AktualnościMakroSąd Najwyższy Alabamy rozważa podważenie kwalifikacji rezydencyjnych Tuberville'a do urzędu gubernatora

Sąd Najwyższy Alabamy rozważa podważenie kwalifikacji rezydencyjnych Tuberville'a do urzędu gubernatora

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Prawo Alabamy wymaga od kandydatów na gubernatora siedmiu lat zamieszkania w stanie — wymóg, który według wnioskodawców Tuberville nie spełnia.
  • Wnioskodawcy złożyli w Sądzie Najwyższym Alabamy 23-stronicowy memoriał, powołując się na prawo jazdy z Florydy z 2023 r. oraz zwolnienie podatkowe na nieruchomość dodane dopiero w połowie 2024 r. jako dowody przeciwko deklaracjom rezydencyjnym Tuberville'a.
  • Tuberville twierdzi, że jego dom na Florydzie nie jest jego stałym miejscem zamieszkania i że sądy nie mają roli w ustalaniu jego kwalifikacji, podczas gdy wnioskodawcy działają w ramach wielowiekowego nakazu quo warranto.
  • Zapisy pokazują, że Tuberville zarejestrował się do głosowania na Florydzie w maju 2017 r. i głosował tam korespondencyjnie w wyborach powszechnych w listopadzie 2018 r., deklarując jednocześnie rezydencję w Alabamie, co rodzi pytania o możliwe oszustwo wyborcze.
  • Wyrok sądu może przekształcić republikańskie zestawienie kandydatów na listopadowej karcie w Alabamie, ponieważ sprawa dotyczy tego, czy Tuberville jest konstytucyjnie uprawniony do pełnienia funkcji oficjalnego kandydata.
Sąd Najwyższy Alabamy rozważa podważenie kwalifikacji rezydencyjnych Tuberville'a do urzędu gubernatora

Sen. Tommy Tuberville (republikanin z Alabamy) stawił się w tym tygodniu przed Sądem Najwyższym Alabamy, aby bronić się przed zarzutami, że nie był mieszkańcem Alabamy wystarczająco długo, aby ubiegać się o urząd gubernatora. Tuberville, wybrany do Senatu po raz pierwszy w 2020 r. po karierze trenera futbolu akademickiego, stara się o najwyższy urząd w stanie, a wyrok sądu może ukształtować republikańskie zestawienie kandydatów na listopadowej karcie wyborczej.

Wnioskodawcy kwestionujący kwalifikacje Tuberville'a złożyli w najwyższym sądzie stanu 23-stronicowy memoriał w odpowiedzi na pisma złożone przez adwokata Tuberville'a i Partię Republikańską Alabamy, donosi Alabama Recorder.

Kwestia rezydencji od dłuższego czasu stanowi problem dla Tuberville'a, któremu zarzucano, że w rzeczywistości był mieszkańcem Florydy. Wśród dowodów powoływanych przez wnioskodawców są „prawo jazdy z Florydy z 2023 r. oraz zwolnienie podatkowe na nieruchomość w Auburn, które – jak Tuberville twierdzi – przysługuje mu od 2018 r., ale zostało dodane dopiero w połowie 2024 r.”. Tuberville był wcześniej głównym trenerem futbolu na Auburn University, a następnie prowadził drużynę w Cincinnati w latach 2013–2016. Podczas przesłuchania przy drzwiach zamkniętych oświadczył, że zakupił dom w Auburn w październiku 2018 r., doniosło w czerwcu The Birmingham News.

Alabama wymaga, aby kandydat na gubernatora był mieszkańcem stanu przez siedem lat, aby móc ubiegać się o ten urząd — wymóg trwałości, który stanem stosuje wobec najwyższych urzędów, podobnie do przepisów rezydencyjnych obecnych w konstytucjach wielu stanów.

Memoriał zarzuca zespołowi Tuberville'a próbę uniknięcia „oczywistej i bardzo niewygodnej prawdy”.

„Stawiając wszelkie wyobrażalne przeszkody proceduralne i prawne, na jakie tylko mogą się zdobyć, Tuberville i jego sojusznicy polityczni proszą ten Sąd, by po prostu odwrócił wzrok, podczas gdy on drwi z wymogu konstytucyjnego Alabamy obowiązującego od czasu założenia tego stanu ponad 200 lat temu” — napisano w czwartkowym memoriale.

Tuberville argumentował, że choć może posiadać dom na Florydzie, nie jest to jego stałe miejsce zamieszkania.

„Alabama od dawna głosi, że to właśnie na władzy sądowniczej — niewątpliwie równorzędnej gałęzi naszego rządu — spoczywa obowiązek dochowania i egzekwowania postanowień Konstytucji, gdy zagrażają im nieuczciwi politycy i inni, bardziej zainteresowani własną władzą niż prawami utrwalonymi w naszych najświętszych prawach” — kontynuowano w memoriale.

„Język ustawowy jest wyraźnie ograniczony do »postępowania dotyczącego ustalenia legalności, przebiegu lub wyników jakichkolwiek wyborów« lub »jakiegokolwiek nakazu, środków lub zarządzenia jakiegokolwiek sędziego lub sądu, których celem jest podważenie, zakwestionowanie lub wpłynięcie na wyniki jakichkolwiek wyborów, lub też poddanie zakwestionowaniu lub badaniu jakiegokolwiek świadectwa wyborczego«” — dodano w memoriale. „Odwołujący się kwestionują wyłącznie konstytucyjną zdolność Tuberville'a do pełnienia funkcji oficjalnego kandydata — co zakłada, że wyniki prawyborów są ważne i prawidłowe”.

Jednym z argumentów Tuberville'a jest to, że sądy nie mają żadnej roli w rozstrzyganiu, czy spełnia on wymogi prawne. Wnioskodawcy działają jednak w oparciu o procedurę prawną zwaną „quo warranto” — proces, w którym ktoś pyta: „Na jakiej podstawie ta osoba sprawuje — lub rości sobie prawo do sprawowania — ten urząd publiczny?”. Ten wielowiekowy nakaz był historycznie wykorzystywany do badania roszczeń do urzędów publicznych, a decyzja sądu co do tego, czy może on być zastosowany wobec kandydata, który nie został jeszcze wybrany, będzie kluczową kwestią proceduralną w tej sprawie.

W czerwcu sztab wyborczy Tuberville'a opublikował nowe dokumenty mające udowodnić jego rezydencję, ale publikacja ta nieumyślnie naraziła go na dwa potencjalne problemy. Aby wykazać rezydencję w Alabamie, jego zespół przedstawił siedem lat dokumentacji podatkowej i zapisów podatku od nieruchomości. Nadal jednak pozostają pytania, w jaki sposób Tuberville ma udowodnić, że był mieszkańcem Alabamy.

Po pierwsze, dziennikarz Alabama Reporter Josh Moon zapytał, dlaczego zajęło personelowi Tuberville'a tak długo przedstawienie dokumentów w jego obronie. Po drugie, Moon zadał pytanie, czy zapisy dotyczące głosowania Tuberville'a wskazują, że dopuścił się on oszustwa wyborczego.

Tuberville dołączył do dokumentów swoje zeznania podatkowe z 2018 r., choć nie były one wymagane, ponieważ musi udowodnić jedynie siedem lat rezydencji, a nie osiem. Problem w tym, że Tuberville głosował na Florydzie w listopadzie 2018 r., deklarując jednocześnie, że jest mieszkańcem Alabamy, donosi AL.com.

„Zgodnie z zapisami biura rejestratora hrabstwa Walton na Florydzie Tuberville zarejestrował się do głosowania na Florydzie 24 maja 2017 r. i głosował korespondencyjnie w wyborach powszechnych w 2018 r.” — relacjonował Moon. „Najwcześniej mógł otrzymać kartę do głosowania korespondencyjnego 2 października 2018 r., zgodnie z informacją Wydziału Wyborów Departamentu Stanu Florydy”.

Kwestia prawna jest skomplikowana, ponieważ Tuberville nie został jeszcze wybrany na urząd, co utrudnia ustalenie, czy mógłby objąć urząd, gdyby został wybrany.

Memoriał odpowiada na to, argumentując: „Wyborcy Alabamy zasługują na to, by wiedzieć, czy Tuberville jest konstytucyjnie niekwalifikowany, zanim we wrześniu [w listopadzie] pójdą do urn” — „Alabama voters deserve to know whether Tuberville is constitutionally ineligible before they go to the polls in November.”