Tui notuje stratę w liniach lotniczych, gdy wojna w Iranie zakłóca podróże i podnosi koszty paliwa
Najważniejsze informacje
- •Dział linii lotniczych Tui odnotował stratę 17 mln euro za sześć miesięcy do czerwca, wobec 50 mln euro zysku rok wcześniej.
- •Zysk operacyjny grupy spadł o 27 proc. rok do roku do 235 mln euro, poniżej oczekiwań analityków na poziomie 274 mln euro.
- •Hotele, kurorty, rejsy oraz wycieczki i atrakcje w Tui odnotowały wzrost przychodów lub zysków, częściowo równoważąc słabość segmentu lotniczego.
- •Akcje Tui spadły na początku notowań o 3 proc. do 7 euro i są niżej o 21 proc. od początku roku.
- •Intercontinental Hotels Group osobno podała 19-procentowy spadek przychodów na dostępny pokój na Bliskim Wschodzie, co pokazuje szerszą presję w sektorze związaną z konfliktami geopolitycznymi.

Dział linii lotniczych Tui przeszedł w stratę 17 mln euro w sześciu miesiącach do czerwca, odwracając zysk 50 mln euro odnotowany w tym samym okresie rok wcześniej, ponieważ wojna w Iranie nadal zakłóca globalne trasy turystyczne i podbija ceny paliwa. Dla przewoźników paliwo należy do największych pojedynczych kosztów operacyjnych, co oznacza, że nawet umiarkowany wzrost cen ropy może szybko obniżyć i tak już niskie marże linii lotniczych.
Notowana we Frankfurcie grupa, największa na świecie firma turystyczna i podróżnicza, podała, że spadek wynikał z „słabszego popytu w rezultacie wydarzeń geopolitycznych oraz zwiększonej presji cenowej w otoczeniu rynkowym charakteryzującym się wyższymi kosztami paliwa i dodatkową podażą na rynku”.
Przychody Tui z działalności lotniczej spadły w tym okresie o 8 proc. do 4,9 mld euro, choć obroty wzrosły w segmentach hoteli, kurortów i rejsów. Ta rozbieżność podkreśla przewagę pionowo zintegrowanego modelu Tui, obejmującego linie lotnicze, hotele, rejsy i doświadczenia, który pozwala silniejszym segmentom częściowo równoważyć słabość innych. Przychody całej grupy spadły o 6 proc. do 5,8 mld euro, a zysk operacyjny grupy obniżył się o 27 proc. rok do roku do 235 mln euro, poniżej oczekiwań analityków na poziomie 274 mln euro.
Tui „utrzymuje pozycję”
„Kwartał nadal charakteryzował się wymagającym otoczeniem rynkowym i utrzymującą się niepewnością geopolityczną, w szczególności wojną w Iranie, słabością gospodarczą na głównych rynkach Europy oraz ostrożnością konsumentów widoczną w wielu sektorach” — poinformowała Tui akcjonariuszy.
Segment „musements” grupy, oferujący wycieczki i atrakcje, był jasnym punktem dla Tui, notując wzrost zysku operacyjnego o 9 proc. do 22,7 mln euro.
Prezes Sebastian Ebel przekonywał, że Tui „dobrze utrzymała pozycję w trudnym globalnym otoczeniu”.
„Wojny i napięcia geopolityczne, ostrożność konsumentów, słabość gospodarcza oraz rosnąca inflacja na głównych rynkach Europy – wszystkie te czynniki wpłynęły na nastroje konsumentów i moment podejmowania decyzji zakupowych” — dodał.
Ebel powiedział, że aktywność rezerwacyjna w ostatnich tygodniach „znów przyspiesza”, ale zauważył, że turyści kupują bilety coraz częściej na ostatnią chwilę, próbując ominąć chaos w podróżach wywołany wojną w Iranie.
Akcje Tui spadły na początku notowań o 3 proc. do 7 euro, co oznacza spadek kursu o 21 proc. od początku roku.
Inwestorzy Tui „mogą potrzebować urlopu”
Derren Nathan, szef działu analiz akcji w Hargreaves Lansdown, powiedział, że inwestorzy Tui „mogą czuć, że potrzebują urlopu” po rozczarowujących wynikach w środę.
„Słaby kwartał zwiększa presję, by w końcówce roku zaliczyć miękkie lądowanie, i choć pas startowy nadal pozostaje stosunkowo szeroki, zarząd prawdopodobnie zapina pasy przed trudnym podejściem” — dodał.
We wtorek właściciel Holiday Inn, Intercontinental Hotels Group (IHG), ujawnił, że spadek przychodów w działalności na Bliskim Wschodzie ciąży na jego wzroście.
Grupa hotelowa, do której należą także marki Crowne Plaza i Vignette Collection, podała, że przychód na dostępny pokój spadł o 19 proc. rok do roku w trzech miesiącach do czerwca.
Spółka z indeksu FTSE 100 poinformowała akcjonariuszy, że mierzy się z „utrzymującymi się skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym szerszym zakłóceniem międzynarodowych przepływów podróży”.