„Suwerenna AI” tak naprawdę sprowadza się do wyboru: „Nie chcesz być zależny od nikogo innego”
Najważniejsze informacje
- •Suwerenna AI znaczy coś innego w zależności od regionu: ochrona danych w Europie, lokalny przemysł na Bliskim Wschodzie i w większości Azji oraz autonomia dla mniejszych gospodarek.
- •Nvidia uczyniła suwerenną AI centralnym elementem swojej oferty, argumentując, że państwa potrzebują własnej infrastruktury AI opartej na lokalnych danych i know-how.
- •Deweloperzy na całym świecie budują modele AI w językach lokalnych, w tym model kantoński Votee AI, Sahabat AI od Indosatu dla języków Indonezji, rządowy konkurs „AI Squid Game” w Korei Południowej oraz arabski model Humain stworzony z MiniMax.
- •Votee AI wytrenowała swój model kantoński za około 250 000 dolarów — znacznie mniej niż dziesiątki miliardów wydawane przez deweloperów takich jak Anthropic i OpenAI, ponieważ klienci rządowi nie potrzebują najmocniejszych modeli.
- •Darmowe chińskie modele open-source od deweloperów takich jak DeepSeek i zespół Qwen Alibaba to popularny punkt wyjścia obniżający koszty lokalnych i regionalnych projektów AI.

W dzisiejszym CEO Daily: „Suwerenna AI” znaczy coś innego w każdym miejscu.
Najważniejszy temat przywództwa: Czy weszliśmy w erę AGI?
Rynki: Mieszane na świecie, inwestorzy czekają na amerykański raport o zatrudnieniu.
Ponadto: Wszystkie newsy i tematyczne rozmowy z Fortune.
Dzień dobry. Nicholas Gordon, raportuję z Hongkongu.
„Suwerenna AI” to hasło chwili w globalnym sektorze technologicznym — przynajmniej jeśli działasz gdziekolwiek poza USA i Chinami. Urzędnicy państwowi i firmy coraz bardziej obawiają się zbyt ścisłego wiązania się z systemami AI jednego kraju. Sam termin jest też intensywnie promowany przez branżę chipową: Nvidia, czołowy producent procesorów AI, uczyniła suwerenną AI centralnym punktem swojej oferty, argumentując, że państwa będą potrzebować własnej infrastruktury AI opartej na lokalnych danych i know-how.
To, co „suwerenność” ma chronić, różni się jednak w zależności od regionu. W Europie chodzi o dane — utrzymanie danych osobowych w kraju, co wpisuje się w istniejący reżim prywatności regionu oparty na unijnym RODO. Na Bliskim Wschodzie i w większości Azji chodzi o lokalny przemysł — to zakład, że rodzimy sektor AI przyniesie dywidendy ekonomiczne. A dla mniejszych gospodarek chodzi o autonomię, czyli ochronę przed obawą odcięcia przez dostawcę z innego kraju.
„AI stała się tak zasadniczą potrzebą, że nie chcesz być zależny od nikogo innego, kto może ją wyłączyć” — powiedział mi ostatnio Pak-Sun Ting, założyciel hongkońskiej firmy Votee AI. (Ting dołączy do naszego Fortune Leaders Forum w Makau 8 września, gdzie weźmie udział w panelu o tym, jak firmy mogą myśleć o wdrażaniu AI i wyjść poza „tokenmaxxing”.)
Głównym produktem Votee AI jest model AI działający w języku kantońskim — dialekcie chińskim używanym w Hongkongu i sąsiedniej prowincji Guangdong. „Cała rewolucja AI dzieje się po angielsku i mandaryńsku” — powiedział mi. „Kantoński jest używany w edukacji, ochronie zdrowia i komunikacji policji. Jeśli te obszary nie zostaną objęte, AI jest w zasadzie bezużyteczna.”
Votee AI należy do rosnącej grupy deweloperów, założycieli startupów i dużych firm próbujących budować modele AI dla reszty świata. Indosat, jeden z największych indonezyjskich operatorów telekomunikacyjnych, rozwija model Sahabat AI, skoncentrowany na językach Indonezji, takich jak bahasa. Południowokoreańskie firmy biorą obecnie udział w „AI Squid Game” — rządowym konkursie na najlepszy rodzimy model AI. A wczoraj Humain, firma AI wspierana przez Saudyjski Fundusz Inwestycyjny, zaprezentowała model w języku arabskim, zbudowany przez chińskiego dewelopera MiniMax.
Warto pamiętać, że żaden z tych języków nie jest mały. Koreańskim i kantońskim posługuje się po około 80 milionów osób. Bahasa indonesia ma ponad 200 milionów użytkowników. Jednak te „języki niskozasobowe” nie dysponują tak obszernymi korpusami tekstów jak angielski czy chiński mandaryński.
Suwerenna AI wymaga jednak czegoś więcej niż woli politycznej. Procesory AI są drogie w zakupie, centra danych są drogie w utrzymaniu, a talenty technologiczne są drogie w zatrudnieniu.
Ting zauważył, że rządy — najbardziej prawdopodobni klienci modelu suwerennej AI — nie potrzebują najmocniejszych modeli. Te bardziej umiarkowane ambicje pomagają obniżyć koszty. Ting powiedział, że Votee wytrenowała swój model za około 250 000 dolarów — to nie mała kwota, ale wciąż znacznie mniej niż dziesiątki miliardów dolarów wydawane przez deweloperów AI, takich jak Anthropic i OpenAI.
Państwa (i firmy) mogą pozyskiwać modele, półprzewodniki i moc obliczeniową z różnych źródeł, a następnie dodać własny lokalny charakter do wyników AI, aby uzyskać lepszy rezultat. Pomogą im w tym coraz liczniejsze wydajne chińskie modele open-source, które każdy może pobrać i uruchomić bezpłatnie — do tej kategorii należą wydania od deweloperów takich jak DeepSeek czy zespół Qwen należący do Alibaba, których swobodnie dostępne wagi uczyniły je popularnym punktem wyjścia dla lokalnych i regionalnych projektów AI.
Możliwe, że „suwerenność” w AI to mniej kwestia kontroli, a bardziej kwestia wyboru.
CEO Daily nie ukaże się w poniedziałek z okazji amerykańskiego święta Labor Day. Wrócimy we wtorek. Kontakt z CEO Daily za pośrednictwem Diane Brady: diane.brady@fortune.com.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Fortune.com.