AktualnościMakroTrump skonfrontowany z faktami po powtórzeniu relacji o bohaterstwie z 11 września

Trump skonfrontowany z faktami po powtórzeniu relacji o bohaterstwie z 11 września

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Trump powiedział prowadzącemu Fox News Treyowi Gowdymu, że dzień po zamachach pojechał na Ground Zero i intensywnie tam pracował ze swoimi ekipami budowlanymi.
  • Fact-checkerzy i organizacje medialne wielokrotnie badały to twierdzenie i nie znalazły żadnych dokumentów na jego poparcie.
  • Komentator David Pakman powiedział, że zapisy pokazują jedynie, że Trump odwiedził okolice Ground Zero w dniach po zamachu.
  • Były szef FDNY Richard Alles podważył twierdzenie Trumpa z 2001 roku o ponad stu pracownikach na miejscu, mówiąc, że wszystkie ekipy działały pod nadzorem policji i straży pożarnej, a taki udział zostałby udokumentowany.
  • Po zamachach Trump chełpił się w telewizji, że 40 Wall Street stało się najwyższym budynkiem w centrum miasta — twierdzenie nieprawdziwe, ponieważ wyższy był 70 Pine Street.
Trump skonfrontowany z faktami po powtórzeniu relacji o bohaterstwie z 11 września

Prezydent Donald Trump po raz kolejny powtarza od dawna obaloną relację dotyczącą swoich działań po zamachach z 11 września, twierdząc, że pracował przy akcji ratowniczej „długo i ciężko”.

Jest to twierdzenie, które Trump powtarzał w różnych formach przez lata i które było wielokrotnie badane przez fact-checkerów i organizacje medialne — żadne z tych ustaleń nie potwierdziło istnienia jakichkolwiek dokumentów na jego poparcie.

Na kilka dni przed 25. rocznicą zamachów Trump powiedział prowadzącemu Fox News Treyowi Gowdymu, że natychmiast po zawaleniu bliźniaczych wież pojechał do centrum miasta i przyłączył się do akcji wraz z własnymi ekipami budowlanymi. Postępowy komentator polityczny David Pakman odniósł się do tego twierdzenia w poniedziałkowym odcinku swojego podcastu i nazwał je kłamstwem, od którego Trump „najwyraźniej nie może uciec, bo potrzebuje go do zasilania swego ogromnego ego”.

W wywiadzie z Gowdym Trump powiedział, że oglądał zamachy z apartamentu i że od razu rozpoznał, iż był to samolot, a nie „kocioł” ani „pocisk”. Następnie oświadczył, że następnego dnia wysłał na miejsce robotników.

„Budowałem wtedy budynek w Nowym Jorku, miałem wielu pracowników budowlanych i pojechałem tam bardzo krótko potem, następnego dnia” — powiedział Trump. „Nie dało się tam pojechać tego samego dnia, ale już następnego dnia, bardzo, bardzo szybko po tym, i pracowaliśmy długo i ciężko”.

Pakman zjadliwie skomentował to stwierdzenie, mówiąc: „Długo i ciężko. Trump pracuje długo i ciężko. Dajcie spokój”. Dodał, że „dowody nigdy, przenigdy się nie pojawiły”.

Zdaniem Pakmana zapisy historyczne pokazują jedynie, że Trump „odwiedził okolice ground zero w dniach po zamachu”. Wskazał także na twierdzenie Trumpa z 13 września 2001 roku, że miał tam „ponad stu robotników”, a „kolejnych stu było w drodze”.

Szef nowojorskiej straży pożarnej Richard Alles później zakwestionował to twierdzenie.

„Mielibyśmy z tego dokumentację” — powiedział Alles. „Wszystkie ekipy działały pod nadzorem policji i straży pożarnej”.

Pakman powiedział, że nie ma „żadnego zapisu”, by Trump wysłał tam robotników, ani „żadnych dowodów” na narrację o bohaterstwie, dodając, że organizacje medialne, które próbowały ją zweryfikować, niczego nie znalazły.

Wskazał również na rzeczywistą reakcję Trumpa w dniach po zamachach, gdy zadzwonił do programu telewizyjnego, by powiedzieć, że jego nieruchomość przy 40 Wall Street stała się „najwyższym budynkiem” w centrum miasta po zawaleniu się wież.

Pakman zauważył, że nawet ta chełpliwa uwaga była nieprawdziwa, ponieważ wyższy był budynek 70 Pine Street.