Uwagi Trumpa wzbudzają obawy przed bezprecedensowym przejęciem władzy przed wyborami połówkowymi
Najważniejsze informacje
- •Trump przegrał około dwa tuziny spraw sądowych związanych z próbami przejęcia kontroli nad lokalnymi wyborami, a na kluczowych stanowiskach umieścił sojuszników wspierających jego fałszywą narrację wyborczą.
- •Eksperci wyborczy cytowani przez The Guardian ostrzegają, że działania administracji podważające zaufanie do integralności wyborów zwiększają ryzyko ogłoszenia stanu wyjątkowego; Trump nie wykluczył takiej możliwości, a jednocześnie przypomniano, że potwierdzone przypadki głosowania przez osoby niebędące obywatelami są rzadkie i już stanowią przestępstwo federalne.
- •Ogłoszenie stanu wyjątkowego na mocy National Emergencies Act z 1976 roku odblokowuje ponad 100 ustawowych uprawnień rezerwowych, a Trump już zastosował ten mechanizm w tej kadencji na południowej granicy w styczniu 2025 roku.
- •SAVE America Act, który dawałby Homeland Security prawo do usuwania z list wyborców uznanych za nieuprawnionych i wymagałby dokumentowego potwierdzenia obywatelstwa przy rejestracji, przeszedł przez kontrolowaną przez Republikanów Izbę Reprezentantów w kwietniu 2025 roku, ale nie posunął się naprzód w Senacie.
- •Prawnicy i organizacje rzecznicze, w tym Common Cause i Elias Law Group, twierdzą, że federalizacja wyborów narusza Elections Clause z Article I, i prowadzą spory sądowe przeciwko rozporządzeniom administracji, w tym próbie skierowania United States Postal Service do administracji wyborczej.

Prezydent Donald Trump przegrał około dwa tuziny spraw sądowych dotyczących jego prób przejęcia kontroli nad lokalnymi wyborami, a także umieścił sojuszników swojej fałszywej narracji wyborczej na kluczowych stanowiskach. Teraz, jak wynika z najnowszego raportu, Trump nasila działania, by dopilnować, aby Republikanie zachowali kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach połówkowych, niezależnie od woli wyborców.
„Seria działań administracji Donalda Trumpa, mających wzbudzić wątpliwości co do integralności amerykańskich wyborów, zwiększyła obawy wśród ekspertów wyborczych — i wzbudziła nadzieję wśród negacjonistów wyborczych — że może ona ogłosić stan wyjątkowy” — poinformował w niedzielę George Chidi z The Guardian. „Biały Dom i agencje federalne USA opublikowały tego lata szereg dokumentów — w tym sporne analizy rzekomego głosowania przez osoby niebędące obywatelami oraz historyczne notatki wywiadowcze — podsycając oczekiwania, że prezydent USA może dążyć do przejęcia większej kontroli nad listopadowymi wyborami połówkowymi w USA.” Taka interpretacja opiera się na spornych podstawach: głosowanie przez osoby niebędące obywatelami w wyborach federalnych jest już przestępstwem federalnym, a audyty i badania list wyborczych wielokrotnie wykazywały, że potwierdzone przypadki są rzadkie.
Chidi dodał: „Trump wykorzystał lipcowe wystąpienie telewizyjne w godzinach największej oglądalności, by ponownie twierdzić, że amerykańskie wybory są podatne na zagraniczną manipulację, i powtórzyć kłamstwo, że wybory prezydenckie w 2020 roku, które przegrał z Joe Bidenem, zostały mu skradzione”.
Kontynuował: „Wystąpienie Trumpa skłoniło Steve’a Bannona, jego byłego stratega politycznego, do przewidzenia, że prezydent USA ogłosi stan wyjątkowy z powodów bezpieczeństwa narodowego, aby »chronić« wybory”.
Trump zasugerował taką możliwość również wtedy, gdy prawicowy prowadzący audycję radiową Wayne Allyn Root zapytał go, czy ogłosi stan wyjątkowy, odpowiadając: „powiem tylko, że dziwniejsze rzeczy się zdarzały, OK? Na tym poprzestanę”. Ogłoszenia stanu wyjątkowego funkcjonują na podstawie National Emergencies Act z 1976 roku, który po ich ogłoszeniu oddaje do dyspozycji prezydenta ponad 100 ustawowych uprawnień rezerwowych; Trump już skorzystał z tego mechanizmu w obecnej kadencji, ogłaszając stan wyjątkowy na południowej granicy w styczniu 2025 roku.
Aria Branch, partnerka w Elias Law Group, która zablokowała inne rozporządzenia Trumpa dotyczące wyborów, powiedziała The Guardian, że administracja „próbuje położyć podwaliny pod ogłoszenie jakiegoś rodzaju stanu wyjątkowego w celu nacjonalizacji wyborów. Myślę, że prezydent szuka każdej okazji, by to zrobić”. W centrum tych działań znajduje się SAVE America Act Trumpa, który dałby Department of Homeland Security uprawnienie do usuwania z list każdego, kogo uzna za nieuprawnionego do głosowania, oraz znacząco ograniczyłby głosowanie korespondencyjne. Projekt przeszedł przez kontrolowaną przez Republikanów Izbę Reprezentantów w kwietniu 2025 roku i wymagałby dokumentowego potwierdzenia obywatelstwa przy rejestracji, ale nie posunął się naprzód w Senacie.
„Konstytucja jest w tej sprawie niezwykle jasna, a ojcowie założyciele dostrzegali ryzyko centralizowania władzy nad wyborami władzy wykonawczej” — powiedziała Branch Chidi. „To bardzo pomocne z punktu widzenia postępowań sądowych, aby odpierać tego typu działania”. Ustalenie ojców założycieli zostało zapisane w Elections Clause z Article I, która pozostawia stanowym legislaturom decyzje o „czasie, miejscu i sposobie” przeprowadzania wyborów do Kongresu, a ewentualne zmiany zastrzega dla Kongresu — nie dla prezydenta.
Dan Vicuña, Senior Policy Director for Voting and Fair Representation w Common Cause, powiedział AlterNet w czerwcu, że próby Trumpa ograniczenia głosowania mogą być nielegalne.
„Myślę, że niektóre z tych prób federalizacji, nacjonalizacji wyborów są wyraźnie nielegalne” — wyjaśnił Vicuña. „Widzieliśmy już, że część tego przekraczania uprawnień została uchylona — próby nakazania niezależnym agencjom egzekwowania wobec ludzi surowego wymogu okazania dokumentu tożsamości wyborcy. To zostało odrzucone. Common Cause prowadzi sprawę przeciwko najnowszemu rozporządzeniu wykonawczemu, które ma przekształcić United States Postal Service w jakąś agencję administrującą wyborami i stworzyć dodatkową warstwę biurokracji, aby utrudnić głosowanie korespondencyjne. Jeśli chodzi o uprawnienia prezydenta do wydawania poleceń USPS, to jest to nielegalne”.
Dodał: „Jeśli chodzi o uprawnienie USPS do stania się czymś w rodzaju krajowej agencji administracji wyborczej, to wykracza ono daleko poza legalne uprawnienia, jakie Kongres nadał poczcie. Ustawa opisująca, jakiego rodzaju pracę ma wykonywać poczta, dotyczy pracy pocztowej — przetwarzania przesyłek i sprzedaży znaczków. Nie ma to nic wspólnego z administracją wyborczą”. W miarę zbliżania się listopadowych wyborów połówkowych 2026 roku otwarte pytania przechodzą teraz przez sądy i Kongres: wynik toczącego się sporu dotyczącego USPS, dalsze postępowania w sprawie rozporządzeń administracji dotyczących wyborów oraz los SAVE Act w Senacie.