokie cła na chińskie towary oraz całkowite zakazy na niektóre produkty, takie jak chińskie pojazdy. W warunkach przewlekle słabego popytu krajowego Chiny podwoiły wysiłki eksportowe w zakresie pojazdów elektrycznych, półprzewodników i innych towarów. Łączny eksport wzrósł w lipcu o 23,9 proc. w ujęciu rocznym, co nasila w Europie głosy nawołujące do zaostrzenia ograniczeń wobec chińskich importów.

„Wiemy, że chińska waluta jest bardzo zaniżona, że Chiny wspierają i bardzo aktywnie dotują swój eksport, i jest to problem także dla Europy", powiedział pod koniec poniedziałku polski minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Reutersem.

Chińska nadwyżka handlowa w towarach z Unią Europejską osiągnęła w zeszłym roku 360,6 mld euro, o 15 proc. więcej niż w 2024 roku, i w tym roku dalej się powiększa, ponieważ chińskie firmy sprzedają więcej do UE, a importują mniej.

Komisarz UE ds. gospodarki Valdis Dombrovskis zgodził się, że Chiny są głównym źródłem nierówności gospodarczych, ale stwierdził, że zarówno USA, jak i Europa mają swoją rolę do odegrania w wyrównywaniu bilansu.

W bardziej bezpośrednich komentarzach niemiecki minister finansów Lars Klingbeil wskazał na prowadzoną przez USA i Izrael wojnę w Iranie wraz z trwającymi sporami celnymi USA jako główne źródła niepewności hamujące globalną gospodarkę.

„Niepewność to trucizna dla wzrostu gospodarczego", powiedział Klingbeil. „Konflikty celne prowadzone przez USA, takie jak obecny spór z Kanadą, niszczą zaufanie".

Pozostaje niejasne, czy Stany Zjednoczone zdołą zjednoczyć tak zróżnicowane forum wokół wspólnego komunikatu dotyczącego redukcji globalnych nierówności.

Członek G20 Chiny wykazały niewielkie zainteresowanie długotrwałymi wezwaniami do ograniczenia subsydiów przemysłowych i rebalansowania gospodarki, a ich waluta juan pozostaje według większości miar znacząco zaniżona.

Pekin wykorzystał również swoją dominację w przetwórstwie minerałów krytycznych, nakładając w kwietniu 2025 roku ograniczenia eksportowe na metale ziem rzadkich — w odpowiedzi na cła prezydenta USA Donalda Trumpa, co uderzyło także w firmy spoza USA. Metale ziem rzadkich są kluczowymi surowcami dla pojazdów elektrycznych, turbin wiatrowych, smartfonów i sprzętu wojskowego, a Chiny przetwarzają zdecydowaną większość światowych dostaw, co daje Pekinowi dźwignię, z którą niewiele krajów może się równać.

Japońska minister finansów Satsuki Katayama, mówiąc na briefing prasowy w poniedziałkowy wieczór po pierwszym dniu obrad, powiedziała, że przekazała partnerom z G20, że arbitralne ograniczenia eksportowe dotyczące minerałów krytycznych szkodzą gospodarce światowej i powinny zostać wycofane.

Urzędnicy powiedzieli, że fragment planowanego wspólnego komunikatu dotyczący globalnych nierówności okazał się szczególnie trudny, ponieważ Chiny sprzeciwiają się wszelkiemu wskazywaniu „ekonomik nie rynkowych" oraz stanowczym sformułowaniom na temat ograniczeń dostaw minerałów krytycznych.

Kraje europejskie były ponadto zdecydowane uwzględnić stanowczą krytykę rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Zawiedzionym przyjęli z kolei fakt, że ich rosyjski odpowiednik był obecny na forum po raz pierwszy od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Wyprzedaż na globalnych rynkach obligacji pogłębiła się we wtorek — rentowność japońskich obligacji 10-letnich osiągnęła 3 proc. po raz pierwszy od 1996 roku, co jest kolejnym sygnałem obaw inwestorów o inflację napędzaną cenami energii, możliwe zacieśnienie polityki monetarnej i pogarszający się stan finansów publicznych. Rosnące długoterminowe rentowności podnoszą koszty obsługi długu dla rządów i firm na całym świecie, dlatego ministrowie finansów uważnie śledzą je jako miernik napięcia.

Urzędnicy departamentu skarbu powiedzieli, że Bessent podczas niedzielnego spotkania z gubernatorem Banku Japonji Kazuo Uedą apelował o rozsądną politykę monetarną, która zakotwiczy oczekiwania inflacyjne i uniknie nadmiernej zmienności walut.

„Posiadam informacje, których rynek nie ma, i jestem przekonany, że rząd Japonii i BOJ podejmą działania, które doprowadzą do wzmocnienia jena", powiedział Bessent w wywiadzie dla CNBC.

Te słowa, podkreślające ostatnie wezwania Bessenta do podniesienia stóp procentowych przez BOJ, zostały odebrane jako próba wzmocnienia pozycji Uedy w argumentacji za podwyżką na posiedzeniu polityki monetarnej banku w dniach 17–18 września. Decyzja stopy BOJ byłaby śledzona nie tylko w Tokio, ale i na rynkach globalnych, ponieważ japońskie rentowności wpływają na koszty finansowania i przepływy walutowe daleko poza Japonią.