Szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego oskarżono w śledztwie dotyczącym Zondacrypto
Najważniejsze informacje
- •Polscy prokuratorzy przedstawili prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławowi Piesiewiczowi zarzuty płatnego pośrednictwa i faworyzowania niektórych wierzycieli w warunkach niewypłacalności w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
- •Z doniesień wynika, że Piesiewicz odzyskał wszystkie środki zainwestowane przez Zondacrypto, podczas gdy tysiące innych klientów nie mogło wypłacić swoich pieniędzy.
- •Zondacrypto, dawniej BitBay, wstrzymała handel w kwietniu w obliczu kryzysu płynności i nie miała dostępu do portfela zawierającego około 4 500 BTC z powodu braku kluczy prywatnych.
- •Zondacrypto została generalnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego w październiku 2025 roku, na miesiące przed upadkiem platformy.
- •Były CEO Przemysław Kral został oskarżony o oszustwo na dużą skalę i współpracuje ze śledczymi w nadziei na złagodzony wyrok.

Polscy prokuratorzy przedstawili zarzaty szefowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego w ramach śledztwa związanego z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto.
O zatrzymaniu prezesa komitetu, Radosława Piesiewicza, w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto poinformował w poście na X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Żurek później oświadczył, że prokuratorzy przedstawili Piesiewiczowi zarzuty na podstawie dwóch przepisów polskiego Kodeksu karnego, dotyczących zarzutów płatnego pośrednictwa oraz faworyzowania niektórych wierzycieli kosztem innych w sytuacji niewypłacalności, zgodnie z dalszym postem.
Według lokalnego serwisu informacyjnego TVP World zarzuty obejmują m.in. to, że Piesiewicz odzyskał wszystkie pieniądze zainwestowane przez Zondacrypto, podczas gdy tysiące innych klientów nie mogło wypłacić swoich środków. Giełda została generalnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego w październiku 2025 roku, co ogłoszono w poście na X samej giełdy Zondacrypto. Umowa sponsorska, podpisana na miesiące przed upadkiem platformy, uczyniła giełdę jednym z najbardziej rozpoznawalnych brandów krypto w polskim sporcie, a sprawa ta stawia teraz tę relację pod nadzorem sądowym.
Zatrzymanie Piesiewicza to jedno z pierwszych aresztowań w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Giełda, wcześniej znana jako BitBay przed rebrandingiem, była jedną z największych platform handlu kryptowalutami w Europie Środkowo-Wschodniej. Wstrzymała handel w kwietniu w obliczu kryzysu płynności, mniej więcej w tym samym czasie, gdy ówczesny CEO Przemysław Kral oświadczył, jak donosi Cointelegraph, że firma nie ma dostępu do portfela zawierającego około 4 500 Bitcoinów (BTC), ponieważ nie dysponuje kluczami prywatnymi. Niedostępny portfel stał się centralnym punktem sporu dla klientów starających się odzyskać zamrożone środki.
Kralowi, według doniesień, przedstawiono zarzuty udziału w oszustwie na dużą skalę i współpracuje on ze śledczymi, dążąc do uzyskania złagodzonego wyroku. Jego współpraca, wraz z zarzutami przeciwko Piesiewiczowi, sugeruje, że śledztwo wykracza poza zarząd giełdy i obejmuje badanie postępowania podmiotów z nią związanych, choć sprawa znajduje się na etapie stawiania zarzutów i nie zapadły jeszcze żadne wyroki.
Powiązane: Bithumb wygrywa 2 procesy dotyczące omyłkowo zaksięgowanych Bitcoinów: doniesienia