Darczyńcy GOP kwestionują opartą na strachu strategię zespołu Trumpa na wybory śródterminowe w 2026 roku
Najważniejsze informacje
- •Przywódcy Republikanów nakłaniają darczyńców do finansowania kampanii w tradycyjnie bezpiecznych stanach, gdzie wyścigi stały się niespodziewanie konkurencyjne.
- •Wiceprezydent JD Vance opowiedział się za uczynieniem z wyborów sprawy ogólnokrajowej i podkreślaniem rzekomego ekstremizmu Demokratów w celu mobilizacji republikańskich wyborców.
- •Wyścig o reelekcję senatora Rogera Marshalla w Kansas zacieśnił się, a były republikański gubernator poparł jego demokratycznego rywala.
- •Część republikańskich darczyńców i przedstawicieli partii stwierdziła, że samo atakowanie Demokratów nie wystarczy bez przedstawienia wyborcom wiarygodnych i konkretnych alternatyw.
- •Zmiana języka partii z określania Demokratów jako socjalistów na nazywanie ich komunistami spotkała się z wewnętrzną krytyką, zwłaszcza w kontekście proponowanych przez Trumpa wypłat stymulacyjnych o wartości 5 000 dolarów.

Głównym celem konwencji prezydenta Donalda Trumpa w Dallas w Teksasie było w tym tygodniu zgromadzenie republikańskich strategów i dużych darczyńców oraz wyjaśnienie, dlaczego powinni zwiększyć inwestycje w kampanie, które analitycy uznają za niemożliwe do wygrania.
Jak podał Politico, darczyńcy spotkali się za zamkniętymi drzwiami, aby omówić strategię Trumpa na wybory śródterminowe w 2026 roku i ustalić wspólny przekaz. Proponowane podejście opiera się na atakowaniu Demokratów i wzbudzaniu strachu. Niektórzy darczyńcy mieli jednak pozostać pod wrażeniem i uznać, że Republikanie muszą zaoferować więcej.
Politico przytoczyło lipcową wypowiedź Alexa Latchama, przewodniczącego Senate Leadership Fund: „To muszą być wybory oparte na strachu”.
„W miarę jak obie strony nadal przesuwają zasoby na coraz bardziej republikańskie obszary, mobilizowanie elektoratu GOP za pomocą ponurych ostrzeżeń przed Demokratami staje się coraz ważniejsze” — podało Politico. „W tych stanach GOP może powstrzymać spadki po prostu przez masową mobilizację własnych wyborców, zamiast przekonywać zniechęconych niezależnych”.
Przywódcy Senatu zorganizowali w środę wydarzenie poświęcone funduszom, które należy skierować do republikańskich stanów, takich jak Teksas i Iowa, gdzie Trump wygrał dwa lata temu różnicą dwucyfrową. Jak wynika z doniesień, wiceprezydent JD Vance udaje się do zdecydowanie republikańskiego Kansas, ponieważ po raz pierwszy od 90 lat może tam dojść do porażki republikańskiego senatora.
Sen. Roger Marshall (R-Ks.) mierzy się z pastorem kościoła w wyścigu, który stał się niespodziewanie konkurencyjny. Sytuację pogorszyła wojna handlowa Trumpa z Kanadą, która objęła producenta samolotów biznesowych z siedzibą w Montrealu, zapewniającego w Kansas ponad 1 200 miejsc pracy. Marshall poskarżył się Białemu Domowi i usłyszał, że Republikanie muszą „wziąć za to odpowiedzialność”.
Reporter Politico usłyszał uczestnika konwencji z Kansas, który „ubolewał nad sytuacją Marshalla”. W tym tygodniu były dwukadencyjny republikański gubernator Kansas poparł demokratycznego rywala Marshalla.
Podczas kolejnego spotkania w czwartek przywódcy Senatu próbowali „złagodzić obawy darczyńców dotyczące” polityki Trumpa i możliwości, że doprowadzi ona do dotkliwej porażki Republikanów w listopadzie. Dwie osoby uczestniczące w prywatnym spotkaniu, którym „udzielono anonimowości w celu omówienia prywatnego spotkania”, powiedziały Politico, że strategia ponownie koncentrowała się na atakowaniu Demokratów. Jeden z uczestników nagrał wypowiedzi Vance’a.
„Musimy uczynić z tych wyborów wybory ogólnokrajowe. Musimy mówić o wszystkich szalonych rzeczach, które robią Demokraci” — powiedział Vance na nagraniu, według Politico.
Jeden z czołowych republikańskich operatorów w Izbie Reprezentantów stwierdził, że partia powinna przedstawić wybory jako „wybór, a nie referendum”. Jednak, jak napisano w artykule, rywalizacja już stała się referendum w sprawie polityki Trumpa, ponieważ Amerykanie zmagają się z kryzysem przystępności cenowej i kolejną wojną na Bliskim Wschodzie.
„Republikanie skorzystaliby, przedstawiając ten wybór w możliwie najbardziej klarowny sposób” — powiedział operator.
Bill Riggs, rzecznik Americans for Prosperity Action, finansowanej z fortuny braci Koch, powiedział Politico: „Właściwa strategia nie polega wyłącznie na atakowaniu drugiej strony i jej propozycji programowych. Trzeba to robić, ale to nie wystarczy. Trzeba również przedstawić wyborcom wiarygodną alternatywę, której będą ufać. Nadal opowiadamy się za budowaniem tego kontrastu”.
Republikanie od dwóch lat kontrolują Izbę Reprezentantów, Senat i Biały Dom, co może utrudniać im krytykowanie polityki drugiej partii.
Jednym z argumentów promowanych przez Biały Dom było utożsamianie Demokratów z Democratic Socialists of America i socjalizmem. Podczas konwencji w tym tygodniu Republikanie zmienili jednak sposób atakowania lewicy, przechodząc od określenia „socjalistyczny” do „komunistyczny”. Jeden z reporterów i autorów stwierdził, że precedens historyczny sugeruje, iż ta strategia „przyniesie odwrotny skutek”.
Trump mierzy się również ze sprzecznością polegającą na atakowaniu socjalizmu i komunizmu przy jednoczesnym proponowaniu Amerykanom czeków stymulacyjnych o wartości 5 000 dolarów, które krytycy uznali za przykład socjalizmu.
„To wywołało skrywane przewracanie oczami u części Republikanów, którzy stwierdzili, że propozycja ta bezpośrednio koliduje z ich próbą przedstawienia wyborów śródterminowych jako wyboru między rozsądnymi Republikanami a socjalistycznymi Demokratami” — podało Politico.
Jeden z republikańskich przedstawicieli w Izbie Reprezentantów powiedział: „Mamy walczyć z socjalizmem. To bardzo przypomina socjalizm”.
„Sama obrona nie wystarczy” — powiedział republikański kandydat z Michigan Mike Bouchard, który startuje w okręgu wyborczym, gdzie wynik jest niepewny. „Musimy przejść do ofensywy, a żeby to zrobić, musimy mieć prawdziwe rozwiązania”.