Właściciel lotniska Stansted padł ofiarą cyberataku – skradziono dane 8,7 mln klientów
Najważniejsze informacje
- •Manchester Airport Group, operator lotnisk Stansted, East Midlands i Manchester, padł ofiarą wycieku danych dotyczącego szacunkowo 8,7 mln klientów.
- •Skradzione dane obejmowały adresy e-mail, numery telefonów, numery rejestracyjne samochodów i kody pocztowe, ale nie dane bankowe ani płatnicze.
- •MAG wykrył naruszenie we wtorek, ograniczył je, zidentyfikował hakerów i powiadomił odpowiednie organy, a działalność lotnisk pozostała niezakłócona.
- •Stansted wezwał klientów do ostrożności wobec nieoczekiwanych komunikatów, ostrzegając, że przestępcy mogą wykorzystać skradzione dane kontaktowe do oszustw phishingowych.
- •Badania Gallagher i CEBR szacują, że cyberataki kosztowały w zeszłym roku duże brytyjskie firmy 11,7 mld funtów, w tym 3,7 mld funtów na obronę w pozwach akcjonariuszy.

Właściciel lotniska London Stansted padł ofiarą cyberataku, w którym skradziono dane klientów.
Manchester Airport Group (MAG), operator lotnisk Stansted, East Midlands i Manchester, poinformował w czwartek, że w wyniku „incydentu związanego z cyberbezpieczeństwem, spowodowanego przez nieautoryzowaną osobę trzecią” wykradzione zostały adresy e-mail klientów, numery telefonów, numery rejestracyjne samochodów oraz kody pocztowe.
Charakter ujawnionych danych — obejmujących numery rejestracyjne i kody pocztowe, które zazwyczaj wiążą się z rezerwacjami parkingów lotniskowych — sprawia, że incydent ma szczególne znaczenie dla klientów korzystających z parkingów lub usług rezerwacyjnych na lotniskach, choć MAG nie sprecyzował, który system został naruszony.
„Natychmiast ograniczyliśmy ryzyko i współpracujemy ze specjalistycznymi doradcami, podejmując odpowiednie kroki w celu ochrony naszych klientów i systemów” — oświadczyła grupa.
Klienci powiadomieni przez firmę dowiedzieli się, że system, do którego dostały się hakerzy, nie zawierał danych bankowych ani płatniczych. Szacuje się, że dotyczy to około 8,7 mln klientów.
W e-mailu do klientów Stansted napisał: „Zwracamy się z prośbą o szczególną ostrożność wobec nieoczekiwanych e-maili, telefonów lub wiadomości SMS podszywających się pod nas. Nigdy nie skontaktujemy się z Państwem w nieoczekiwany sposób, aby prosić o dane płatnicze lub bankowe. Przepraszamy za wszelkie niedogodności lub niepokój, jakie może to spowodować.”
Ostrzeżenie odzwierciedla typowy wzorzec po wyciekach danych, gdy przestępcy wykorzystują skradzione dane kontaktowe do prowadzenia kampanii phishingowych podszywających się pod dotkniętą organizację.
MAG poinformował, że o incydencie dowiedział się dopiero we wtorek i szybko podjął działania, aby uniemożliwić hakerom dalszy dostęp. Działalność lotnisk pozostaje — jak dodano — „niezakłócona”.
Według grupy hakerzy zostali zidentyfikowani, a odpowiednie organy zostały poinformowane. Zgodnie z brytyjskim prawem o ochronie danych organizacje muszą zgłaszać określone naruszenia danych osobowych do Information Commissioner's Office (ICO) w ciągu 72 godzin od ich wykrycia, a regulator ma prawo nakładać wysokie kary.
Wyciek nastąpił w obliczu rosnących dowodów na finansowe obciążenie dużych brytyjskich firm przez cyberprzestępczość. Opublikowane na początku tego roku dane wykazały, że duże brytyjskie firmy musiały wydać 3,7 mld funtów na obronę w pozwach wniesionych w zeszłym roku przez akcjonariuszy w związku z cyberatakami.
Badania giganta ubezpieczeniowego Gallagher oraz Centre for Economics and Business Research (CEBR) wykazały, że cyberataki kosztowały firmy zatrudniające ponad 250 pracowników łącznie około 11,7 mld funtów. Postępowania sądowe były drugą największą pozycją kosztów, po stratach bezpośrednich w wysokości 5,4 mld funtów wynikających z zakłóceń w działalności. Utrata aktywów pochłonęła dodatkowo 1,3 mld funtów, a kary regulacyjne 108 mln funtów.
Firmy straciły również 573 mln funtów w kosztach związanych z uszczerbkiem na reputacji oraz prawie 400 mln funtów przychodów z powodu klientów wypowiadających umowy, ograniczających wydatki lub przechodzących do alternatywnych dostawców po takich incydentach.