Prezydent Trump rozważa rozszerzenie uderzeń wojskowych przeciwko Iranowi, cytując potencjalną operację większą niż „Epic Fury”
Najważniejsze informacje
- •Prezydent Trump wskazał, że zbliża się do decyzji w sprawie potencjalnych uderzeń wojskowych przeciwko Iranowi, które przewyższyłyby poprzednie operacje, choć wojsku nie wydano jeszcze ostatecznego rozkazu.
- •USA nie wymagałyby udziału Izraela w żadnych działaniach wojskowych przeciwko Iranowi, a Trump ostrzegł, że bezpośrednie zaangażowanie Izraela mogłoby sprowokować odwet ze strony Iranu.
- •Iran wyraził chęć negocjacji, ale nie przyjął najnowszej propozycji mediacji, a Trump sygnalizował niskie oczekiwania co do rychłego przełomu dyplomatycznego.
- •Eskalujący konflikt regionalny doprowadził do wzrostu ceny ropy Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę i spadku Nasdaq o około 2,71%, co potęguje obawy o rynki energetyczne i globalną inflację.
- •Trump ostrzegł, że dodatkowe ataki Houthi na żeglugę handlową wywołałyby to, co nazwał główną karą wojskową przeciwko Houthi i Iranowi.

W wywiadzie dla Axios prezydent Trump oświadczył, że poważnie rozważa autoryzację nowej rundy uderzeń wojskowych przeciwko Iranowi, która przewyższyłaby zakres operacji Epic Fury. Podkreślił jednak, że nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji.
Prezydent określił planowaną operację mianem „masowego ataku”, który przekroczyłby wszystkie dotychczasowe działania wojskowe USA przeciwko Iranowi. Wskazał, że jest „bliski podjęcia decyzji”, ale potwierdził, że wojsko — choć przygotowane — nie otrzymało żadnego rozkazu i nie udzielono ostatecznej autoryzacji. Urzędnicy USA powtórzyli tę ocenę, mówiąc, że w tym momencie nie podjęto żadnej decyzji.
Trump zauważył, że Izrael dołączyłby „w dwie minuty”, gdyby został zaproszony, ale podkreślił, że USA nie wymagają udziału Izraela do przeprowadzenia działań wojskowych. Ostrzegł również, że Izrael mógłby ponieść konsekwencje — w tym potencjalny odwet ze strony Iranu — gdyby zaangażował się bezpośrednio.
Na froncie dyplomatycznym Trump stwierdził, że Iran nadal wyraża chęć negocjacji, ale „nie doznał jeszcze wystarczającego bólu”, co sygnalizuje brak oczekiwań co do rychłego przełomu. Urzędnicy regionalni osobno wskazali, że Teheran nie przyjął najnowszej propozycji mediacji.
Potencjalna eskalacja wojskowy następuje po niemal dwóch tygodniach nasilającego się konfliktu skoncentrowanego na atakach na statki handlowe w Cieśninie Ormuz, przy czym Iran i siły sprzymierzone z USA kontynuują wymianę ognia. Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych węzłów energetycznych na świecie, przez który codziennie przepływa około jednej piątej globalnego zużycia ropy. Tymczasem rebelianci Houthi wspierani przez Iran rozszerzyli swoje ataki na Morze Czerwone, celując w saudyjską żeglugę i zaostrzając presję na kolejnym kluczowym globalnym korytarzu energetycznym.
Trump wydał również ostrzeżenie na platformie Truth Social, stwierdzając, że jeśli rebelianci Houthi przeprowadzą dodatkowe ataki na żeglugę, USA będą uważać Iran za odpowiedzialny i nałożą to, co określił mianem „głównej kary wojskowej", zarówno na Iran, jak i na Houthi.
Eskalujący konflikt doprowadził do wzrostu ceny ropy Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę — obecnie notowana jest na poziomie 100,88 USD. Ropa WTI kosztuje 92,67 USD, z wzrostem o 6,75% w ciągu dnia, co potęguje obawy o rynki energetyczne i szersze globalne perspektywy gospodarcze. Utrzymanie cen na tym poziomie wywrze dodatkową presję na dynamikę globalnej inflacji, którą banki centralne starają się opanować.
Akcje amerykańskie również zareagowały gwałtownie. Nasdaq zanotował spadek o około 700 punktów, czyli 2,71%, notowany w strefie wahania między 24 993 a 25 109. 100-dniowa średnia krocząca indeksu wynosi 24 686.