Raport: Umowa Trumpa z Wenezuelą ws. ropy zawiera zapis o kontroli na 100 lat
Najważniejsze informacje
- •Umowa przyznaje Stanom Zjednoczonym prawa do niezależnych złóż ropy w Wenezueli na 100 lat oraz bezpośredni udział w największych potwierdzonych rezerwach ropy na świecie.
- •Rząd USA planuje objąć 35-procentowy bierny udział w firmie North American Blue Energy Partners, prywatnej spółce kierowanej przez wenezuelskiego biznesmena Alejandro Betancourta.
- •Struktura firmy została celowo zaprojektowana tak, aby związać przyszłe rządy Wenezueli umową i utrudnić jej wypowiedzenie.
- •Trump spotkał się z bipartyjną krytyką umowy, w tym ze strony posłanki Marii Elviry Salazar, republikańskiej zwolenniczki jego polityki wobec Wenezueli.
- •Były wenezuelski minister gabinetu Diego Arria nazwał porozumienie niekonstytucyjnym i określił je jako przejęcie ropy kraju.

Zapis ukryty w bezprecedensowej umowie naftowej prezydenta Donalda Trumpa z Wenezuelą został zaprojektowany tak, aby utrzymać pewien poziom amerykańskiej kontroli nad tym południowoamerykańskim państwem przez 100 lat — wynika z ekskluzywnego doniesienia Wall Street Journal z sobotniego wieczoru.
Ogłoszona w piątek umowa przyznaje Stanom Zjednoczonym prawa do niezależnych złóż ropy w Wenezueli na okres stu lat. Ponadto rząd USA miałby objąć bezpośredni udział w rezerwach ropy wenezuelskiej — największych potwierdzonych rezerwach na świecie. Wenezuela od dawna zajmuje to pierwszeństwo, z rezerwami przewyższającymi nawet saudyjskie, choć lata niedoinwestowania, sankcje oraz pogłębiający się stan państwowej spółki naftowej Petróleos de Venezuela (PDVSA) sprawiły, że większość tej ropy pozostaje niezEksploatowana. To pogorszenie oznacza dramatyczny zwrot w historii kraju, którego przemysł naftowy był niegdyś filarem globalnego rynku energii: Wenezuela znacjonalizowała sektor naftowy za rządów Hugo Cháveza w 2007 roku, co przekształciło PDVSA i wypędziło wiele międzynarodowych koncernów naftowych z kraju.
Zgodnie z informacjami od osób zaangażowanych w negocjowanie umowy, które rozmawiały z dziennikiem na warunkach anonimowości, rząd USA „planuje objąć 35-procentowy bierny udział” w firmie North American Blue Energy Partners — prywatnej spółce naftowo-gazowej kierowanej przez kontrowersyjnego wenezuelskiego biznesmena Alejandro Betancourta. Struktura firmy została również celowo ukształtowana tak, aby związać ręce przyszłym rządom Wenezueli.
„Prywatna struktura firmy została celowo zaprojektowana po to, aby związać przyszłe rządy Wenezueli umową i utrudnić jej wypowiedzenie” — powiedziała jedna z zaangażowanych osób, jak relacjonuje Wall Street Journal. „Według tych osób uznają za mało prawdopodobne, aby nowy rząd dokonał wywłaszczenia firmy prywatnej”.
Stuletni okres obowiązywania i zabezpieczenia strukturalne pokazują, o co toczy się gra: każdy kolejny rząd w Caracas odziedziczyłby układ oddziałujący na najcenniejszy zasób naturalny kraju przez pokolenia — dlatego konstrukcja umowy przyciąga równie dużą uwagę co jej warunki.
Od momentu ogłoszenia umowy w piątek Trump spotyka się z krytyką z obu stron aisle politycznego. Wśród krytyków jest posłanka Maria Elvira Salazar (R-FL), jedna z głównych zwolenniczek jego operacji wymierzonej w prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, która ostro skrytykowała umowę w poście w mediach społecznościowych, po czym szybko go usunęła.
Wenezuelczycy również krytykują porozumienie.
„To operacja absolutnie niekonstytucyjna, bo to rząd nielegalny” — oświadczył Diego Arria, były minister w rządzie Wenezueli, w rozmowie z dziennikiem. „Oni przejmują [ropę] — nie ma na to innego określenia”.
Pełny raport Wall Street Journal jest dostępny tutaj. Oryginalny artykuł opublikował Raw Story.