AktualnościMakroTrump rozważa nowe cło na Chiny za tani eksport, gdy rozejm handlowy pozostaje w mocy

Trump rozważa nowe cło na Chiny za tani eksport, gdy rozejm handlowy pozostaje w mocy

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Trump rozważa 7,5-procentowe cło na Chiny, ale plan nie został jeszcze sfinalizowany i może się zmienić.
  • Urzędnicy administracji uważają, że proponowane cło nie zagrozi rocznemu rozejmowi handlowemu ani spodziewanemu pod koniec września spotkaniu Trump-Xi.
  • Możliwe cło następuje po orzeczeniu Sądu Najwyższego, które zablokowało wcześniejsze szerokie podejście Trumpa do ceł.
  • Każde nowe cło zostałoby nałożone na podstawie Section 301 i pobrane na granicy od importera wskazanego w dokumentacji, zazwyczaj amerykańskiej firmy.
  • Potencjalne cło na Chiny zostałoby dodane do niedawno ogłoszonych ceł w wysokości 10% do 12,5% wobec 60 gospodarek w związku z egzekwowaniem zakazu pracy przymusowej.
Trump rozważa nowe cło na Chiny za tani eksport, gdy rozejm handlowy pozostaje w mocy

Prezydent Donald Trump zmierza w kierunku nałożenia nowego cła na Chiny, które miałoby ukarać drugą co do wielkości gospodarkę świata za zalewanie globalnych rynków towarami sprzedawanymi po zaniżonych cenach, wynika z informacji trzech osób zaznajomionych ze sprawą.

Dwie z tych osób, które wypowiadały się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ rozmowy nadal są finalizowane, powiedziały, że Trump rozważa ustalenie stawki cła na poziomie 7,5%. Urzędnicy administracji uważają, że taki poziom nie zagroziłby rocznemu rozejmowi handlowemu między Waszyngtonem a Pekinem ani planowanemu spotkaniu w Białym Domu między Trumpem a chińskim prezydentem Xi Jinpingiem, które ma się odbyć pod koniec września.

Jeśli zostanie sfinalizowane, posunięcie to wydaje się starannie wyważoną próbą Białego Domu obejścia orzeczenia Sądu Najwyższego z początku tego roku, które unieważniło plan Trumpa dotyczący wprowadzenia szerokiego, wysokocłowego systemu niespotykanego od lat 30. XX wieku.

Po tym orzeczeniu administracja Trumpa ogłosiła w marcu, że rozpoczyna formalne dochodzenia dotyczące nadmiernych mocy produkcyjnych oraz przepisów o pracy przymusowej w Chinach i innych krajach.

Nie jest jasne, czy administracja zbliża się również do decyzji w sprawie dochodzeń wobec innych gospodarek, które — jak ogłoszono — były badane pod kątem nieuczciwych praktyk handlowych, w tym Unii Europejskiej, Singapuru, Szwajcarii, Norwegii, Indonezji, Malezji, Kambodży, Tajlandii, Korei Południowej, Wietnamu, Tajwanu, Bangladeszu, Meksyku, Japonii i Indii.

Biały Dom oraz biuro przedstawiciela USA ds. handlu nie odpowiedziały na prośby o komentarz dotyczące rozmów o cłach, o których Bloomberg News poinformował wcześniej w poniedziałek. Chińska ambasada w Waszyngtonie również nie odpowiedziała od razu na prośbę o komentarz.

Dochódzenie dotyczące nadmiernych mocy produkcyjnych w Chinach zostało wszczęte na podstawie Section 301 ustawy Trade Act of 1974, która pozwala prezydentowi nakładać cła na kraje dyskryminujące amerykańskie firmy lub handel. To ten sam przepis, na który Trump powoływał się podczas swojej pierwszej kadencji, gdy od 2018 roku nałożono cła z Section 301 sięgające 25% na chińskie towary o wartości setek miliardów dolarów — cła, które pozostają dziś w mocy wobec wielu produktów. Podobnie jak w przypadku tamtych wcześniejszych opłat, każde nowe cło byłoby pobierane na granicy od importera wskazanego w dokumentacji, zazwyczaj amerykańskiej firmy, co przez lata podsycało spory o to, kto ostatecznie ponosi koszt ceł.

Osoby znające przebieg rozmów podkreśliły, że Trump nadal może zmienić zdanie w sprawie cła.

Każde nowe cło zostałoby dodane do ceł w wysokości od 10% do 12,5%, ogłoszonych w zeszłym miesiącu dla 60 gospodarek na całym świecie. Administracja Trumpa powiedziała, że taryfy te były skierowane przeciwko krajom, które nie egzekwowały skutecznie zakazu towarów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej.

Wiele krajów, w tym Chiny, zaprotestowało przeciwko temu posunięciu, które zaczęło obowiązywać, gdy wygasły tymczasowe cła, na które Trump przestawił się po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy unieważnił szerokie „wzajemne” cła nałożone na niemal każdego partnera handlowego USA.

W zeszłym miesiącu Chiny odrzuciły zarzuty o nadwyżkę mocy produkcyjnych, oczekując, że USA wkrótce opublikują wyniki swojego dochodzenia i nałożą nowe cła.

Ogromne moce produkcyjne w wielu chińskich branżach, od motoryzacji i paneli słonecznych po produkcję cementu i stali, przyciągnęły w ostatnich latach większą uwagę partnerów handlowych Pekinu.

Choć sami chińscy przywódcy priorytetowo traktowali równoważenie gospodarki, spowalniający popyt krajowy skłonił firmy do ekspansji na rynki zagraniczne. Rosnący eksport podniósł nadwyżkę handlową Chin do rekordowego poziomu prawie $1.2 trillion w zeszłym roku.

Chiny nigdy nie dążyły do dużej nadwyżki handlowej — podało Ministerstwo Handlu w niedawno opublikowanym raporcie zatytułowanym „China’s Position on the So-called Excess Capacity Issue”.

Rozmowy te toczą się w momencie, gdy Departament Skarbu w poniedziałek ostrzegł kraje prowadzące handel z Iranem, że w przygotowaniu są nowe sankcje wtórne, których celem jest izolowanie państw nadal robiących interesy z Teheranem. Chiny są największym partnerem handlowym Iranu.

Waszyngton zapowiedział, że nowe sankcje wywrą jeszcze większą presję na irańską gospodarkę, która już wcześniej ucierpiała wskutek wcześniejszych sankcji i blokady morskiej USA, podczas gdy wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi zbliża się do sześciomiesięcznej granicy.

Poniedziałkowe ogłoszenie sekretarza skarbu Scotta Bessenta nie zawierało wielu szczegółów i nie wskazywało, które kraje mogą zostać objęte sankcjami wtórnymi.

Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com