AktualnościMakroRick Wilson: odmowa prokuratora generalnego Todda Blanche'a zobowiązania się do niezależności Departamentu Sprawiedliwości tworzy „fundamentalne podstawy” do impeachmentu

Rick Wilson: odmowa prokuratora generalnego Todda Blanche'a zobowiązania się do niezależności Departamentu Sprawiedliwości tworzy „fundamentalne podstawy” do impeachmentu

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Prokurator generalny Todd Blanche powiedział w rozmowie z NBC News, że nie może zobowiązać się do utrzymania niezależności Departamentu Sprawiedliwości od Białego Domu, argumentując, że żaden prokurator generalny nie może kiedykolwiek złożyć takiej obietnicy.
  • Rick Wilson oświadczył, że demokratyczny senator USA potwierdził w wiadomości tekstowej, że słowa Blanche'a staną się fundamentalną podstawą przyszłej procedury impeachmentu przeciwko prokuratorowi generalnemu.
  • Blanche, były federalny prokurator z Manhattanu, który bronił Trumpa w nowojorskiej sprawie karnej i wcześniej pełnił urząd zastępcy prokuratora generalnego, odmówił oświadczenia, że odrzuciłby nieetyczny rozkaz Trumpa, upierając się, że prezydent nigdy takiego nie wyda.
  • Impeachment Blanche'a wymagałby większości w Izbie Reprezentantów i poparcia dwóch trzecich Senatu, a żaden prokurator generalny nie został dotąd poddany tej procedurze; jedyny członek gabinetu, któremu ją zastosowano — sekretarz wojny William Belknap w 1876 roku — został uniewinniony przez Senat.
  • Niezależność Departamentu Sprawiedliwości od politycznych ingerencji Białego Domu stanowi obowiązującą normę od czasów Watergate, gdy zdymisjonowanie przez Nixona w 1973 roku specjalnego prokuratora Archibalda Coxa doprowadziło do nowych ograniczeń kontaktów Białego Domu z prokuratorami.
Rick Wilson: odmowa prokuratora generalnego Todda Blanche'a zobowiązania się do niezależności Departamentu Sprawiedliwości tworzy „fundamentalne podstawy” do impeachmentu

Odmowa prokuratora generalnego Todda Blanche'a złożenia obietnicy, że Departament Sprawiedliwości pozostanie niezależny od Białego Domu, spotkała się z ostrą krytyką konserwatywnego komentatora Ricka Wilsona, który argumentował, że słowa nowo zaprzysiężonego urzędnika stworzyły „fundamentalne podstawy” przyszłej procedury impeachmentu.

W miniony weekend Blanche — najnowszy nominat prezydenta Donalda Trumpa — udzielił wywiadu NBC News, w którym prowadząca Kristin Welker dopytywała go, czy może zobowiązać się do utrzymania niezależności Departamentu Sprawiedliwości od Białego Domu, układu od dawna uznawanego za fundament tej instytucji. Blanche, były federalny prokurator z Manhattanu, który opuścił praktykę prywatną, by kierować obroną Trumpa w nowojorskiej sprawie karnej zakończonej w 2024 roku skazaniem prezydenta za przestępstwo, a wcześniej — w drugiej kadencji Trumpa — pełniący urząd zastępcy prokuratora generalnego, oświadczył, że nie może złożyć takiej obietnicy, argumentując, że żaden prokurator generalny nigdy nie zdołałby tego zrobić.

Niezależność Departamentu Sprawiedliwości od politycznych ingerencji Białego Domu stanowi obowiązującą normę od czasów afery Watergate, gdy rozkaz prezydenta Richarda Nixona z 1973 roku nakazujący zwolnienie specjalnego prokuratora Archibalda Coxa — tzw. „masakra sobotniej nocy” — doprowadził do dymisji prokuratora generalnego i zdymisjonowania jego zastępcy, a także skutkował wprowadzoną po Watergate polityką departamentu ograniczającą kontakty Białego Domu z prokuratorami w sprawach będących w toku. Kwestia ta wielokrotnie powracała w czasie drugiej kadencji Trumpa, najbardziej wyraźnie na początku 2025 roku, gdy kilku prokuratorów federalnych złożyło rezygnacje, zamiast wykonać nakaz wycofania zarzutów korupcyjnych przeciwko burmistrzowi Nowego Jorku Ericowi Adamsowi.

Wilson, współzałożyciel nastawionego antytrumowsko Lincoln Project i jeden z głośnych konserwatywnych krytyków prezydenta, ostro skrytykował Blanche'a za tę wypowiedź podczas występu w najnowszym odcinku podcastu „Fast Politics” u boku prowadzącej i współkomentatorki Molly Jong-Fast. Argumentował, że Blanche nie tylko stworzył wyraźne podstawy do impeachmentu, lecz także otrzymał od demokratycznego polityka wybranego w wyborach potwierdzenie, że impeachment zostanie w przyszłości podjęty.

„Muszę wam powiedzieć, jakieś dwie minuty przed wejściem na antenę pisałem z senatorem USA, senatorem USA z Partii Demokratycznej, i zapytałem: «To jest fundamentalna podstawa waszej procedury impeachmentu przeciwko Toddowi Blanche'owi?»” — relacjonował Wilson. „A on odpowiedział: «tak, jest».”

Każdy wysiłek na rzecz impeachmentu Blanche'a napotkałby wysoką barierę proceduralną: wniesienie artykułów impeachmentu wymaga większości głosów w Izbie Reprezentantów, a usunięcie z urzędu — zgody dwóch trzecich Senatu. Żaden prokurator generalny nie został dotąd poddany impeachmentowi, a jedyny członek gabinetu, który kiedykolwiek stanął przed tą procedurą — sekretarz wojny William Belknap w 1876 roku — został uniewinniony przez Senat.

Dodał: „Poszedł tam i powiedział, że bezwzględnie będzie służył Donaldowi Trumpowi, czegookolwiek by chciał i jak nielegalne by to nie było. A idea, że Departament Sprawiedliwości jest podporządkowany Białemu Domowi, a nie jest niezależnym organem wymiaru sprawiedliwości czy niezależną federalną agencją ścigania, to zdumiewające uchylenie się od jego obowiązków.”

Wilson i Jong-Fast odnieśli się także do próby Blanche'a wymijającej odpowiedzi na pytanie, czy odmówiłby wykonania rozkazu Trumpa przekraczającego granice etyczne. Nowy prokurator generalny nie powiedział, że odmówiłby wykonania takiego rozkazu; zamiast tego upierał się, że Trump nigdy o coś takiego nie poprosi i nigdy w przeszłości nie prosił. Zdaniem obojga stało się to częstym refrenem urzędników Trumpa pytanych o to, czy przyłączają się do jego nielegalnych lub nieetycznych działań.

„To moja ulubiona część: prezydent prosi cię o zrobienie czegoś, co twoim zdaniem przekracza granicę etyczną lub prawną — czy to robisz?” — powiedziała Jong-Fast. „To samo mówili wszyscy ludzie Trumpa za każdym razem — jakby znaleźli sobie obejście, prawda — zamiast powiedzieć nie. Prawidłowa odpowiedź brzmiałaby oczywiście: «nigdy nie zrobiłbym niczego nielegalnego». Ale Blanche mówi to, co wszyscy. Mówi, że [Trump] nigdy by tego nie zrobił. Nigdy tego nie robił i nigdy nie zrobi. Robił. Zrobi.”