AktualnościMakroJames Carville z ulgą komentuje nagły spadek poparcia Trumpa: „To takie trudne”

James Carville z ulgą komentuje nagły spadek poparcia Trumpa: „To takie trudne”

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Poparcie dla Trumpa wśród republikańskich wyborców spadło z około 95 procent do mniej więcej 80 procent, a sondaże YouGov/Economist i ActiVote w lipcu odnotowały wynik 79 procent.
  • Wspierany przez Trumpa senator Lindsey Graham nie uzyskał dość głosów w wtorkowym głosowaniu w Karolinie Południowej, by uniknąć dogrywki, co sugeruje osłabienie wpływu prezydenckiego poparcia.
  • Carville łączy część spadku poparcia z decyzją Trumpa z lutego o rozpoczęciu nalotów na Iran bez zgody Kongresu; konflikt ten ma mniej niż 40 procent poparcia społecznego.
  • Sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że prawie 70 procent Amerykanów, w tym 40 procent republikanów, uważa, iż Trump nie wyjaśnił jasno powodów zaangażowania USA w konflikt z Iranem.
  • Republikański ankieter David Winston ostrzegł, że jeśli Demokraci utrzymają przewagę w kwestiach gospodarczych i nadal będą wyraźnie wygrywać wśród wyborców niezależnych, w listopadzie możliwa jest fala zwycięstw Demokratów.
James Carville z ulgą komentuje nagły spadek poparcia Trumpa: „To takie trudne”

Wpływy Donalda Trumpa w Partii Republikańskiej wyraźnie słabną, twierdzi doświadczony strateg Partii Demokratycznej James Carville, który mówi, że zmiana ta jest uderzająca nawet dla jednego z najdłużej i najostrzej krytykujących Trumpa komentatorów.

Carville, najlepiej znany jako główny strateg stojący za zwycięstwem Billa Clintona w wyborach prezydenckich w 1992 roku, od dziesięcioleci obserwuje polityczne przetasowania. W swoim podcastie Politics War Room wskazał to, co opisał jako niedostatecznie nagłaśnianą historię w amerykańskiej polityce: gwałtowny spadek poparcia dla Trumpa wśród członków jego własnej partii. Poparcie wśród republikanów wynosi obecnie około 80 procent, wobec 95 procent na wcześniejszym etapie jego kadencji — to wyraźny spadek dla polityka, którego marka opiera się na niemal całkowitej lojalności wewnątrz partii.

„Tak trudno po tym, jak przez ostatnie 10 lat było się tak obsesyjnie skupionym na Trumpie; po prostu Trump, Trump, Trump, Trump — kraj zaczyna się od niego odwracać” — powiedział Carville.

„Owszem, jego notowania spadają. Ale po prostu staje się mniej istotny w świadomości ludzi. I myślę, że dotyczy to też republikańskich wyborców w prawyborach w Karolinie Południowej. Myślę, że z każdym dniem jego poparcie traci jedną dziesiątą punktu wpływu.”

Carville odnosił się do wtorkowego głosowania w Karolinie Południowej, w którym wspierany przez Trumpa senator Darline Graham nie uzyskał dość głosów, by uniknąć dogrywki — to istotny cios dla poparcia, które kiedyś uchodziło za przesądzające.

Najnowsze badania potwierdzają ten trend spadkowy. Sondaż YouGov/Economist wykazał, że poparcie republikanów dla Trumpa wynosi 79 procent, wobec 94 procent na początku jego drugiej kadencji. Osobny sondaż ActiVote z lipca pokazał niemal identyczny wynik — również 79 procent — w porównaniu z 86 procentami w styczniu 2025 roku.

Carville argumentował, że głębszy problem Trumpa polega na tym, iż republikańscy wyborcy zaczynają go całkowicie ignorować, czego dowodem jest to, że jego niegdyś bardzo skuteczne poparcie w prawyborach nie zapewniło Grahamowi pewnego zwycięstwa.

Carville powiedział, że dużą część tego osłabienia można powiązać z decyzją Trumpa z lutego o rozpoczęciu nalotów na Iran bez zgody Kongresu — decyzją, która ponownie rozpaliła wieloletnią debatę konstytucyjną o prezydenckich uprawnieniach wojennych, trwającą za administracji obu partii. Poparcie społeczne dla konfliktu utrzymuje się poniżej 40 procent od początku kampanii bombardowań 28 lutego — znacznie niżej niż początkowe poparcie dla wojen w Iraku czy Afganistanie.

Sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że prawie siedmiu na dziesięciu Amerykanów — w tym 40 procent republikanów — uważa, iż Trump nie wyjaśnił jasno, dlaczego Stany Zjednoczone w ogóle biorą udział w tym konflikcie. Administracja podawała kilka różnych uzasadnień, od zmiany reżimu, przez zniszczenie programu rakietowego Iranu, po zapobieżenie zdobyciu broni jądrowej, nie zatrzymując się przy jednym.

Z tego samego sondażu wynika, że dwie trzecie Amerykanów chce teraz zakończenia wojny, w tym 73 procent wyborców niezależnych i 30 procent republikanów. Mimo to większość nie wierzy, że zakończenie nastąpi szybko: 37 procent oczekuje, że konflikt potrwa miesiącami, a 32 procent obawia się, że może przeciągnąć się na lata.

Nawet republikański ankieter David Winston ostrzegł w tym tygodniu, że jeśli Demokraci utrzymają przewagę w kwestiach gospodarczych i nadal będą wyraźnie wygrywać wśród wyborców niezależnych, w listopadowych wyborach realna staje się fala zwycięstw Demokratów.