AktualnościMakroZaufanie konsumenckie w Wielkiej Brytanii rośnie czwarty miesiąc z rzędu, pokazuje badanie GfK

Zaufanie konsumenckie w Wielkiej Brytanii rośnie czwarty miesiąc z rzędu, pokazuje badanie GfK

Autor: City AM Markets·

Najważniejsze informacje

  • Indeks zaufania konsumenckiego GfK wzrósł w sierpniu do -14, co oznacza czwarty z rzędu miesięczny wzrost.
  • Badanie wykazało silniejsze oczekiwania dotyczące osobistych finansów w najbliższych 12 miesiącach, natomiast oceny szerszej gospodarki pozostały słabe.
  • Respondenci byli również bardziej pewni co do dokonywania dużych zakupów, co sieci handlowe traktują jako sygnał apetytu na wydatki.
  • GfK stwierdziło, że poprawa może wskazywać na większe zaufanie do kanclerza skarbu Johna Healeya i Andy'ego Burnhama, ale jest za wcześnie, by ocenić, czy trend się utrzyma.
  • Firma ostrzegła, że wyższa inflacja – obecnie 2,9 proc. – oraz trwająca niepewność geopolityczna mogą nadal wywierać presję na konsumentów.
Zaufanie konsumenckie w Wielkiej Brytanii rośnie czwarty miesiąc z rzędu, pokazuje badanie GfK

Zaufanie konsumenckie w Wielkiej Brytanii wzrosło w sierpniu po raz czwarty z rzędu, wskazuje czołowe badanie – co oznacza, że gospodarstwa domowe coraz mocniej wierzą w działania rządu na rzecz ograniczenia kosztów utrzymania.

Indeks zaufania konsumenckiego GfK wzrósł w tym miesiącu do -14, czyli o trzy punkty względem wyniku netto zarejestrowanego w lipcu. Barometr, publikowany co miesiąc od 1974 roku i będący jednym z najdłużej prowadzonych wskaźników tego typu, mierzy przewagę optymistów nad pesymistami, więc ujemny odczyt oznacza, że negatywnie nastawieni respondenci wciąż przewyższają liczebnie pozytywnie nastawionych, nawet jeśli ogólny bilans się poprawia. Seria wzrostów rozpoczęła się w maju, kiedy rząd sir Keira Starmera znalazł się na krawędzi upadku po rezygnacji Johna Healeya ze stanowiska ministra obrony. Healey, obecnie kanclerz skarbu i minister kierujący rządowymi działaniami w sprawie kosztów utrzymania, może odnieść korzyści z wyższych poziomów nastrojów wśród brytyjskiego społeczeństwa.

Neil Bellamy, dyrektor działu insights w GfK – firmie badawczej, której wskaźnik nastrojów jest uważnie śledzony przez ekonomistów – powiedział, że wyższy odczyt może sugerować, że ludzie mają „większe zaufanie” do Healeya i Andy'ego Burnhama, choć zastrzegł, że jest „za wcześnie, by to ocenić”, czy zaufanie utrzyma wzrostową trajektorię.

„Wraz z ponownie rosnącą inflacją – sięgającą obecnie 2,9 proc., najwyższego poziomu od czterech miesięcy – oraz utrzymującą się niepewnością na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej, przed nami wciąż wiele wyzwań, które poddadzą próbie odporności brytyjskich konsumentów” – powiedział Bellamy.

Wśród składowych wskaźnika najwyższy wynik odnotowano w obszarze nastrojów dotyczących osobistej sytuacji finansowej w najbliższych 12 miesiącach – odczyt wyniósł cztery. Dla porównania, wskaźnik nastrojów respondentów dotyczący ogólnej perspektywy gospodarczej w tym samym okresie wyniósł -23. Badanie obejmujące około 2000 osób wykazało również, że respondenci byli bardziej pewni co do dokonywania dużych zakupów – składowej, którą sieci handlowe śledzą jako zgrubny miernik apetytu na duże wydatki. Ma to znaczenie wykraczające poza alejki sklepowe, ponieważ konsumpcja gospodarstw domowych odpowiada za około trzy piąte brytyjskiej produkcji gospodarczej, więc zmiany w gotowości konsumentów do wydatków bezpośrednio przekładają się na obraz wzrostu, który nowy rząd zobowiązał się poprawić.

„Obniżyć koszty handlu” i wzmocnić zaufanie konsumenckie

Dane odzwierciedlają podobne wzrosty zaufania konsumenckiego odnotowane w czwartek przez British Retail Consortium.

Helen Dickinson, szefowa branżowej organizacji zrzeszającej supermarkety, powiedziała, że Burnham i Healey cieszą się efektem „miodowego miesiąca”, napędzanym mniejszym pesymizmem co do perspektyw.

„Budżet będzie próbą ognia dla rzeczywistego zaangażowania tego rządu we wzrost gospodarczy: jeśli rząd zdoła obniżyć koszty działalności handlowej – od rachunków za energię po podatki od nieruchomości komercyjnych – to na korzyściach skorzystają zwykłe gospodarstwa domowe” – powiedziała Dickinson.

Burnham zapowiedział, że będzie stał na czele „rządu kosztów utrzymania”, a już ogłoszono polityki obejmujące obniżenie rachunków energetycznych gospodarstw domowych oraz obniżkę podatków dla właścicieli pubów. Kanclerz skarbu obiecał również zapewnienie firmom dalszej „przestrzeni na oddech”.

Oczekuje się, że główną dźwignią wzrostu wykorzystywaną przez nowy rząd będzie dewolucja, dająca lokalnym liderom miast większe uprawnienia w zakresie decyzji inwestycyjnych.