AktualnościMakroTrump uzależnia saudyjską umowę o cywilnej energetyce jądrowej od normalizacji stosunków z Izraelem w ramach Porozumień Abrahamowych

Trump uzależnia saudyjską umowę o cywilnej energetyce jądrowej od normalizacji stosunków z Izraelem w ramach Porozumień Abrahamowych

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Trump uzależnił zatwierdzenie amerykańsko-saudyjskiej umowy o cywilnej współpracy jądrowej od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do Porozumień Abrahamowych i normalizacji stosunków z Izraelem.
  • 30-letnia umowa ma przewidywać udział amerykańskich firm, ale nie obejmuje protokołu dodatkowego MAEA dotyczącego wzmocnionego monitoringu i inspekcji.
  • Arabia Saudyjska wcześniej stwierdzała, że normalizacja stosunków z Izraelem wymagałaby jasnej ścieżki do państwowości palestyńskiej, co izraelskie władze odrzuciły.
  • Sekretarz stanu Marco Rubio wskazał, że umowa ma zapewnić, by Arabia Saudyjska współpracowała z firmami z USA, a nie z alternatywnymi dostawcami, takimi jak Chiny, Rosja, Francja czy Korea Południowa.
  • W Kongresie pojawił się ponadpartyjny sprzeciw, a zarówno Republikanie, jak i Demokraci kwestionują warunki umowy oraz zabezpieczenia przed proliferacją.
Trump uzależnia saudyjską umowę o cywilnej energetyce jądrowej od normalizacji stosunków z Izraelem w ramach Porozumień Abrahamowych

Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek, że nowo zawarta umowa z Arabią Saudyjską dotycząca cywilnego programu jądrowego będzie uzależniona od normalizacji stosunków królestwa z Izraelem za pośrednictwem Porozumień Abrahamowych, co znacząco zmienia warunki porozumienia poprzez wpis w mediach społecznościowych.

W poście w mediach społecznościowych republikański prezydent stwierdził, że umowa nie pozwala na wzbogacanie uranu. Eksperci ds. nierozprzestrzeniania broni jądrowej wyrazili jednak obawy, że porozumienie nie zawiera zabezpieczeń zapobiegających wzbogacaniu uranu do poziomu umożliwiającego produkcję broni.

„Zostanie zatwierdzona, ale jest całkowicie uzależniona od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do bardzo szanowanych i udanych Porozumień Abrahamowych” — napisał Trump. Dodał, że USA „nie sprzeciwiają się cywilnym (niewzbogacającym) obiektom jądrowym”.

Ambasada Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie odmówiła w czwartek komentarza do twierdzenia Trumpa, że umowa wymaga od królestwa przystąpienia do porozumień. Saudyjczycy wcześniej jasno wskazywali, że normalizacja stosunków z Izraelem wymagałaby najpierw ustanowienia jasnej ścieżki do państwowości palestyńskiej. Premier Izraela Benjamin Netanyahu odrzucił koncepcję państwowości palestyńskiej, uznając ją za niemożliwą do pogodzenia z bezpieczeństwem Izraela.

Biuro Netanyahu wydało oświadczenie, w którym pochwaliło perspektywę przystąpienia Arabii Saudyjskiej do porozumień jako „historyczny krok naprzód na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie”, choć w oświadczeniu nie wspomniano o umowie mającej wzmocnić cywilny program jądrowy Arabii Saudyjskiej.

Arabia Saudyjska jest najważniejszą arabską potęgą na Bliskim Wschodzie, a Trump uważa udział królestwa w porozumieniach za kluczowy dla długoterminowej stabilności regionalnej. Porozumienia z 2020 roku — pierwotnie podpisane przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn, a później przyjęte przez Sudan i Maroko — zwiększyły liczbę państw arabskich i krajów z większością muzułmańską utrzymujących stosunki dyplomatyczne z Izraelem, a także sformalizowały więzi handlowe między Izraelem a kilkoma z tych państw.

Szczegóły umowy jądrowej

Umowa jądrowa, ogłoszona w środę, ma obowiązywać przez 30 lat i przewidywać udział amerykańskich firm w rozwoju programu. Według osoby zaznajomionej ze sprawą, która nie była upoważniona do publicznego komentowania, porozumienie mogłoby pozwolić na budowę zakładu wzbogacania uranu w Arabii Saudyjskiej po wspólnym badaniu amerykańsko-saudyjskim.

Umowa nie obejmuje „protokołu dodatkowego” Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który umożliwiałby dodatkowe monitorowanie, inspekcje i weryfikację — według drugiej osoby zaznajomionej z decyzją. Zgodnie z informacjami rządów USA i Arabii Saudyjskiej porozumienie ma zostać przedłożone Kongresowi do przeglądu.

Biały Dom i Arabia Saudyjska nie upubliczniły tekstu umowy o współpracy jądrowej, znanej jako „umowa 123” — nazwanej tak od sekcji 123 amerykańskiej ustawy Atomic Energy Act z 1954 roku, która określa warunki znaczącej współpracy jądrowej między Stanami Zjednoczonymi a innymi państwami — ani dokumentu, który administracja Trumpa określiła jako „dwustronną umowę o zabezpieczeniach”, podpisaną w środę przez sekretarza energii USA Chrisa Wrighta i saudyjskiego ministra energii Abdulaziza bin Salmana.

Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w środę, że porozumienie wzmacnia „wysiłki na rzecz dywersyfikacji źródeł energii, rozwoju najnowocześniejszych technologii oraz rozszerzenia możliwości współpracy i inwestycji w sposób służący wzajemnym interesom obu zaprzyjaźnionych krajów”.

Obawy dotyczące proliferacji i kontekst regionalny

Choć wzbogacanie uranu nie stanowi automatycznej drogi do broni jądrowej — państwo musi także opanować inne etapy, w tym na przykład użycie zsynchronizowanych materiałów wybuchowych o dużej sile — otwiera ono drogę do uzbrojenia, co podsyca międzynarodowe obawy dotyczące irańskiego programu jądrowego. Następca tronu Mohammed bin Salman publicznie stwierdził w 2018 roku, że jeśli Iran opracuje broń jądrową, Arabia Saudyjska pójdzie w jego ślady „bez zwłoki”, podkreślając regionalną wagę warunków każdej cywilnej umowy jądrowej z Rijadem.

Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w czwartek dziennikarzom w Manili, że porozumienie zapewni współpracę Arabii Saudyjskiej z amerykańskimi firmami, a nie z „konkurentami”, przy jej cywilnym programie jądrowym. Chiny, Korea Południowa, Francja i Rosja należą do alternatywnych partnerów, których Rijad mógłby rozważyć.

„Nie jesteśmy jedyną opcją, ale jesteśmy najlepszą opcją” — powiedział Rubio. „Chcemy mieć pewność, że to nasze firmy wybiorą”.

Przeciwności polityczne

Następstwa wojny Izraela w Gazie oraz trwająca od niemal pięciu miesięcy wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi skomplikowały starania Trumpa o rozszerzenie porozumień. Umowy spotkały się ze sprzeciwem opinii publicznej w niektórych państwach-sygnatariuszach, takich jak Maroko i Bahrajn, wywołując masowe protesty.

Mimo tych wyzwań administracja Trumpa pozostaje optymistyczna, że porozumienie z Arabią Saudyjską w sprawie przystąpienia do układów może zostać zawarte przed końcem drugiej kadencji Trumpa.

Gdy w środę pojawiły się szczegóły umowy, sprzeciw na Kapitolu i poza nim zaczął narastać, a zarówno Republikanie, jak i Demokraci kwestionowali porozumienie. Konserwatywni komentatorzy, którzy na ogół popierali politykę Trumpa, pytali, dlaczego prezydent miałby zaoferować Arabii Saudyjskiej taką umowę bez uzyskania ustępstw w zamian. Następnie Trump nagle ogłosił w czwartek, że umowa jest całkowicie uzależniona od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do porozumień.

Zjednoczone Emiraty Arabskie, sąsiad Arabii Saudyjskiej, podpisały z USA umowę 123, aby zbudować elektrownię jądrową Barakah przy wsparciu Korei Południowej. ZEA zrobiły to bez zabiegania o wzbogacanie — stanowisko to eksperci ds. nierozprzestrzeniania broni jądrowej wskazują jako „złoty standard” dla państw dążących do korzystania z energii atomowej.

Kontrola Kongresu

Rubio, jako republikański senator reprezentujący Florydę, poparł ponadpartyjną propozycję z 2018 roku, która przewidywała wymóg zatwierdzenia przez Kongres każdej umowy 123 z Arabią Saudyjską. Projekt ustawy został ponownie wniesiony w marcu przez grupę demokratycznych ustawodawców, ale nie stał się prawem.

Rep. Brad Sherman, Demokrata z Kalifornii, współsponsorował wraz z Rubio projekt ustawy z 2018 roku, który wymagałby zgody Kongresu na umowę jądrową z Arabią Saudyjską. Powiedział, że „tęskni za senatorem Rubio”, argumentując, że sekretarz Rubio wydaje się obecnie zajmować inne stanowisko.

„Mam nadzieję, że senator Rubio do nas wróci i będzie nalegał, aby Kongres zatwierdził każdą umowę” — powiedział Sherman w środę podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów.

Price relacjonował z Manili na Filipinach. Autorzy Associated Press Sam Metz w Jerozolimie oraz Matthew Daly i Matthew Lee w Waszyngtonie przyczynili się do powstania tego raportu.

Ten materiał pierwotnie ukazał się na Fortune.com.