AktualnościMakro„Boże, pomóż nam”: rozkaz Trumpa o ograniczeniu ćwiczeń wojskowych USA–Korea Południowa budzi niepokój

„Boże, pomóż nam”: rozkaz Trumpa o ograniczeniu ćwiczeń wojskowych USA–Korea Południowa budzi niepokój

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Trump polecił sekretarzowi obrony Pete’owi Hegsethowi zmniejszenie skali wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej.
  • Korea Północna wielokrotnie potępiała ćwiczenia jako wrogie próby generalne, podczas gdy Waszyngton i Seul określają je jako defensywne.
  • Trump oświadczył, że ćwiczenia są kosztowne i że wysyłają Korei Północnej niewłaściwy sygnał.
  • Trump wcześniej odwołał ćwiczenia Ulchi Freedom Guardian w 2018 roku po swoim szczycie z Kim Dzong Unem.
  • Każde ograniczenie musiałoby zostać wdrożone przez Pentagon i połączone struktury obronne USA–Korea Południowa, a odpowiedzi Seulu i Pjongjangu wciąż są nieznane.
„Boże, pomóż nam”: rozkaz Trumpa o ograniczeniu ćwiczeń wojskowych USA–Korea Południowa budzi niepokój

Prezydent Donald Trump wzbudził niepokój w niedzielę, ogłaszając, że polecił sekretarzowi obrony Pete’owi Hegsethowi zmniejszenie skali wspólnych ćwiczeń wojskowych przeprowadzanych między Stanami Zjednoczonymi a Koreą Południową.

Dyrektywa, ogłoszona na platformie Truth Social, pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un określił ćwiczenia jako zagrożenie dla swojego reżimu i obiecał w odpowiedzi zaostrzyć groźby odwetowe.

Ćwiczenia od dawna stanowią punkt zapalny w relacjach z Pjongjangiem. Korea Północna rutynowo potępia wspólne ćwiczenia — w tym letnią serię Ulchi Freedom Shield, jedną z największych — jako próby generalne inwazji, podczas gdy Waszyngton i Seul określają je jako defensywne. Około 28 500 amerykańskich żołnierzy stacjonuje w Korei Południowej na mocy traktatu o wzajemnej obronie, który sojusznicy podpisali w 1953 roku, a program ćwiczeń jest kluczowym elementem tej postawy odstraszania. Trump wystąpił przeciwko ćwiczeniom już wcześniej, odwołując w 2018 roku ćwiczenia Ulchi Freedom Guardian po swoim szczycie z Kimem w Singapurze i nazywając „wojenne gry” kosztownymi i prowokacyjnymi, zanim sojusznicy później ponownie rozszerzyli manewry w ramach przemianowanej formuły Ulchi Freedom Shield.

„Te ćwiczenia są nie tylko kosztowne, przy czym większość tych kosztów (jak zwykle!) pokrywa Stany Zjednoczone Ameryki, lecz także wysyłają sygnał całkowicie niewłaściwy i wrogi wobec kraju, który — odkąd Donald J. Trump jest prezydentem — nie stwarza zagrożenia i odnosi się z szacunkiem” — napisał Trump na platformie Truth Social.

Argument dotyczący kosztów nawiązuje do stanowiska, które Trump forsował od czasu swojej pierwszej kadencji, gdy naciskał na Seul, aby płacił więcej za obecność amerykańskich wojsk. Zgodnie z porozumieniem z 2021 roku w sprawie podziału kosztów, znanym jako Special Measures Agreement, roczny wkład Korei Południowej wzrósł o 13,9 procenta do około 1 biliona wonów, czyli około 900 milionów dolarów.

Ogłoszenie poirytowało analityków politycznych i obserwatorów z całego spektrum politycznego, a niektórzy z nich podzielili się swoimi reakcjami w mediach społecznościowych.

„Boże, pomóż nam” — napisał na X Ken Gardner, komentator polityczny.

„Korea Północna właśnie przekazała Rosji tysiące rakiet do ataku na Ukrainę. Rosja współpracuje z Iranem, aby mordować obywateli USA” — napisała na X Laura Loomer, influencerka związana z ruchem MAGA. „Osobiście nie nazwałabym bynajmniej Korei Północnej niezagrażającą i pełną szacunku, teraz gdy wiemy, że Rosja przekazywała Iranowi broń i obrazy satelitarne służące do zabijania amerykańskich żołnierzy.”

„Pomoc dla Korei Północnej, mimo że wysyła ona 50 000 żołnierzy na pomoc Putinowi. Prawie wygląda na to, że to skoordynowane. Prawie wygląda na to, że Władimir Putin pełni rolę szefa sztabu Białego Domu” — napisał na X Norman Ornstein, redaktor współpracujący z The Atlantic i politolog.

„Najpierw Rosja przed Ukrainą, a teraz Korea Północna przed Koreą Południową. Właśnie straciliśmy międzynarodową wiarygodność” — napisał na X Jeff Storobinsky, gospodarz podcastu „In Front of Us”.

Niepokój krytyków odzwierciedla zmienione tło pogłębiających się więzi militarnych Pjongjangu z Moskwą. Rosja i Korea Północna podpisały w czerwcu 2024 roku kompleksowy traktat o partnerstwie strategicznym obejmujący zobowiązanie do wzajemnej obrony, a oba rządy potwierdziły w 2025 roku, że żołnierze północnokoreańscy walczyli u boku rosyjskich sił w rosyjskim obwodzie kurskim. Śledczy ONZ i zachodni urzędnicy ocenili, że w trakcie wojny na Ukrainę wystrzeliwano północnokoreańskie rakiety balistyczne.

Wdrożenie ewentualnego ograniczenia ćwiczeń spoczywałoby na Pentagonie oraz połączonej strukturze obronnej USA–Korea Południowa, która zarządza programem ćwiczeń. Wcześniejsze działania mające na celu ograniczenie ćwiczeń, w tym zawieszenie ich przez Trumpa w 2018 roku, były uważnie analizowane w Seulu, a reakcja rządu Korei Południowej, ewentualne konkretne zmiany w zaplanowanych ćwiczeniach oraz odpowiedź Pjongjangu to kwestie warte obserwacji w nadchodzących tygodniach.

Źródło: Raw Story