AktualnościMakroPrzejęcie przez Trumpa pola golfowego w Waszyngtonie napotyka nową przeszkodę, mieszkańcy protestują w East Potomac Park

Przejęcie przez Trumpa pola golfowego w Waszyngtonie napotyka nową przeszkodę, mieszkańcy protestują w East Potomac Park

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Cykliści, wędkarze, biegacze i obserwatorzy ptaków protestowali w East Potomac Park przeciwko planowanej przebudowie pola golfowego Hains Point Golf Links, której rozpoczęcie zaplanowano na 1 września.
  • Co najmniej sześć drzew wokół pola golfowego usunęli w dniu protestu pracownicy National Park Service, a kilkadziesiąt innych wycięto w poprzednich dniach.
  • Departament Spraw Wewnętrznych oświadczył, że arborysci prowadzą rutynową konserwację, selektywnie usuwając drzewa niebezpieczne, inwazyjne i umierające.
  • Pozew mający zatrzymać przejęcie pola golfowego utknął w sądzie, a administracja nie ujawniła szczegółowych planów budowy ani listy drzew do wycinki.
  • Ponieważ park jest gruntiem federalnym pod zarządem National Park Service, mieszkańcy nie mają lokalnych instrumentów prawnych i sięgnęli po protesty, żądania dokumentów oraz pozwę sądowy.
Przejęcie przez Trumpa pola golfowego w Waszyngtonie napotyka nową przeszkodę, mieszkańcy protestują w East Potomac Park

Plan prezydenta Donalda Trumpa przejęcia pola golfowego w Waszyngtonie napotkał nową poważną przeszkodę — jak donosi NOTUS, lokalni mieszkańcy zorganizowali kolejne protesty, aby zwrócić uwagę na tę sytuację.

Zgodnie z doniesieniami, w weekend „cykliści, wędkarze, biegacze i obserwatorzy ptaków” zgromadzili się w East Potomac Park, aby zaprotestować przeciwko planowanej przez Trumpa przebudowie pola golfowego Golf Links na Hains Point — części jego szerszego wysiłku zmierzającego do przekształcenia stolicy według własnego upodobania. East Potomac Park leży na gruntach federalnych zarządzanych przez National Park Service, agencję podległą Departamentowi Spraw Wewnętrznych, dlatego decyzje dotyczące pola golfowego i rosnących tam drzew zapadają na szczeblu federalnym, a nie w rządzie Dystryktu Kolumbii — co skutkuje tym, że mieszkańcy i organizacje obywatelskie mogą polegać głównie na protestach, żądaniach dostępu do dokumentów publicznych i pozwach sądowych. Prace mają rzekomo rozpocząć się 1 września, a bywalcy parku i obrońcy dziedzictwa przyrodniczego twierdzą, że kilka drzew zostało już usuniętych.

„W koszulkach z hasłami takimi jak 'Save Hains Point' i ze znakami z napisami w rodzaju 'Fore the People, Not the President' kilkadziesiąt osób reprezentowało aktywności — i społeczności — które mogą być zagrożone, jeśli plany Trumpa zostaną zrealizowane” — wyjaśniał NOTUS. „Rally zorganizowała Washington Area Bicycle Association oraz Save East Po, oddolna koalicja dążąca do ochrony tego obszaru. Odbyło się ono na najdalej wysuniętym na południe cyplu parku, niedaleko miejsca, gdzie w sobotę pracowała ekipa wycinająca drzewa. Co najmniej sześć drzew wokół pola golfowych usunęli pracownicy National Park Service. Kilkadziesiąt innych zostało wyciętych w dniach poprzedzających zgromadzenie, co zaniepokoiło aktywistów i obrońców dziedzictwa.”

Departament Spraw Wewnętrznych, nadzorujący National Park Service, bronił tych prac w oświadczeniu, twierdząc, że arborysci wykonują rutynową konserwację, „z selektywnym usuwaniem drzew niebezpiecznych, obcych gatunków inwazyjnych oraz drzew zamierających i umierających, których nie da się przywrócić do dobrego stanu zdrowia żadnym stopniem interwencji”.

Dyrektor wykonawcza Washington Area Bicycle Association (WABA) Elizabeth Kiker powiedziała jednak, że obawia się, iż trwająca trzy dni operacja usuwania drzew była „początkiem wyrywania tej całej przestrzeni i przebudowy jej w coś, co nie będzie służyć społeczeństwu”. Kiker dodała, że ona i niektórzy uczestnicy przyglądali się wycinaniu części drzew.

„Może i chorowały, ale, do licha, wcale tak nie wyglądały” — powiedziała Kiker w rozmowie z NOTUS.

Pozew mający wstrzymać plan Trumpa dotyczący publicznego pola golfowego jest obecnie „wstrzymany” w sądzie. Administracja nie ujawniła szczegółowych planów budowy ani listy drzew przeznaczonych do usunięcia. Kiker powiedziała, że National Park Service poinformował ich, iż we wtorek budowa nie będzie kontynuowana, ale zastrzegła: „Nadal obserwujemy sytuację bardzo uważnie”.

„Chcemy zobaczyć drzewa, które planują wyciąć — nie chcą tego ujawnić” — powiedział założyciel Save East Po Alex Rosen w rozmowie z NOTUS. „Istnieją wizualizacje przyszłego wyglądu pola golfowego, ale ich nie publikują. Oczywiście istnieją już jakieś plany, ale ta administracja działa bez cienia przejrzystości i to jest problem.” Zbliżającym się, jak donoszono, terminem rozpoczęcia prac 1 września, wynik wstrzymanego postępowania sądowego oraz ewentualne dalsze wycinki drzew w tym miejscu będą prawdopodobnie kolejnymi punktami zapalnymi sporu.