Sentyment filipińskich firm w lipcu stał się pesymistyczny pod wpływem inflacji i wojny na Bliskim Wschodzie
Najważniejsze informacje
- •Bieżący miesięczny indeks ufności BSP spadł w lipcu do -20,3% z neutralnych 0% w czerwcu — naj słabszy odczyt od maja.
- •Filipiński PKB urósł jedynie o 2,3% w drugim kwartale, co daje wzrost w pierwszym półroczu na poziomie 2,6%, znacznie poniżej rządowego celu 3,5%-4,5%.
- •Inflacja średnio wyniosła 5,2% według stanu na sierpień i przez sześć kolejnych miesięcy przekraczała 3-procentowy cel BSP, a firmy oczekują inflacji 5,6% w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
- •Indeks kondycji finansowej firm pogorszył się do -31,4%, a indeks dostępu do kredytu spadł do -7%, co sygnalizuje oczekiwania zaostrzenia warunków finansowych.
- •Badanie 506 firm wykazało poprawę krótkoterminowych planów zatrudnienia i ekspansji, jednak osłabły 12-miesięczne oczekiwania zatrudnieniowe oraz krótkoterminowe plany ekspansji.

Autor: Katherine K. Chan, reporter
Sentyment filipińskiego biznesu w lipcu stał się pesymistyczny, ponieważ odnowione napięcia na Bliskim Wschodzie i uporczywa presja cenowa wywołały obawy wśród firm, wynika z najnowszego badania oczekiwań przedsiębiorstw (BES) Bangko Sentral ng Pilipinas (BSP). Kwartalne badanie jest jednym z kluczowych wskaźników nastrojów korporacyjnych używanych przez bank centralny i wchodzi w skład jego oceny sytuacji gospodarczej przy kształtowaniu polityki pieniężnej.
Z badania wynika, że bieżący miesięczny indeks ufności (CI) filipińskich firm w lipcu gwałtownie spadł do -20,3% — co stanowi ostrą zmianę względem neutralnego odczytu 0% w czerwcu i jest najniższym poziomem od maja, kiedy wyniósł -25,2%. Ujemny CI oznacza, że więcej respondentów jest pesymistycznych niż optymistycznych.
„Sentyment filipińskiego biznesu w lipcu 2026 r. stał się pesymistyczny w obliczu odnowionych obaw związanych z napięciami na Bliskim Wschodzie, wyższymi cenami ropy i uporczywą presją inflacyjną” — oświadczył w piątek bank centralny.
Firmy były również mniej optymistyczne co do najbliższych miesięcy i nadchodzącego roku. CI na październik spadł do 3,7% z 18,8% w poprzednim miesiącu, ponieważ przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie, rosnące koszty paliw i słabe nastroje inwestycyjne zachmurzyły perspektywy. CI na rok naprzód obniżył się w lipcu do 29,4% z 42,4% w czerwcu, co odzwierciedla obawy związane z gospodarczymi skutkami wojny na Bliskim Wschodzie, ponurymi perspektywami wzrostu wynikającymi z szoku energetycznego oraz kwestiami ładu korporacyjnego obciążającymi zaufanie inwestorów.
Wojna na Bliskim Wschodzie, która wybuchła ponad sześć miesięcy temu, nie wykazuje wiarygodnych oznak zakończenia, ponieważ nowe ataki wymieniane między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przekreśliły niedawne negocjacje pokojowe. Napędzane wojną szoki energetyczne uderzyły w importerów netto, takich jak Filipiny — gospodarkę mocno uzależnioną od importowanego paliwa, gdzie ceny ropy bezpośrednio przekładają się na koszty transportu i mediów — a wzrost spadł przez kolejne kwartały do poziomów minimalnych od czasów pandemii, podczas gdy inflacja nadal pozostaje wysoka.
W drugim kwartale filipiński produkt krajowy brutto (PKB) odnotował najsłabszy wynik od czasów pandemii, zwalniając do 2,3% z 2,8% w pierwszym kwartale i 5,4% rok wcześniej. To przeniosło wzrost w pierwszym półroczu na poziom 2,6%, znacznie poniżej rządowego celu rocznego wynoszącego 3,5%-4,5%.
Inflacja średnio wyniosła 5,2% według stanu na sierpień, a wskaźnik główny pozostaje powyżej 3-procentowego celu BSP przez sześć kolejnych miesięcy — czyli od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. BSP prowadzi politykę inflacyjną w przedziale 2%-4%, więc oczekiwania przekroczenia górnej granicy będą utrzymywać presję na bank centralny, by utrzymywał restrykcyjną politykę nawet mimo spowolnienia wzrostu.
Na tle tej sytuacji makroekonomicznej i utrzymującej się niepewności lokalne firmy oczekują, że inflacja w nadchodzącym roku przekroczy 4-procentową górną granicę BSP. Przewidują inflację na poziomie 5,6% w ciągu najbliższych 12 miesięcy, bez zmian względem czerwca, ponieważ co najmniej co piąta firma spodziewa się dalszych podwyżek cen ropy i wyraża obawy związane z niepewnym zakończeniem wojny na Bliskim Wschodzie.
Zaostrzenie warunków przed nami
Lokalne firmy przygotowują się również na zaostrzenie warunków finansowych i trudniejszy dostęp do kredytu w nadchodzących miesiącach. Z badania BES wynika, że indeks kondycji finansowej firm — odzwierciedlający ogólną pozycję gotówkową przedsiębiorstwa, uwzględniając poziom gotówki i innych środków płynnych oraz warunki spłaty kredytów — pogorszył się do -31,4% w lipcu z -26,8% w czerwcu.
Indeks dostępu do kredytu, odnoszący się do otoczenia zewnętrznego firmy, takiego jak dostępność kredytu w systemie bankowym i innych instytucjach finansowych, również się pogorszył — do -7% z -5,7%.
Średnie wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle i budownictwie również nieznacznie spadło, do 68,6% z 73,9% w czerwcu.
„Głównymi barierami dla biznesu były ostra konkurencja krajowa, niewystarczający popyt (oraz) wysokie stopy procentowe” — podał bank centralny w swoim raporcie.
Jeśli chodzi o zatrudnienie, firmy wykazały większą skłonność do zatrudniania pracowników w krótkim terminie, ale były pesymistycznie nastawione do roku naprzód. Indeks oczekiwań zatrudnieniowych na najbliższe trzy miesiące poprawił się do 11% z 1,8% w czerwcu, jednak na najbliższe 12 miesięcy pogorszył się do 9% z 20,2%.
Z badania wynika również, że 13,6% lokalnych firm planuje ekspansję w październiku, w porównaniu z 20,4% miesiąc wcześniej, natomiast odsetek otwartych na ekspansję w nadchodzącym roku wzrósł do 20,8% z 18,7%.
„W ciągu najbliższych 12 miesięcy mniej firm wskazało plany zatrudniania dodatkowych pracowników w obliczu oczekiwań słabszego wzrostu i podwyższonej inflacji” — oświadczył BSP. „Niemniej jednak firmy z sektora przemysłowego nadal zgłaszały plany rozszerzania działalności w przyszłym roku.”
Bank centralny przebadał 506 firm w całym kraju w okresie od 7 do 31 lipca, w tym 193 firmy z Regionu Stołecznego (NCR) i 313 spoza NCR.