Dziwna uwaga Trumpa o roletach w oknach zwróciła uwagę Kaitlan Collins po ujawnieniu lotu-zwodniczki
Najważniejsze informacje
- •The Washington Post podał, że zagrożenie zamachem ze strony Iranu uruchomiło tajną operację potajemnego przeniesienia prezydenta Trumpa z Turcji alternatywnym wojskowym samolotem.
- •Trump został przeniesiony ze starszego odrzutowca przez lotniskowy wóz cateringowy i odleciał C-32A, podczas gdy dziennikarze i część personelu Białego Domu pozostali na samolocie-wabiku używającym sygnału wywoławczego Air Force One.
- •Sekretarz obrony Pete Hegseth wszedł na pokład C-32A osobno, korzystając z zewnętrznych schodów, najwyraźniej po to, by lot wyglądał na rutynowy.
- •Podczas wymiany zdań 8 lipca Trump powiedział reporterom, że opuszczenie rolet mogło wynikać z zagrożenia, mówiąc: "But if I go, you go."
- •Epizod ponownie wywołał pytania o bezpieczeństwo Boeinga 747-8 podarowanego przez Katar rządowi USA wcześniej w tym roku.

Kaitlan Collins z CNN w poniedziałek wróciła do lipowej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, która nabrała nowego znaczenia po ujawnieniu, że nie znajdował się on na pokładzie samolotu lecącego z grupą prasową.
W swoim programie "The Source" Collins ponownie odtworzyła nagranie z 8 lipca, z krótkiej wymiany zdań po tym, jak Trump opuścił szczyt NATO w Ankarze w Turcji. Członkowie poolu prasowego otrzymali polecenie opuszczenia rolet w oknach przed startem — co Collins opisała jako nietypowe — i reporterzy pytali prezydenta o powód.
"It was when the president got back on this plane to fly home to the U.S., that he was asked by reporters why they had been told to lower their window shades on that first flight, which is extremely unusual and not typically something that happens for the press that sits on the right side of the plane, which is where that airport catering truck was now that you look back at that other video," Collins powiedziała. "But given what we know now, given the pictures that you can see now, it makes what the president told reporters in that gaggle afterward all the more noteworthy."
Collins następnie pokazała fragment, w którym reporter pyta, dlaczego funkcjonariusze bezpieczeństwa kazali zamknąć rolety. Trump udzielił niezręcznej odpowiedzi.
"Well, yeah, because uh you're, you know, probably on a dangerous plane because of the sleazebags that we have to deal with," powiedział. Dodał: "Well, I mean, if they ask you to close your windows, probably they'd feel that way. They didn't ask me to close mine, but if they did, I would have done it."
Zapytany, czy Iran stanowił wiarygodne zagrożenie dla samolotu, Trump powiedział, że nieustannie jest narażony na niebezpieczeństwo, i zwrócił się do podróżujących z nim dziennikarzy: "But if I go, you go." Dodał, że niektórzy z nich mogą chcieć zmienić zawód.
Wymiana zyskała nowe znaczenie po tym, jak The Washington Post podał, że irańskie zagrożenie zamachem doprowadziło do operacji, w ramach której Trump został potajemnie przewieziony z Turcji alternatywnym wojskowym samolotem, podczas gdy Biały Dom utrzymywał, że był na pokładzie Air Force One. Trump został wyprowadzony ze starszego odrzutowca przy użyciu lotniskowego wozu cateringowego i odleciał mniejszym samolotem Air Force C-32A, podczas gdy dziennikarze i część personelu Białego Domu pozostali na samolocie-wabiku.
Dan Lamothe, reporter ds. bezpieczeństwa narodowego The Washington Post, występujący w programie Collins, powiedział, że samolot, o którym prasa sądziła, iż przewoził prezydenta, nadal używał sygnału wywoławczego Air Force One, gdy Trump był gdzie indziej. Sekretarz obrony Pete Hegseth wszedł na pokład C-32A osobno, korzystając z zewnętrznych schodów, najwyraźniej po to, by lot wyglądał na rutynowy.
Ten epizod ponownie zwrócił uwagę na bezpieczeństwo nowszego samolotu podarowanego przez Katar, które Biały Dom już wcześniej bronił.