Bogaci partnerzy z Wielkiej Czwórki nie mają „ognia w brzuchu”, by zakłócić rynek konsultingu — ostrzega współzałożyciel Q5
Najważniejsze informacje
- •Q5 Partners zostało założone przez pięciu partnerów, w tym partnera zarządzającego Olly’ego Purnella, w 2009 roku, w szczycie globalnego kryzysu finansowego; firma zaczynała w darmowym biurze w piwnicy i dziś zatrudnia około 400 osób w kilku biurach na świecie.
- •Samofinansująca się firma rośnie od 2020 roku w tempie nieco poniżej 20 proc. rocznie, notując w ubiegłym roku i w ostatnim kwartale rekordowe przychody.
- •Purnell uważa, że wielu zamożnych byłych partnerów Wielkiej Czwórki zakładających butikowe firmy będzie miało trudność z budowaniem prawdziwych marek-pretendenty bez „wszystko albo nic” i bez silnej potrzeby udowodnienia sobie sukcesu.
- •W ocenie Purnella AI nie zabiła konsultingu, lecz rozdmuchane megaprojekty ERP, które zwykle kosztują klientów 50 mln-60 mln funtów, co osłabia firmy ogólnego profilu, podczas gdy rynek dla wyspecjalizowanych doradców pozostaje ogromny.
- •W ciągu najbliższych pięciu lat Q5 chce pozostać firmą szybko rosnącą i należącą do pracowników, rozszerzając działalność na nowe regiony i private equity bez sprzedaży do firmy z Wielkiej Czwórki.

Odejście partnerów Wielkiej Czwórki — z Deloitte, EY, KPMG i PwC — odchodzących, by zakładać butikowe firmy doradcze, przyspieszyło w ostatnich latach, ale wielu będzie miało trudność z budowaniem prawdziwych marek-pretendenty bez podejścia „wszystko albo nic”, powiedział City AM współzałożyciel Q5 Partners.
Pięciu założycieli, w tym partner zarządzający Olly Purnell, uruchomiło Q5 w szczycie globalnego kryzysu finansowego, aby stworzyć „udaną, skuteczną organizację” bez tradycyjnych „armii” młodszych pracowników wykorzystywanych przez większych rywali.
Po dekadzie krajobraz usług profesjonalnych przechodzi głęboką zmianę strukturalną. Spadające opłaty w działach doradczych skłoniły rzesze byłych partnerów gigantów konsultingowych do próby rzucenia wyzwania rynkowi poprzez własne firmy butikowe — to wyraźne odwrócenie boomu z czasów pandemii, kiedy Wielka Czwórka rozbudowała zatrudnienie w konsultingu, by następnie zredukować tysiące etatów w miarę ochładzania się popytu klientów.
Purnell powiedział, że niektórzy inteligentni ludzie próbują budować markę, ale są bardzo zamożni, co rodzi pytanie, czy mają wystarczający „ogień w brzuchu”, by stworzyć nową globalną markę zdolną generować nowe przychody.
Wyjaśnił, że w 2009 roku partnerzy Q5, wszyscy wówczas w połowie trzydziestki, „nie mogli sobie pozwolić na porażkę”, ponieważ każdy z nich miał na utrzymaniu młodą rodzinę.
„Trzeba mieć ten głód i tę chęć na etapie życia, kiedy wszystko jest albo niczym, i wiedziałem, podobnie jak Sharon Rice-Oxley i Chris Parsons, którzy założyli ze mną firmę, że byliśmy na etapie, na którym nie mogliśmy sobie pozwolić na porażkę” — powiedział.
„Nie chcę być tu dyskryminujący ze względu na wiek, ale kiedy jesteś byłym partnerem Wielkiej Czwórki, multimilionerem z dorosłymi dziećmi, musisz mieć naprawdę silną obsesję na punkcie zrobienia czegoś wyjątkowego, poczucie celu i tę chęć, by wyjść i naprawdę coś uruchomić” — dodał.
Firmy doradcze ogólnego profilu stoją w obliczu „zawirowań”
Pierwsze biuro Q5 mieściło się w piwnicy w budynku należącym do Lorda Stevensona, byłego przewodniczącego HBOS, który pozwolił pięciu partnerom korzystać z niego bez czynszu przez rok. Po 15 latach samofinansująca się firma urosła do około 400 pracowników w kilku biurach na świecie.
Podczas gdy Wielka Czwórka tnie zatrudnienie młodszych pracowników i obawia się spadku opłat w działach konsultingowych, Q5 podało, że ubiegły rok był dla niej najlepszy, a ostatni kwartał przebił poprzedni. Purnell powiedział, że od 2020 roku firma rośnie w tempie nieco poniżej 20 proc. rocznie, osiągając rekordowe przychody w ubiegłym roku i ponownie w ostatnim kwartale.
„Jeśli jesteś firmą ogólnego profilu, to właśnie tam leży problem” — powiedział Purnell.
W jego ocenie AI nie zabiła konsultingu; zabiła natomiast rozdmuchane megaprojekty wdrożeniowe enterprise resource planning (ERP).
„Tradycyjnie partner Wielkiej Czwórki szuka wieloletniego, wieloobszarowego wdrożenia ERP, które dla klienta kosztowałoby 50 mln-60 mln funtów, i przez wiele lat działało to dobrze, z 100 konsultantami pracującymi nad tym przez dwa do trzech lat” — powiedział.
Zwrócił uwagę, że właśnie taki rodzaj pracy zniknie w świecie po AI. „Jeśli jesteś wyspecjalizowaną firmą doradczą i jesteś z tego znany, to rynek jest ogromny” — dodał.
„Q5 od zawsze koncentrowało się na tym, co nazywamy efektywnością organizacyjną, czyli tworzeniu naprawdę skutecznych organizacji, które mają jasne strategie, jasne przepływy pracy i jasną strukturę… pracujemy w zespołach trzy- i czteroosobowych przy bardzo wyspecjalizowanych, 12-tygodniowych zleceniach” — wyjaśnił.
W ciągu najbliższych pięciu lat Purnell chce, aby Q5 nadal szybko rosło i pozostawało własnością pracowników, rozszerzając działalność dyskretnie na nowe regiony geograficzne i obszar private equity, korzystając z wieloletniej restrukturyzacji napędzanej przez AI, ale bez sprzedaży do Wielkiej Czwórki i bez poświęcania kultury, którą uważa za sekret sukcesu firmy.